Czytanie książek o tematyce misyjnej jest dla mnie przedłużeniem biblijnej historii o powstawaniu Kościoła. Czymś w rodzaju ciągle niedokończonego 29 rozdziału Dziejów Apostolskich. Lektura tych książek pokazuje mi jak, w niezwykle ekscytujący sposób, realizuje się posłannictwo Jezusa zapisane w Dziejach Apostolskich 1:8 Ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi. I tak się dzieje - ewangelia o zbawieniu naprawdę dociera aż po krańce ziemi. Często w bardzo rozmaitych, czasem w bardzo dramatycznych okolicznościach i przeważnie bardzo różnymi sposobami. Nawet poprzez film...
Paul Eshleman, Widziałem Jezusa!, Wydawnictwo Pojednanie, Lublin-Warszawa 2002
Billy Graham wypowiedział kiedyś takie oto słowa: Jednym z najpotężniejszych środków do głoszenia ewangelii, jakie dał nam dzisiaj Bóg, jest film. Żyjemy w wieku zdominowanym przez środki masowego przekazu.
Książka „Widziałem Jezusa!” to książka o historii powstania i dystrybucji filmu „Jezus”. Premiera tego filmu miała miejsce w Stanach Zjednoczonych w październiku 1979 roku. I film jest ten wciąż emitowany. Wręcz nie ma w Polsce Świąt Wielkanocnych bez emisji tego filmu. W ciągu ostatnich lat film został komputerowo odświeżony, dając producentom możliwość stworzenia wersji dla dzieci (Opowieść o Jezusie) oraz dla kobiet (Maria Magdalena).
Książka „Widziałem Jezusa!” opowiada nie tylko o pomyśle oraz procesie powstawania tego filmu. Jest głównie zapisem niezwykłych historii, które towarzyszyły autorowi książki podczas jego fascynujących podróży, związanych z dystrybucją tego filmu do różnych odległych zakątków świata. Film stał się wspaniałym narzędziem ewangelizacyjnym, dzięki któremu Bóg mógł potężnie działać nie tylko w życiu jednostek, ale również całych plemion i narodów - z krańców ziemi.
Paul Eshleman, Dotyk Jezusa, Ruch Nowego Życia, Warszawa 2006
Max Lucado stwierdził: Projekt filmu „Jezus” jest jednym z najbardziej skutecznych pomysłów na ewangelizację w tym pokoleniu.
Książka „Dotyk Jezusa” jest historią wielu zespołów zaangażowanych w pokazywanie tego filmu na całym święcie. Jej autor, Paul Eshleman, był współzałożycielem i dyrektorem projektu „Jezus Film”. Książka, jako kontynuacja wcześniejszej propozycji, mogła powstać dzięki jego osobistemu udziałowi w dystrybucji i projekcjach tego filmu.
Niesamowite są jego wspomnienia z projekcji w Iraku, Związku Radzieckim, Kambodży, Gruzji, Afryce...
Niewątpliwie, uznaję to za przywilej, że mogę używać tego filmu, jako narzędzia w mojej służbie. Nie na krańcach ziemi, ale tu w „mojej Jerozolimie”.
***
Długo zastanawiałam się, czy zaprezentować w tej rubryce te dwie książki. Są one treściowo bardzo odmienne od wszystkich jakiekolwiek tu opisałam. Czasem żartuję, że są książkami dla ludzi o mocnych nerwach. Szczególnie książka „Bóg wśród Zulusów”. A ponieważ książka Erlo Stegena stosunkowo niedawno trafiła do moich rąk, stąd decyzja, aby nie pomijać tego ważnego wątku misyjnego i przebudzenia duchowego, jakie miało miejsce w ogarniętych duchową ciemnością zakątkach Republiki Południowej Afryki, w latach 60-tych minionego stulecia.
Erlo Stegen, Przebudzenie wśród Zulusów, redaktor odpowiedzialny Kazimierz Muranty
Autor wyznaje: Gdy ukończyłem już swoje wykształcenie, Pan Jezus uczynił coś zupełnie nieoczekiwanego. Ukazał mi, że mam głosić Słowo Boże nie tylko wśród białych ludzi, ale również wśród czarnych Zulusów. Było to dla mnie tak niezwykłe dlatego, że przed moim nawróceniem byłem zdania, że czarny człowiek nie jest równy urodzeniem ludziom białym...
Po dwunastu latach ciężkiej, ale nieefektywnej służby misjonarza i pastora sfrustrowany Erl Stegen postanawia podjąć ostatni duchowy wysiłek: prosić Boga o przebudzenie codziennie. Nie zamierza tym razem działać samotnie, ale angażuje w to swój niewielki zbór, w którym, jak dotąd, w życiu nawróconych członków nie widać oznak świadomego i zmienionego życia. Wspólnie zanurzają się w Słowo Boże. Tak mocno, aż zaczynają być widoczne tego efekty, poczynając od wyznania grzechów, szczerej pokuty i zmiany sposobu życia. Erl z pokorą wyznaje, że przebudzenie zaczęło się od niego - Bóg wziął mnie w obroty swego młyna, a ten miele wolno i dokładnie.
To, co wydarzyło się wkrótce, w tej niewielkiej zuluskiej wiosce i w jej okolicach, przerosło wszelkie oczekiwania misjonarza.
Cieniutka książeczka Erla daje nam tylko przedsmak niesamowitego działania Bożego, gdyż zawiera tylko kilka spektakularnych tego przykładów. (Autor bardziej skupia się na procesie prowadzącym do przebudzenia.) Więcej opisów, niczym z Dziejów Apostolskich, zawartych jest w książce Kurta Kocha, który skupia się na wielorakich przejawach tego wyjątkowego duchowego przebudzenia.
Dr Kurt E. Koch, Bóg wśród Zulusów, Wydawnictwo Ewangeliczne TEW, Poznań 1990
Książka opisuje różnorodne przejawy mocy Bożej, które towarzyszyły przebudzeniu w plemieniu Zulusów w Południowej Afryce.
Autor zaznacza: Przebudzenie wśród Zulusów wolne jest od sentymentalizmu i bardzo trzeźwe... jest przebudzeniem opartym na wyznaniu grzechów...
Co ciekawe, dr Koch dociera do Afryki 10 lat po rozpoczęciu przebudzenia i wcale nie straciło ono na intensywności.
W swojej książce pokazuje on różne sposoby działania Boga w życiu ludzi objętych przebudzeniem. Bóg ratuje, uzdrawia, pomaga, uwalnia, oczyszcza, karze, przemawia, objawia się pokutującym. Autor stwierdza, że czas przebudzenia wśród Zulusów jest czasem błogosławieństwa ponad miarę. Zwraca też uwagę na pewną powtarzalną regułę tego przebudzenia, która charakteryzuje się trzema nierozerwalnymi elementami - wybawienie, uzdrowienie, uwolnienie. Książka jest pełna tego przykładów. Warto przeczytać ją, chociażby z tego powodu, aby móc poznać Boga w Jego różnorodnym działaniu.
Napisane na zamówienie biuletynu "IDŹCIE".
Życzę dobrego z wybraną książką o misji.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.