Od pewnego czasu na moim biurku stopniowo powiększa się stosik książek. Staram się, aby stosik był uporządkowany, nie przeszkadzał mi w pracy biurowej, ale niestety, w miarę przybywania książek, zaczęło się robić ciasno. Dla myszki pozostało niewiele pola do manewru, a dojście do skanera staje się coraz trudniejsze. Wtedy mój mąż pyta „W jakim celu trzymasz tutaj te książki?”. Odpowiadam „Czekają na opisanie. Nie odłożę ich na półkę, póki kogoś nie zachęcę do ich przeczytania.”
Korzystając z wyjątkowo długiej przerwy świątecznej, postanowiłam zrobić, co planowałam. Posortowałam książki według kilku kategorii i zaczynam...
Nadmienię, że przez ostanie dwa lata na moim blogu pojawiały się tylko recenzje książek o tematyce misyjnej, a wynikało to z powziętego zobowiązania na rzecz biuletynu „Idźcie”. Ostatnia prezentacja książek z innych dziedzin miała miejsce w styczniu 2016 roku!!!
Postanowiłam zacząć od książek, których nie czytało się w dwa wieczory, ponieważ pisane są w formie rozważań. Jedne zawierają od kilkunastu do kilkudziesięciu inspirujących tekstów. Drugie są rozpisane na cały rok. Rozważaniami tymi witałam każdy poranek. Oczywiście, zawsze była to dodatkowa lektura do codziennej porcji Biblii.
„Od serca ”, praca zbiorowa, Wrocławskie Forum Kobiet, Wrocław 2016 r.
Jest to zbiór pięknych rozważań, a nawet opowiadań inspirowanych Bożym Słowem i napisanych w oparciu o bardzo osobiste przeżycia i doświadczenia autorek. Ilustracja na okładce - filiżanka z kawą, trzymana w kobiecych dłoniach - zachęca do czytania. W porannej ciszy, otulona kocem, w wygodnym fotelu, zanurzałam się każdego dnia w kolejnej mini opowieści. Filiżanka dobrej kawy pobudzała mój mózg do skupienia. Ale czytałam głównie sercem, ponieważ opowieści te pisane były od serca. Cenną dla mnie była wiedza, że książkę stworzyły głównie młode kobiety. W wieku mojej synowej. Pisały o swojej wierze i relacji z Bogiem dojrzewającej w obliczu zmagań codzienności - małżeństwa, macierzyństwa, pracy zawodowej, choroby, trudnych relacji, niespodziewanych wyzwań. Jakże zachęcające są ich słowa: Każda z nas... oświadcza, jak ogromną moc ma Boże Słowo, czytane i stosowane nie tylko od święta, ale przede wszystkim w szare poniedziałki i samotne soboty.
Zachęcam - to wspaniała książka na prezent.
„5 minut z Jezusem”, Sheila Walsh, Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznań 2016 r.
Znacząco brzmi podtytuł tego tomiku rozważań - aby każdy dzień się liczył. Dalej wydawca dodaje: Tych pięć minut z Jezusem może stać się najistotniejszym elementem twojego dnia; momentem wypełnionym pokojem.
I tak rzeczywiście było. Autorka dzieliła się ze mną bardzo osobistymi doświadczeniami ze swojego życia. Wiadomo, kiedy mówimy o doświadczeniach, zwykle - i chyba słusznie - myślimy o tych trudniejszych chwilach naszego życia. Autorka też chyba tak uważa. Jednak jej sposób pisania - lekki, przystępny, z właściwą dawką dobrego humoru, czyni te życiowe opowieści budującymi i inspirującymi. Czasem Sheila posługuje się tylko ciekawym przykładem, ilustracją, rozważaniem tekstu z Biblii. Każdy rozdział kończy się modlitwą, mądrą radą i wersetami biblijnymi, odnoszącymi się do tematu rozważania.
Dodatkowym atutem tej książki jest jej szata graficzna. Delikatna, subtelna, elegancka - jak każda kobieta :-).
Zachęcam, niech nasze zabieganie nie staje nam na przeszkodzie, aby poświęcić Bogu chociaż 5 minut z każdego poranka. To może być ta książka, albo każda inna jej podobna. To może być jeden Psalm, przeczytany przed wyjściem do pracy, czy przystąpieniem do codziennych obowiązków. Niech to będzie cokolwiek, co sprawi, że każdy dzień z życia nabierze sensu.
„Modlitewnik kobiet”, praca zbiorowa, Wydawnictwo WARTO, Dzięgielów 2015 r.
Książkę tę dostałam w listopadzie 2015 roku na swoje kolejne urodziny. Ofiarowała mi ją moja droga przyjaciółka - Aleksandra Błahut-Kowalczyk, która była jedną z redaktorek zbioru modlitw, jak też autorką kilku modlitw w nim zawartych.
Tomik rozplanowany na cały rok kalendarzowy, towarzyszył mi mi w 2016 roku. Modlitwy oparte zostały o wybrane fragmenty biblijne i napisało je ponad 40 kobiet. Co oznacza tyleż samo charakterów, osobowości, wrażliwości. Jak napisał wydawca: Istnieje tyle definicji modlitwy, tyle sposobów wyrażania tej najbardziej intymnej więzi człowieka z Bogiem, ilu modlących się. Czułam się uprzywilejowana, że mogę czytać tak osobiste i głębokie słowa uwielbienia, wyznania, skargi, prośby... Podziwiałam te kobiety, które wznosząc modlitwy do Boga, tak szczerze otwierały się przed Bogiem. Pięknie ujął to ks. Jerzy Samiec: W modlitwie nie chodzi o wielkie słowa, ale o szczerość i „wylanie swej duszy przed Panem”. Bóg nie oczekuje od nas wielkich słów, On oczekuje nas samych.
Motywem graficznym Modlitewnika są obrazy Andrzeja Bischoffa.
„Codziennik kobiet”, praca zbiorowa, Wydawnictwo WARTO, Dzięgielów 2017 r.
I znowu otwiera przed nami swoje serca grupa luterańskich teolożek (44) - pastorowych, diakonek, katechetek... W słowie wstępnym czytamy: Autorki można spotkać w szkołach, parafiach, na wyższych uczelniach, w domach opieki, biurach, fundacjach... Bardzo pracowite są te kobiety i cenne jest to, że myślą o nas, czytelniczkach. To jest już ich trzecia propozycja - po Postylli i Modlitewniku, która prowadzi nas i inspiruje przez cały rok kalendarzowy. Tym razem jest to zbiór rozważań opartych na Psalmach. Taką lekturą dobrze jest rozpocząć swój dzień - zaczerpnąć oddechu Słowem i refleksją nad nim. Będąc prowadzonym różnorodnością cennych myśli, spostrzeżeń, wniosków, odkryć i wyzwań.
Za dwa dni zakończę lekturę mojego egzemplarza Codziennika i powiem to było dobre...
Motywem graficznym tomiku były obrazy Barbary Adamus - Jednej z autorek zawartych w nim rozważań.
„Psalmy ziemi”, Francine Rivers, Wydawnictwo Aetos, Wrocław 2018 r.
Minął rok, a ja do listy codziennych rozważań dopisuję kolejną książkę. W zamierzeniu autorki, która spisała swoje rozważania w 52 rozdziałach, było, aby każdy rozdział był dla czytelnika źródłem inspiracji na cały tydzień. Może nie do końca udało się mi i mojemu mężowi (czytaliśmy te rozważania razem) zrealizować to założenie, ale prawdą jest, że przeczytane myśli, przykłady, wskazówki i zastosowania do codziennego chrześcijańskiego, często towarzyszyły nam przez kolejne dni. Zdarzało się, że stawały się dla mojego męża inspiracją do kazania.
Książka Francine Rivers to zbiór rozważań o cudach otaczającej nas przyrody. Autorka zaprasza czytelników do odkrywania Bożych tajemnic w świecie natury. Odkrycia te można z powodzeniem zastosować w naszym życiu, jako pewne zasady lub nauki. Każdy rozdział kończy się odpowiednim fragmentem wybranego Psalmu. Książka jest pięknie wydana i bogato ilustrowana zdjęciami przyrody. Doskonała na prezent.
***
„Modlitewnik kobiet” i „Codziennik kobiet” to dwie z czterech propozycji teolożek luterańskich. Wszystkie niezwykle cenne i inspirujące. Wspaniałe do codziennych rozważań i spotkań z Bogiem. Pozycja „Postylla kobiet” jest zbiorem kazań, ściśle związanych z kalendarzem kościelnym Kościoła Luterańskiego. „Biblijny alfabet kobiet” jest świetnym materiałem do pracy w grupie dyskusyjnej i studium Biblii.
Mam nadzieję, że udało mi się zachęcić Was do dołączenia, którejś z tych propozycji do swojego codziennego czytania. Można je zamówić przez Internet. Za dwa dni wybrana książka znajdzie się w Waszym domu.
***
12.11.2022 r.
Po dłuższej przerwie przyszła pora na dopełnienie tego postu dwiema kolejnymi propozycjami do codziennego rozważania. Nie są to rozważania całoroczne, ale ich forma pozwala na poświęcenie uwagi jednemu rozdziałowi dziennie - dla lepszego "przetrawienia" treści.
Jest to zbiór artykułów, które powstawały na przestrzeni 25 lat i były wcześniej publikowane na łamach czasopisma "Nasze Inspiracje". Autor wydanie książkowe dedykuje pamięci swojej zmarłej żony Aliny.
Jak czytamy we wstępie, przemyślenia zawarte w tych artykułach powstały w wyniku czasu spędzanego z Bogiem. Czasu spędzanego z Nim sam na sam. W intymności.
Książka zawiera siedem głównych części (7 to Boża liczba, liczba doskonałości), a każda z nich zawiera po kilka rozdziałów. Rozważania są bardzo krótkie, co może być zachęcające dla opornego czytelnika. Każdy rozdział kończy się propozycją zatrzymania się i zastanowienia nad przeczytanym tekstem. Służą temu pytania, motywujące czytelnika do osobistej odpowiedzi. Autor w tej części prowadzi czytelnika w krótkiej modlitwie.
Mam nadzieję, że tytuły głównych części, które podam poniżej, zachęcą Was do sięgnięcia po tę pozycję pełną cennych myśli i wskazówek, dotyczących chrześcijańskiej pielgrzymki z Bogiem. Bogatą w praktyczne lekcje dotyczące duchowego i praktycznego chrześcijańskiego życia, a wynikające z osobistych doświadczeń (z życia i służby) oraz nabytej wszechstronnej wiedzy.
Oto tytuły rozdziałów: Jaki jest Bóg?, Wzmocnione więzi, Wewnętrzny człowiek, Nowa jakość życia, Wzrastając w wierze, Serce sługi, Gotowi na czas zmian.
Rozwinięcie tytułu tej książki brzmi "50 lekcji na trudniejsze chwile". Taka precyzja pozwala nam podjąć decyzję, czy przeczytamy tę książkę w 50 dni, czy będziemy czytać ją przez 50 tygodni w roku, pozwalając sobie najgłębszą analizę tych lekcji oraz wykonywanie zaproponowanych przez autorkę zadań/działań.
Myślę, że warto posłużyć się tu cytatem ze wstępu do tej książki: Mając czterdzieści lat, zachorowałam na raka. Walczyłam z nim rok, a przez kolejny dochodziłam do siebie. W dniu czterdziestych piątych urodzin leżałam w łóżku, myśląc o tym wszystkim, czego nauczyło mnie życie. Przepełniona refleksjami, nie mogłam już dłużej pomieścić ich w sobie. Długopis sam przelał moje myśli na papier (powstało z tego 45 felietonów) (...) Kiedy skończyłam pięćdziesiąt lat, dopisałam pięć nowych lekcji.
I to są właśnie te lekcje, które są przejmujące, wzruszające i zabawne. A przez to lektura książki, mimo że traktuje o sprawach ważnych, staje się lekka i przystępna. Przyznaję, nie mogłam się od niej oderwać.
Skąd taki tytuł? Autorka pragnie przekonać czytelnika, że niezależnie od tego, co dzieje się w naszym życiu - a szczególnie, kiedy są to doświadczenia, które nam się nie podobają - to na pewno nie są one wynikiem tego, że "Bóg się zagapił". Tak nie jest. I jeśli mamy takie wątpliwości, to wierzę, że po lekturze tych cennych lekcji damy się przekonać do twierdzenia autorki.
Regina Brett jest autorką kilku książek, które są już przetłumaczone na język polski.
Więcej informacji można znaleźć w Internecie.
Sporo czasu minęło od pierwszego zapisu tego postu. Aktualnie w dostałam w prezencie kolejne roczne rozważanie. Czekam z nim na początek roku. Ale... nie bójcie się, nie jestem zawieszona w próżni. Moją codzienną stałą lekturę od kilku lat stanowią dwie pozycje: Słowo na dzisiaj (wydawane kwartalnie) - Bob i Debby Gass oraz Z Biblią na co dzień (wydawane co roku). Do czego i Was zachęcam.
Wcześniej opisane pozycje książkowe:
„Postylla kobiet” - KLIKNIJ.
„Biblijny alfabet kobiet” - KLIKNIJ.

























