Dni 1 i 2 listopada zawsze budzą w kręgach chrześcijan ewangelicznie wierzących, czyli wierzących zgodnie z Pismem Świętym, silne emocje i gorącą dyskusję. Pomyślałam sobie, że warto będzie napisać na temat tych specyficznych świąt kilka słów.
Kult zmarłych posiada bardzo starą tradycję, jest on bowiem rówieśnikiem ludzkości. Znany był on we wszystkich cywilizacjach i religiach - począwszy od kultury egipskiej czy sumeryjskiej, jako najstarszych, do rozkwitu natomiast dochodzi w okresie Imperium Rzymskiego. (To tak po sąsiedzku - pomijam pozostałe kultury i kontynenty.) Kult ten uzależniony był od specyfiki wierzeń danego narodu, panteonu danej religii oraz wyobrażeń na temat śmierci i tego, co po niej następuje. Kult zmarłych wynika ze stosunku do zmarłych: zarówno czci, jak i lęku przed nimi. Według wierzeń orientalnych i antycznego świata grecko-rzymskiego a też w religiach Celtów, Bałtów i Słowian, były trzy okresy, w których duchy zmarłych przodków powracały na ziemię. Dziwnym zbiegiem okoliczności, okresy te w obecnym kalendarzu chrześcijańskim pokrywają się z okresem świąt Bożego Narodzenia, Wielkiej Nocy i Wszystkich Świętych...(!?)
Korzenie święta „Wszystkich Świętych” Kościół chrześcijański przez pierwsze trzy wieki swojego istnienia charakteryzują dwa elementy: prześladowanie i czystość nauki. Czwarty wiek staje przed chrześcijaństwem otworem. Edykt Mediolański (313 r.) wydany przez cesarza Konstantyna, opowiada się za chrześcijaństwem, jako religią obowiązującą w Imperium Rzymskim. Chrześcijanie z prześladowanych stają się prześladowcami, co spowodowało masowe „nawrócenia” przerażonych pogan, którzy wchodząc do nowej religii, wnosili ze sobą całe systemy kulturowo-obrzędowe pobożności pogańskiej. Przyjmując i wchłaniając pogańskie obyczaje, kościół nadawał im jedynie chrześcijańską formę i nazwę. Jedną z nich był kult zmarłych zastąpiony kultem świętych. Święto Wszystkich Świętych obchodzone jest od VII wieku. Wtedy to starożytny Panteon (budynek poświęcony wszystkim bóstwom czczonym w Imperium) 1-go listopada 609 r. został, przez papieża Bonifacego IV, poświęcony i przekształcony w świątynię chrześcijańską - w kościół pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny i Wszystkich Świętych (chodziło o męczenników wiary). Oficjalnie jednak święto to do kalendarza kościelnego zostało wprowadzone nieco później, bo za pontyfikatu Grzegorza IV, w 834 r. Tego dnia czci się świętych w szczególny sposób, prosząc ich o wstawiennictwo u Boga.
W zasadzie rozróżniamy:
„Wszystkich Świętych” - 1-go listopada - ten dzień poświęcony jest pamięci wszystkich świętych w niebie; powinien być dniem radosnym. Oczywiście, ci święci, to nie wszyscy święci, ale ci oficjalnie uznani przez Kościół Rz-K.
„Dzień Zaduszny” - 2-go listopada - dzień poświęcony pamięci wszystkich zmarłych: „Sens tego święta, (wypowiedź dotyczy Dnia Zadusznego) polega na tym, że Kościół przypomina nam tajemnicę czyśćca i mobilizuje wszystkie swoje dzieci na ziemi do niesienia pomocy tym zmarłym braciom, którzy potrzebują od nas pomocy. Najbardziej skuteczną pomocą dla dusz w czyśćcu cierpiących jest nasza modlitwa ale przede wszystkim - Msza święta. [...] Mamy się modlić za naszych zmarłych, aby zostali zbawieni. Oni wtedy z nieba wstawiają się za nami - jest to prawda obcowania świętych.[...]” (wyp. Ks. Dr Tomasza Małkińskiego)
A co na to Słowo Boże:
„A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd.” Hebr. 9:27
„Rzekł Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie.” Ew. Jana 11:25
„Ożyją twoi umarli, twoje ciała wstaną, obudzą się i będą śpiewać ci, którzy leżą w prochu, gdyż twoja rosa jest rosą światłości, a ziemia wyda zmarłych.” Izaj. 26:19
„I wydało morze umarłych, którzy w nim się znajdowali, również śmierć i piekło wydały umarłych, którzy w nich się znajdowali, i byli osądzeni, każdy według uczynków swoich.” Obj. 20:13
Dziwne zwyczaje i wierzenia związane z tym świętem praktykowane również dzisiaj:
- palenie świec i lampionów na grobach zmarłych, pozwalających im znaleźć drogę powrotną do ich miejsca spoczynku,
- praktykowanie modlitw za zmarłych - wierzono i wierzy się, że modły i ofiary składane w intencji zmarłych skrócą cierpienia ich dusz przebywających w czyśćcu i zapewnią im wieczny spokój,
- rozniecanie ognisk na cmentarzach, rozstajach dróg i w obejściach, aby wskazywać drogę błądzącym duszom,
- przygotowywanie potraw dla duchów zmarłych - wiara, że w noc poprzedzającą święto zmarli wracają do swych domów na posiłek,
- zostawianie uchylonych drzwi wejściowych, aby dusze zmarłych mogły odwiedzić swoje domy,
- przynoszenie na groby ulubionych potraw i przedmiotów zmarłych itd., itp.
A co na to Słowo Boże:
„Tak mówi Pan: Nie wdrażajcie się w zwyczaje narodów...” Jer. 10:2-5
„Umarli nie ożyją, duchy zmarłych nie wstaną z martwych...” Izajasz 26:14 (aż do dnia zmartwychwstania)
„...między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić.” Ew. Łuk. 16:26
„Niech nie znajdzie się u ciebie... wywoływacz duchów..., ani wzywający zmarłych; gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni...” V Mojż. 18:10-12
Różny stosunek do „Święta Zmarłych" w kościołach chrześcijańskich i innych religiach:
Kościół katolicki - to święto jest uzasadnione wiarą w czyściec; modlitwy i msze za zmarłych mają im dopomóc w skróceniu kar czyśćcowych.
Kościół prawosławny - prawosławni nie wierzą w czyściec, mimo to przywiązują dużą wagę do modlitwy za zmarłych.
Kościół ewangelicki - ewangelicyzm nie zna modlitwy przyczynnej za zmarłych, praktykuje natomiast wspomnienia pośmiertne; odbywają się one w tzw. dzień zaduszny lub w ostatnią niedzielę przed pierwszą niedzielą adwentu; na taki akt kommemoracyjny składają się zazwyczaj słowo biblijne, pieśń i modlitwa; modlitwa ta nie ma charakteru przyczynnego, a przeważnie zawiera dziękczynienie za błogosławieństwo, jakim Bóg obdarzył rodzinę, kościół, społeczeństwo przez życie wspomnianej zmarłej osoby; modli się też o pozostałych przy życiu członków rodziny.
Żydzi - w judaizmie nie obchodzi się „Święta Zmarłych”, tradycyjnie w miesiącu sierpniu i wrześniu odwiedzane są groby bliskich, na których jako symbol pamięci zostawia się kamień.
Muzułmanie - nie mają święta na wzór „Święta Zmarłych”; pamiętają o grobach swych bliskich szczególnie w okresie Ramadanu; nie obchodzą też zbyt długo żałoby, gdyż byłoby to dla nich wyrazem braku zaufania Allachowi.
Buddyści - w tym dniu obchodzą święto „głodnych duchów”, którym składają ofiary z pokarmów.
Chrześcijanie ewangeliczni - nie obchodzą tego święta; w Prawie Mojżeszowym i Słowie Bożym w ogóle, nie znajdują poparcia dla kultu zmarłych; pozostaje po nich jedynie wspomnienie i należny szacunek - tego samego i my powinniśmy przestrzegać; nasz obowiązek, to pamięć po naszych przodkach i dbałość o ich groby, wolne od jakichkolwiek oczekiwań, przesądów i zabobonów.
Kwestia pochówku i żałoby Myślę, że znowu możemy nauczyć się czegoś dobrego od narodu wybranego. Żydzi odnosili się do śmierci z głębokim szacunkiem. Prawo było jednoznaczne w kwestii pochówku, każdy - bogaty czy biedny, król czy niewolnik, mądry czy głupi, uczciwy czy bandyta - ma prawo spocząć po śmierci w grobie. Grób, jako miejsce pochówku, nie był dla Żydów obojętną sprawą. (Pamiętamy historię Abrahama, który upatrzył sobie miejsce na grób dla swojej żony Sary; czy też Józefa, którego pragnieniem było, aby jego kości powróciły do Kanaanu; i wreszcie grób, w którym pochowano Jezusa - należał on do jednego z najbogatszych mieszkańców Jerozolimy.) U Żydów ciało zmarłego składano do grobu po uprzednim umyciu, namaszczeniu wonnościami (mirra, nard, aloes) i owinięciu całunem. Jego twarz przykrywano płócienną chustą, a ręce owijano bandażami. Co roku grób powlekano warstwą białego wapna. Żałoba po pogrzebie trwała 7 dni. Śmierć dla Żydów była jednym z podstawowych elementów życia, dlatego szybko powracało ono do normy. Najlepszym tego przykładem jest król Dawid, który po śmierci swojego synka powiedział takie słowa: „Teraz zaś, gdy zmarło, po cóż mam pościć? Czy mogę je jeszcze przywrócić życiu? To ja pójdę za nim, a nie ono powróci do mnie.” II Sam. 12:23
Co mówi Boże Słowo odnośnie smutku i żałoby:
„Zawołajcie płaczki, aby przyszły, poślijcie po najroztropniejsze, by przybyły. Niech się śpieszą i niech zaśpiewają nad nami pieśń żałobną.” Jer. 9:16,17
„Któż uczyni moją głowę źródłem wody, a moje oczy fontanną łez, bym mógł dniem i nocą opłakiwać zabitych córy mojego ludu?” Jer. 8:23
„...Płaczcie z tymi, którzy płaczą.” Rzym. 12:15
„I zapłakał Jezus.” (po śmierci Łazarza) Ew. Jana 11:35
Śmierć bliskiej osoby jest najbardziej traumatycznym i stresującym przeżyciem w życiu człowieka. Żałoba może trwać nawet do pięciu lat. Nikt nam nie broni smucić się po stracie naszych bliskich, tęsknić za nimi. Pamiętajmy i wspominajmy naszych zmarłych, czyniąc to w duchu ewangelii, aby Słowu Bożemu ujmy nie przynoszono. (Tytus 2:5b)
Bibliografia:
„Leksykon religii od A do Z” - praca zbiorowa; „Poczet papieży” - Jan Wierusz Kowalski; „Panorama historii Kościoła” - H. Turkanik; „Obyczaje krajów biblijnych” - Fred H. Wight; „Tak żyli ludzie: Hebrajczycy” - Peter Connolly; „Co powinniśmy czynić” - W. Benedyktowicz; „Christianity a ready defence” - Josh McDowell; „Pasmo” - listopad 2001; Internet.
Polecam:
"Zborownik" 2010.10.24 Czy w dzień Wszystkich Świętych możemy chodzić na groby? Odpowiada Edward Czajko
Ze śmiercią tak nie do twarzy - Beata Jaskuła-Tuchanowska
Polecam:
"Zborownik" 2010.10.24 Czy w dzień Wszystkich Świętych możemy chodzić na groby? Odpowiada Edward Czajko
Ze śmiercią tak nie do twarzy - Beata Jaskuła-Tuchanowska














