„Coffee break” to mini seria rozmyślań o życiu - w kontekście naszej zajętości i odpoczynku. Powstały one pod inspiracją książki „Coffee break with God” (Kawka z Bogiem :-). Dlaczego zachowałam ten angielski tytuł? Bo podoba mi się znaczenie i użycie słowa break. W języku angielskim funkcjonuje takie powiedzenie: Give me a break! Co oznacza po prostu: Daj mi spokój! Odczep się! Spadaj! Ale można to też przetłumaczyć dosłownie: Daj mi chwilę przerwy (chwilę wytchnienia)!
Potrzebujemy mieć takie chwile przerwy od rutyny dnia codziennego; od ciągłego wyścigu z czasem, od nadmiaru obowiązków, których lista się nigdy nie kończy; od stresów w pracy; od kłopotów rodzinnych, zdrowotnych, finansowych.
Wszystkim są potrzebne takie dłuższe chwile wytchnienia. Ale myślę też, że jest dobrą rzeczą nauczyć się lub przypomnieć sobie, jak możemy organizować sobie takie „przerwy” w życiorysie - każdego dnia - aby nie zwariować, nie wypalić się, nie paść na zawał czy udar… Aby po prostu żyć i pozwolić żyć innym.
Od razu mogę zdradzić wam główną zasadę - najlepsza przerwa na odpoczynek, to czas spędzony z Bogiem. Ale są też inne miłe sposoby na odpoczynek, do których równie gorąco zachęcam.
Coffee break - pozostawanie naładowanym
…Ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają … Ks. Izajasza 40:31
Czasy, w jakich żyjemy to czasy, które można określić czasami rzeczy do zrobienia, których i tak nie jesteśmy w stanie wszystkich przerobić. Stojąc twarzą w twarz z przytłaczającymi nas wymaganiami, trudno jest nam pozwolić sobie choć na chwilę odpoczynku, na zrobienie przerwy - bez wyrzutów sumienia. Ale pomyślcie o korzyściach - odświeżona perspektywa, jaśniejszy ogląd, odzyskana energia, duchowa gotowość! - Czyż nie są tego warte?
Zanim w samochodach nie wprowadzono komputerów i innych wynalazków, łatwo było zaparkować samochód i zostawić go na zapalonych światłach. Skutek był opłakany - wyładowany akumulator. Zanim samochód mógł ponownie zacząć nam służyć, trzeba było naładować mu bateryjkę. Podobnie jest z naszym zapasem energii. Ona nie jest wieczna. Musimy uzupełnić jej zapasy poprzez sen, odpoczynek, właściwe odżywianie i zwykły relaks. Nasze dni - wypełnione zajęciami, bez chwili przerwy - wysysają z nas wszystkie siły, wyczerpują nas. Działając na wysokich obrotach, wykorzystujemy nasze wszystkie - fizyczne, emocjonalne, umysłowe i duchowe - zapasy. I zanim się zorientujemy, cała nasza energia zostanie zużyta.
I jeśli nie będziemy ostrożni, wyczerpiemy naszą baterię do takiego stanu, że „umrzemy na stojąco”. Bycie wyczerpanym może spowodować, że nasza percepcja zostanie zaburzona, zniekształcona i nasze reakcje na innych ludzi mogą stać się negatywne (i wyładujemy się na żonie czy mężu, lub na dzieciach, lub na zwierzaku domowym… i listę naszych ofiar można by mnożyć :-). Co więcej, jeśli nic z tym nie zrobimy, to po jakimś czasie, stan ten może wywołać u nas choroby fizyczne lub psychiczne (a przynajmniej zaburzenia emocjonalne).
Charles Spurgeon, znany 19-wieczny kaznodzieja (zwany Księciem Kaznodziejów) powiedział: Bez stałej odbudowy nie jesteśmy zdolni do bycia w stałej gotowości do życiowych zmagań. Jeśli pozwolimy, aby to, co dobre w naszym życiu stało się słabe - albo, aby nasze światło stało się przyćmione - to diabeł z pewnością zbierze swoje siły i będzie z desperacją walczył o przejęcie władzy nad nami. Zastanawiam się: Co by Charles Spurgeon powiedział o dzisiejszych czasach?
Brat Wawrzyniec radził: …cokolwiek robicie powinniście zatrzymywać się na chwilę - na kilka minut - tak często, jak to jest możliwe i chwalić Boga z głębi waszego serca; ciesząc się Nim w skrytości serca. Te krótkie chwile wytchnienia (ucieczki) służą temu, aby uwolnić was od skupienia na sobie. To oczywiście nie oznacza, że macie porzucać swoje obowiązki; to raczej nie byłoby możliwe. Niech rozwaga będzie waszym przewodnikiem. Wierzę jednak, że powszechnym błędem osoby duchowej jest nie pozostawienie swojej zawodowej kariery i od czasu do czasu wychwalanie swojego Boga w swoim duchu oraz szukanie odpoczynku i pokoju w Jego Boskiej obecności - przez krótką chociaż chwilę.
Jesteś mądrym człowiekiem - jeśli umiesz robić sobie krótkie przerwy na odpoczynek w ciągu dnia. Jeśli potrafisz zgasić światło o odpowiedniej porze i pozwolić sobie na dobry, nocny odpoczynek. Już te rzeczy pomogą ci zadbać o zapas twojej energii na każdy dzień i uzdolnią cię do bycia bardziej produktywnym i zadowolonym.
I na zakończenie taka prosta rada Heinricha von Kleista na doładowanie (pisana kursywą, dodatki są moje):
Codziennie należy przeczytać jeden dobry wiersz (a na pewno werset z Biblii), obejrzeć piękny obraz (albo spojrzeć na dzieło Stwórcy), posłuchać lekkiej piosenki (albo samemu zaśpiewać pieśń uwielbienia; zachęcam do słuchania kanałów muzycznych Radia Chrześcijanin), porozmawiać serdecznie z przyjacielem (wysłać maila lub SMS-a i koniecznie nie zapomnieć o rozmowie z Bogiem).
Codziennie należy przeczytać jeden dobry wiersz (a na pewno werset z Biblii), obejrzeć piękny obraz (albo spojrzeć na dzieło Stwórcy), posłuchać lekkiej piosenki (albo samemu zaśpiewać pieśń uwielbienia; zachęcam do słuchania kanałów muzycznych Radia Chrześcijanin), porozmawiać serdecznie z przyjacielem (wysłać maila lub SMS-a i koniecznie nie zapomnieć o rozmowie z Bogiem).












