W minioną sobotę, na okoliczność tzw. „walentynek”, przygotowałam dla kobiet z Arki ogólnie znany temat „5 języków miłości”. Tych prostych pięć sposobów okazywania sobie miłości zaprezentował światu, w oparciu o wieloletnie doświadczenie duszpasterskie, Gary Chapman, amerykański pastor, doradca małżeński, terapeuta. Oto one: słowa afirmacji, dobre czyny, prezenty, jakościowy czas, dotyk.
Ze względu na to, że w związkach małżeńskich jest zaledwie niewielka część moich słuchaczek (dużo jest wdów), postanowiłam przybliżyć im ten temat w różnorodnych kontekstach. Przecież te języki miłości, najbardziej podstawowe i proste sposoby jej okazywania, mają charakter uniwersalny i niekoniecznie odnoszą się tylko i wyłącznie do małżeństw. Można przecież dbać o właściwą relację: matka - dziecko, dziecko - matka, rodzeństwo, teściowa - synowa, zięć i odwrotnie, babcia - wnuki oraz wnuki - babcia, i inne związki międzyludzkie, a nawet relacja człowiek i czworonożny przyjaciel.
Ciekawą cechą języków miłości, jest to, że działają albo powinny działać w obie strony. Są odwzajemniane. Nie ma w nich egoizmu i skupienia na sobie samych. Jest raczej podejście „fair play” - co daję, to otrzymuję.
Dzieje się też tak, że w naszej relacji z ludźmi może dominować jeden z tych języków i stanowi on główną cechę naszej relacji z nimi. Jest to jak najbardziej właściwe i bardzo często zależy od naszych potrzeb czy ogólnie od naszej osobowości, temperamentu, od tego czy jesteśmy intro czy ekstrawertykami.
Po dłuższym omówieniu tematu, w którym nie brakowało wątków osobistych - przykładów z życia mojej rodziny, relacji z mężem, z wnukami, z przyjaciółmi, zwróciłam uwagę na jeszcze jedną, moim zdaniem najistotniejszą relację w naszym życiu. Relację: Bóg - człowiek. Bóg też pragnie okazywać nam miłość i być kochanym z wzajemnością, w podobny sposób, jak dzieje się to między ludźmi. A w zasadzie, nasze relacje międzyludzkie pochodzą od tej pierwszej (pierwotnej) i podstawowej relacji, jaką miał człowiek z Bogiem u zarania dziejów.
A tak to mniej więcej wygląda - wybaczcie, że posługuję się głównie hasłami. Powinny być one, mimo wszystko, zrozumiałe. Zachęcam do przestudiowania podanych wersetów, to będzie bardziej korzystne niż moja próba opisania 5 języków Bożej miłości.
Afirmacja:
Bóg - dobre stworzenie (Gen. 1 r.), moim jesteś (Izajasz 43:1,4a), dobre myśli o nas (Jeremiasz 29:11-14a), znał nas przed urodzeniem (Jeremiasz 1:5), cudownie stworzył (Psalm 139), nie porzuci, nie opuści (Jozue 1:5,9) i wiele innych.
Ludzie - słowa uwielbienia, wdzięczności, dziękczynienia, zachwytu... (Psalm 63:2, Psalm 30:13, Psalm 34:3)
Czas:
Bóg - jest Panem czasu (II Piotra 3:8), On nigdy nie śpi, nie drzemie (Psalm 121:4), nigdy nie ustaje, jest zawsze blisko (Izajasza 40:28), zawsze słyszy, widzi, czuwa (Ks. Przysłów 20:27); nigdy nas nie opuści i nie porzuci (Hebrajczyków 13:5); pragnie społeczności z nami i dzielenia czasu z nami (Psalm 100).
Ludzie - (Psalm 73:28) poświęcamy Bogu czas poprzez czytanie Jego Słowa (Jozue 1:8); modlitwę - Biblia mówi, aby bez przerwy się modlić (I Tes. 5:17) i mieć społeczność z Bożym ludem kościołem (Hebrajczyków 10:24-25); poprzez zaangażowanie w służbę - oddanie swojego czasu na Boże cele (Psalm 84:11, Psalm 71:17-18).
Dary:
Bóg - największym darem miłości Bożej jest Jego Syn (Ew. Jana 3:16 ...albowiem tak...; I Jana 4:10); ale Bóg też ma dla nas dary duchowe i dar w postaci Bożej rodziny (I Koryntian 12:1-31); dar stworzonego przez Niego pięknego świata (Gen. 1 i 2 r., Psalm 104), dar zmienionego życia (Galacjan 5:22-23).
Ludzie - darem, z którego najbardziej ucieszy się Bóg jest nasze serce i życie oraz nasza służba dla Niego (Rzymian 12:1, Izajasz 52:7, Ew. Mateusza 4:19).
Dobre uczynki:
Bóg - Ew. Mateusza 20:28; Ew. Łukasza 4:18; Bóg chce być naszym pomocnikiem zawsze, to tylko zależy od nas, czy Go o to prosimy; On nas chce prowadzić, pocieszać, karmić, uzdrawiać, pomagać nam iść przez życie; uczyć, wychowywać, poprawiać nasze błędy; chce razem z nami wykonywać nasze życiowe zadania - pomagając być dobrą córką, żoną, matką... dobrym człowiekiem...
Ludzie - jesteśmy stworzeni do dobrych uczynków (Efezjan 2:10); byłem głodny, chory, nagi, w więzieniu... (Ew. Mateusza 25:31-46); nasza miłość okazana Bogu poprzez uczynki, to okazanie miłości bliźniemu w potrzebie; to uczynki miłości i miłosierdzia (Ew. Mateusza 25:40); to również życie bez niewoli grzechu z wdzięczności za Jego ofiarę (I Jana 1:9-10 i 2:1-2).
Dotyk:
Bóg - nie mamy możliwości poczuć fizycznie Bożego dotyku, ale wyobraźmy sobie, że dotyka On nas przez powiew delikatnego wiatru, kroplami deszczu lub płatkami śniegu, łaskocze ciepłem promieni słonecznych, masuje miękkością traw lub piasku na plaży. Czy możecie to wszystko poczuć?
Ludzie - i tu też może zadziałać nasza wyobraźnia - Bóg może poczuć nasz dotyk, kiedy nasza dłoń otwiera Jego Słowo; poczuje nas, kiedy otworzymy usta do modlitwy - to tak, jakbyśmy przytulali się do Niego, jak do Ojca i szeptali do Jego ucha najskrytsze nasze myśli; a również każdy miły gest, dotyk, przytulenie, otarcie łez drugiemu człowiekowi, będzie naszym dotykaniem Boga.
Podsumowując temat - życzę wam, abyście w swoim codziennym życiu mogli okazywać innym jak najwięcej miłości, językiem, który jest najbliższy waszych osobowości. Życzę wam, abyście mogli doświadczać odwzajemnionych dowodów miłości, od tych, których kochacie.
A jeśli... a jeśli to pragnienie odwzajemnianej miłości, od kogokolwiek z bliskich wam ludzi nie ma szansy zaistnienia, to pamiętajcie Bóg was kocha i zawsze będzie was kochał miłością niepojętą i nieskończoną (Jeremiasza 31:3; I Jana 4:16).


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.