Z moich zapisanych plików wynika, że jest to mój 23 ‘odcinek’ recenzji misyjnych. Licząc średnio 3-4 książki na każdą recenzję, zaprezentowałam Wam już ponad 70 książek. Przeglądając swoje półki i śledząc nieliczne propozycje wydawnicze w tym temacie, zastanawiam się, na jak długo wystarczy mi zasobów. Aktualnie z mojej kolekcji pozostało mi zaledwie kilka tytułów - mniej niż 10. Już zaczęłam się martwić, ale nie na długo. Właśnie czekam na realizację pewnego zamówienia - za kilka dni dotrze do mnie przesyłka z trzema kolejnymi książkami. Uff...
A o oto propozycje bieżącego numeru.
Ruth A. Tucker, Sławni i nieznani, Wydawnictwo Vocatio, Warszawa 1995
Jeśli ktoś nie lubi dużo czytać - nie tylko książek, ale dostępnych w Internecie informacji o tematyce misyjnej, a chciałby dowiedzieć się jak najwięcej na temat misji, to proponuję właśnie tę książkę.
Jest to historia misji w pigułce. O ile sobie dobrze przypominam, to była moja pierwsza książka o tej tematyce, jaką przeczytałam. Zainspirowała mnie ona do dwóch rzeczy. Pierwsza, z której teraz pokutuję ;-), to napisanie krótkiego tekstu „Dziś prawdziwych misjonarzy już nie ma”, będącego oceną działań misyjnych, jakie rozwinęły się w Polsce po przemianach ustrojowych, kiedy to Polska stała się terenem działań różnych zachodnich misji. Druga rzecz - będąc odpowiedzialną za pracę młodzieżową w naszej wspólnocie, poprosiłam grupę młodych ludzi o przygotowanie na spotkania serii referatów o życiu i służbie najbardziej zasłużonych misjonarzy. Zrobili to doskonale.
Co takiego szczególnego jest w tej książce? Otóż, nie prezentuje ona tylko znane postaci z historii misji, przywołując te nazwiska, które już wcześniej na łamach biuletynu przedstawiałam. Autorka książki Sławni i nieznani - niezwykłe postaci z historii misji w bardzo ciekawy i przystępny sposób przedstawia historię misji od jej zarania, czyli aż od czasów apostolskich. Z lektury książki dowiadujemy się o rozwoju misji w imperium rzymskim, o pierwszych misjach katolickich, o początkach misji protestanckich. Czytamy o historii misji w Ameryce Północnej, Azji Środkowej, Czarnej Afryce, na Dalekim Wschodzie, na Wyspach Pacyfiku. Dowiadujemy się o udziale kobiet w pracy misyjnej, o zaangażowaniu studentów wolontariuszy. Poznajemy początki misyjnych specjalizacji takich jak: misje medyczne, tłumaczenie i lingwistyka, radio i nagrania, lotnictwo misyjne.
Co jest w tym cenne? Od wydania tej książki w USA minęło 26 lat. Praca misyjna trwa i rozwija się. Swoim zasięgiem obejmuje coraz dalsze i ukryte zakątki ziemi. Narzędziami misyjnymi stały się: filmy, telewizja, przekazy satelitarne, komputery. Może ktoś napisze kolejną książkę o rozwoju misji w XXI wieku.
C. Peter Wagner & Joseph S. McCullough, Kondor dżungli, Słowo Prawdy, Warszawa 1984
Bohater tej książki Walter (Wally) Herron urodzony w Australii żył w latach 1910-1964. Ponad dwadzieścia lat swojego życia spędził w Ameryce Południowej, w Boliwii. Za swoje zasługi na rzecz tego kraju i jego mieszkańców otrzymał zaszczytny Order Kondora Andów, chociaż swoim samolotem latał tam, gdzie nie zapuszczał się żaden kondor.
Zastanawiałam się, czy potrafię lepiej przedstawić jego sylwetkę niż zrobili to autorzy książki. I stwierdziłam, że nie.
Niech te dwa fragmenty stanowią dla Was zachętę, aby poznać historię życia i służby tego wyjątkowego człowieka.
„Był on autentycznym bohaterem misyjnym, gorliwym pionierem, fascynującą, oddaną Bogu osobowością. Prócz tego, że był pierwszym misjonarzem, który zastosował w swojej pracy regularną komunikację samolotową, był też tym, który w porozumieniu z rządem Boliwii założył leprozorium w Tane (kolonia dla trędowatych). Był zarówno człowiekiem modlitwy i poświęcenia, jak też żywego reagowania i działania”.
„Sylwetka jego połyskującego w górze samolotu była zwiastunem radości dla smutnych i samotnych, bo dostarczał im listy od przyjaciół; była nadzieją dla chorych, bo miał przy sobie potrzebne lekarstwa lub zabierał ich ze sobą do szpitala; była wybawieniem dla duchowo przygnębionych, bo zawsze miał poselstwo od Zbawiciela, które niestrudzenie głosił ze swojej dużej i wyraźnie przyniszczonej Biblii”.
Czyż nie piękna postać? Zachęcam do przeczytania „Kondora dżungli”.
Eileen Lantry, Na skrzydłach wiary, Wydawnictwo Orionplus, Radom 2014
Na skrzydłach wiary to historia misjonarza, który wierzył, że Bóg nie zna żadnych ograniczeń.
Jest to współczesna historia misyjna, która opowiada o cudach, jaki doświadcza David Gates wraz ze swoją żoną Becky. W opowieści tej nie brakuje elementów dramatycznych i humorystycznych, z których wynika, że Bóg potrafi bardzo dynamicznie pisać scenariusze dla ludzkiego życia. A na pewno może doświadczyć tego człowiek, który gorliwie podąża tam, gdzie Bóg go posyła i prowadzi. Takim człowiekiem bez wątpienia jest David Gates.
David Gates jest synem misjonarzy, wyświęconym pastorem Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. David jest człowiekiem wszechstronnym wyszkolonym w dziedzinie pielęgniarstwa, inżynierii oprogramowania i administracji biznesowej. Jest także profesjonalnym pilotem i mechanikiem lotniczym. Służył jako misjonarz w wielu krajach, w tym w Peru, Meksyku, Gujanie, Trynidadzie i Tobago oraz Wenezueli. Książka swoim zakresem obejmuje służbę Davida od jej początków do roku 2001 r.
David w 2000 roku założył Gospel Ministries International, aby rozwijać lotnictwo medyczne i zarządzać edukacją oraz projektami nadawczymi (telewizyjnymi) na całym świecie. Jako mówca, David komunikuje swoje zaufanie do Boga i pasję do wolontariatu na pierwszej linii pracy misyjnej.
Gorąco polecam.
***
Ponieważ książki „Kondor dżungli” i „Na skrzydłach wiary” opisują dziedzinę lotnictwa misyjnego, chciałam przypomnieć opisane już wcześniej tytuły, również związane z lotnictwem misyjnym.
Janet i Geoff Benge – Betty Greene - Służba na skrzydłach, Bernie May – Pod Jego skrzydłem (biuletyn nr 82)
Janet i Geoff Benge – Nate Saint - Skrzydłem i modlitwą (biuletyn nr 77)
Napisane na zamówienie Biuletynu "Idźcie".
Napisane na zamówienie Biuletynu "Idźcie".


