I znowu udało mi się dobrać kolejną partię książek o misji tematycznie, a raczej geograficznie. Czasem wydaje mi się, że moje propozycje będą już tylko od Sasa do Lasa :-), a tu zawsze wpadnie w ręce kilka nowych książek (w sensie nowych nabytków) i jest w czym wybierać i jak grupować. Tym razem polem działania misyjnego bohaterów moich bieżących propozycji jest Afryka. Czarna i dzika Afryka.
Książka Reinharda Gschwenda jest książką autobiograficzną. Trudno byłoby opisać swoją służbę misyjną, bez opowiedzenia czytelnikowi historii swojego życia i drogi do Boga. Autor żył w latach 1884-1988. Jego młodość przypada na czas pierwszej wojny światowej. Traumatyczne przeżycia związane ze służbą wojskową oraz inne trudne doświadczenia w życiu tego młodego człowieka, skierowały jego myśli ku Bogu. Po nawróceniu pisze tak: Gorąca miłość Boża, która mnie wyratowała, przynaglała mnie coraz bardziej, aby również innych widzieć wybawionych. Chociaż pełniłem jeszcze służbę wojskową, świadczyłem właśnie wśród żołnierzy i oficerów o ratującej mocy miłości Bożej.
Jednak ten młody wiekiem i młody w wierze człowiek bardzo silnie odczuwa Boże powołanie do służby misyjnej. Wyraźnie odbiera Boże powołanie do Afryki. Pisze o tym w szczególny sposób: Czy jesteś gotów z powodu jednej jedynej duszy iść do Afryki? - pytał się mnie (Bóg) któregoś dnia. Odpowiedź nie była taka oczywista. Opuścić kraj i ludzi dla jednej jedynej duszy nie było rzeczą prostą. Dopiero poznanie słowa Bożego, że jedna dusza ma większą wartość niż cały materialny świat, dało mi siłę do powiedzenia z radością - Tak!
Niech zachętą do przeczytania tej niesamowitej historii będą następujące obrazy:
1. Podczas blisko 50 lat działalności w Afryce widziałem setki, często tysiące ciemnych, nagich postaci, ryczących i wrzeszczących pośród nocy, tańczących dookoła ognia, pijanych i opętanych demonicznymi mocami, bezskutecznie usiłujących ugasić w ten nędzny sposób pragnienia swojej duszy.
2. Dał mi Pan również oglądać gromady takich dusz, które się u źródła świeżej, czystej, żywej wody, nasycały.
Ta książka to zbiór takich właśnie przeplatających się obrazów. A Bóg dokonywał w Afryce wielkich rzeczy przez swojego wiernego sługę Reinharda.
Dwudziestoośmioletnia kobieta z dyplomem ukończenia studiów lekarskich ze specjalnością w medycynie ogólnej i chirurgii wyrusza do Konga. Jedenaście lat (1953-1964) spędza tam na pracy medyczno-misyjnej. Leczy potrzebujących i szkoli miejscowy personel medyczny. Niestety, ostanie lata tego okresu naznaczone zostały okrucieństwem wojny domowej.
Helen Roseveare również stała się ofiarą tego konfliktu. Jak traumatyczne były to przeżycia świadczą te słowa: Nie potrafiłam sięgnąć myślą poza pięciomiesięczny okres niewoli u rebeliantów Simba, z całą pierwotną brutalnością i bezmyślnym niszczeniem wszystkiego, co wydawało się takie prawdziwe i wartościowe, z ich bestialstwem, krańcowym okrucieństwem, z jakim upokarzali ludzi, gwałcili kobiety, siali terror i zadawali ból fizyczny. Żywa pamięć przerażającego koszmaru, który przeżyłam pod koniec mego pobytu, przesłaniała mi wszystkie radości i osiągnięcia poprzednich jedenastu lat.
Co sprawiło, że dwa lata później postanawia wrócić tam, gdzie doświadczyła tyle bólu i upokorzeń? Czym wypełnione było kolejnych dziewięć lat jej życia (1966-1975? O tym przeczytacie w książce. Naprawdę, warto.
Helen też tak twierdzi: ... poczułam nagle każdą komórką swojej istoty, że wszystko to warte było dwudziestu lat mojego życia, niesłychanie, niesłychanie warte, warte całkowicie, bez żadnych zastrzeżeń i żalu. Mam nadzieję, że ja też kiedyś będę mogła powiedzieć o swoim życiu i służbie.
Kiedy miała dwanaście lat jej matka powiedziała: Bardziej należysz do Boga niż do mnie i do taty. To dało jej wolność wyboru swojej życiowej drogi, a kierunek był wyraźny - Afryka.
Wraz z Antheą przenosimy się w czasie do stosunkowo niedalekiej historii (w porównaniu z innymi omawianymi na łamach biuletynu opowieściami misyjnymi). Jej przygoda z Afryką rozpoczyna się w 1988 roku i wciąż trwa do dnia dzisiejszego.
Książka opisuje początek jej służby na kontynencie afrykańskim. Ta młoda kobieta, z odwagą głosząc Ewangelię, przemierzała dzikie i demoniczne obszary Burudnii, Ugandy, Zimbabawe, Zambii, Tanzanii i Kenii. Jej służba to ciągłe zmaganie się z duchowymi, demonicznymi przeciwnościami. Pokonywanie wpływu czarowników i szamanów. Sprzeciwianie się opętaniom demonicznym i chorobom mocą Słowa Bożego. Oglądanie Bożych znaków i cudów, jakie działy się, kiedy głoszone Słowo było przyjmowane, a ludzie oddawali swoje serca i życie Bogu. Dla czytelnika te relacje mogą się czasem wydać szokujące i nieprawdopodobne. Lektura tej książki wymaga otwartego serca, wiary i przypominania sobie obietnicy danej nam przez Jezusa: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię, i większe nad te czynić będzie; bo Ja idę do Ojca (Ew. Jana 14:12).
Na zakończenie kilka zdań zaczerpniętych z tej książki: W Afryce podstawowymi sprawami są życie i śmierć, następny posiłek, woda, walka z ubóstwem, choroba i wojna, kradzież i okrucieństwo tłumu - rzeczy przyziemne. Na Zachodzie dominuje umysł, plotka, obsesja na punkcie swojego ciała, kariery, finansów i wolnego czasu. Ludzie są uwiezieni przez rozpacz, cierpienia psychiczne, dążenia bez celu i znaczenia. Te kraje potrzebują Chrystusa, tak samo jak Afryka.
***
Przy okazji chciałam zachęcić wszystkich do korzystania z dobrodziejstw Internetu. Znaleźć w nim można prawie wszystko i o wszystkich. Ja wykorzystuję Internet do pogłębienia swojej wiedzy na temat bohaterów proponowanych książek. Dodatkowo dostępne są zdjęcia, których w książkach brak. To naprawdę ubogaca. Owszem, większość materiału jest po angielsku, ale Internet zapewnia nam tłumacza :-) Polecam tę formę poszerzania wiedzy na temat poznawanych bohaterów misji.


