Magowie ze Wschodu
Cóż to wielkiego, Magowie ze Wschodu,
Żeście odkryli po roku podróży,
Pana na sianie, między bydłem, gnojem,
Gdy ja, bez gwiazdy szczególnej przewodu
Znalazłem Boga, błądząc wiele dłużej,
W jeszcze podlejszej stajni: w sercu swojem.
Leopold Staff
Wyruszyć w drogę
Czego uczą mędrcy ze Wschodu tych wszystkich, którzy chcą wierzyć w Boga, chcą Go odnaleźć, ale nie wiedzą, jak się do tego zabrać? Ponieważ są mędrcami, uczą jak najprościej. „Popatrzcie na nas - mówią - Żeby Go odnaleźć, nie wystarczy tylko rozmyślać - trzeba zacząć Go szukać. Trzeba się ruszyć z miejsca, choćby najbardziej wygodnego, nie bać się drogi przez pustynię, nie załamywać rąk, jeśli gwiazda zgaśnie.”
Ten, kto umie pływać, wie, że najpierw musiał odważnie się rzucić do wody, nie wiedząc jeszcze, co dalej. Nie zniechęcać się, że wciąż daleko do brzegu. Wiara jest walką o wiarę, tak jak miłość walczy o miłość. Niech nas nie zraża, że pokłon rozumu może być trudniejszy od pokłonu serca.
Odnaleźć Boga - to zrozumieć: Bóg jest tak nieskończenie wielki, że nie zdoła Go ogarnąć cały wszechświat, i jednocześnie może przyjść jako bezbronne dziecko.
Trzech mędrców malowano zawsze uśmiechniętych - nie tylko dlatego, że znaleźli Jezusa, ale i dlatego, że wciąż nowi mędrcy idą pokłonić się Bogu.
Ks. Jan Twardowski „Bliżej Jezusa”
(zebrane wiersze i komentarze ewangeliczne)
„Dzisiejsi mędrcy skłonią się nie tylko przed żłóbkiem, ale i przed krzyżem.”


