Bieżącą recenzję poświęciłam jednej bohaterce. Z dwóch powodów. Po
pierwsze jest to osoba naprawdę godna uwagi. Po drugie – tak się złożyło, że
miałam w domu wszystkie opisane poniżej książki. Postanowiłam więc, że zaprezentuję
je wszystkie, a Czytelnik sam dokona wyboru, którą/które przeczyta.
Janet
i Geoff Benge, Corrie ten Boom – Strażniczka Jaskini Aniołów,
Wydawnictwo „Pojednanie”, Lublin 2012
Tutaj, prawie że tradycyjnie, posiłkuję się
książką z serii „Chrześcijańscy bohaterowie dawniej i dziś”. W moim zapasie
pozostały jeszcze tylko cztery pozycje książkowe z tej serii. Czy uwierzycie,
że w tym momencie ‘przeczytaliśmy’ już razem 31 książek?! Mam nadzieję, że
wydawnictwo „Pojednanie” ma dla nas w zanadrzu kolejne tytuły.
Autorzy, jak zwykle, w sposób stosunkowo
zwięzły (co też jest sztuką), ale zaciekawiający i inspirujący, przedstawiają
losy pewnej niezwykłej bogobojnej Holenderki, która dożyła swoich 91 urodzin, żyjąc
bardzo aktywnie. W swoich latach pięćdziesiątych doświadczyła największej
traumy, jaką był pobyt w obozie koncentracyjnym i utrata swoich najbliższych,
jako konsekwencje zaangażowania jej całej rodziny w ratowanie Żydów holenderskich
z rąk niemieckiego okupanta. Pozostałe zaś lata swojego życia spędziła, służąc
Bogu w nieustającej podróży, dzieląc się Ewangelią, Bożą miłością i przesłaniem
o przebaczeniu. Nic dziwnego, że sama nazwała siebie „Bożym włóczęgą”.
Corrie, wszędzie, gdzie
docierała, niosła ze sobą przesłanie, z którym pozostawiła ją ukochana siostra
Betsie, która zmarła w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Brzmiało ono: Musimy powiedzieć ludziom, że nie ma
przepaści tak głębokiej, by Boża miłość nie była głębsza.
W tej poruszającej historii
najbardziej wzruszył mnie pewien moment, opisujący jak Corrie i jej siostra
roztoczyły duchową opiekę nad innymi współtowarzyszkami obozowej niedoli.
Oczywiście w obozie Ravensbrück nie wszystkie kobiety były Holenderkami.
Więźniarki pochodziły z całej Europy. Wkrótce powstał system czytania Biblii w
taki sposób, by wszystkie mogły ją zrozumieć. Najpierw fragment czytany był po
holendersku i niemiecku, a potem tłumaczono go na francuski, włoski, polski i
rosyjski… Noc po nocy więźniarki słuchały Biblii czytanej w ten sposób.
Następnie Betsie mówiła o Bożej miłości do nich wszystkich, kobiety śpiewały
pieśń i modliły się. Wkrótce o baraku 28 inne więźniarki mówiły: „zwariowany barak,
gdzie kobiety mają nadzieję”.
Corrie ten Boom żyła w latach
1892-1983.
Carole
C. Carlson, Życie i wiara Corrie ten Boom, Logos Press, Cieszyn
2010
Książka prezentowana powyżej jest
pewną kompilacją wybranych treści z konkretnej bibliografii dotyczącej Corrie
ten Boom. Natomiast książka napisana przez Carole C. Carlson jest wynikiem bezpośredniego
poznawania i obcowania z bohaterką tej książki. Dla autorki była to podróż
pełna emocji, podróż, w którą postanowiła zabrać wszystkich potencjalnych czytelników. Dałam
się zaprosić…
I chociaż pewne elementy
biografii Corrie już znałam, to czytałam je bez znużenia. Ponieważ… Najlepiej
ujął to Billy Graham: Biografia Corrie to
coś więcej niż historia pewnej kobiety. To przykład Bożego działania w życiu
człowieka, który poddaje się Jego prowadzeniu i woli. Dalej pisze: Cóż za niesłychane poczucie humoru u kobiety, która doświadczyła nędzy,
nienawiści, samotności, ciągłego podróżowania i braku własnego miejsca. I
podsumowuje: Była w niej nagląca potrzeba
przyprowadzenia jeszcze więcej ludzi do Jezusa i przypominania chrześcijanom,
żeby byli gotowi na wszystko, co ich spotka, i przechowywali Jego Słowo w
swoich sercach, żyjąc jakby Pan miał powrócić w każdej chwili.
Ujęła mnie mocno za serce
historia tej absolwentki uniwersytetu w Ravensbrück. Warto pochylić się nad jej
życiem, ku zachęcie i zbudowaniu.
Corrie
ten Boom, Bezpieczna kryjówka, Wydawnictwo „Słowo Prawdy”,
Warszawa 1988
Amerykańskie małżeństwo, które
słuchało przemawiającej Corrie ten Boom, literaci John i Elizabeth Sherrill
(mają na swoim koncie książki: „Krzyż i sztylet”, „Przemytnik Boga”) , namówili
ją do wspólnej pracy nad kolejną książką. I tak w roku 1971 wydana została
książka „The Hiding Place” („Bezpieczna kryjówka”).
W książce odnajdziemy znane z
poprzednich książek wątki biograficzne z życia Corrie. Jednak większa część
książki poświęcona jest przebiegowi II wojny światowej w Holandii, kwestii
ukrywania Żydów, aresztowania rodziny ten Boom oraz pobytowi Corre i jej
siostry Betsie w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück.
Książka „Bezpieczna kryjówka” została
sfilmowana przez World Wide Pictures w 1975 roku.
Warto wspomnieć, że w 1959 roku
Corre odwiedziła Ravensbrück, aby oddać cześć Betsie i 96 tys. kobiet, które
straciły tam życie. Dowiedziała się wówczas, że jej zwolnienie z obozu było
dziełem urzędniczej pomyłki. Tydzień później wszystkie kobiety z jej baraku
zginęły w komorze gazowej.
Corrie
ten Boom, Boży włóczęga, Logos Press, Cieszyn 2012
Opowieść zawarta w tej książce zaczyna
się w momencie wyjścia z obozu. Kończy się wojna. Corrie utraciła część swojej
najbliższej rodziny. Doświadczona okrucieństwami wojny na nowo musi poukładać
swoje życie. Co ciekawe ta niemłoda już kobieta, z nadszarpniętym zdrowiem, wcale
nie zamierzała odpoczywać.
Wskazują na to jej słowa: Wojna się skończyła! Zanim jeszcze wyszłam z
obozu koncentracyjnego wiedziałam, że będę zapracowana pomagając tym, którzy
zgubili swoją drogę.
Kolejne kilka dziesiątek lat
swojego życia spędziła na walizkach, przemierzając świat wszelkimi możliwymi
środkami transportu, nocując w bardzo różnorodnych warunkach, spotykając się z
tymi, którzy chcieli słuchać jej przesłania o miłości Bożej. Byli też tacy,
którzy nie chcieli słuchać, ale kiedy Corrie otwierała usta i zaczynała mówić o
swoich przeżyciach, serca największych twardzieli miękły i otwierały się na
Ewangelię. Corrie przyprowadziła do Chrystusa niezliczoną liczę ludzi z całego
świata.
Szczególnym dla niej wyzwaniem
były wyjazdy do Niemiec. A jednak, potrafiła spotkać się i przebaczyć jednemu
ze strażników obozu koncentracyjnego. Przebaczyła również tym, którzy
przyczynili się do aresztowania i śmierci jej najbliższych.
Corrie rzadko odpoczywała. Wolne
chwile poświęcała na pisanie książek. W swojej książce często wspomina o
napisaniu kolejnej i kolejnej. W języku polskim jest ich niewiele. W 2016 roku
wydane zostały „Listy z więzienia” (Wydawnictwo CLC).
Corrie
ten Boom, Zadziwiająca miłość, Wydawnictwo CLC, Katowice
2014
To prawdziwa opowieść o potędze
przebaczenia.
Istotę tej książki i podsumowanie
służby Corrie ten Boom znalazłam w przedmowie. Norman Grubb napisał następujące
słowa: Wśród potworności obozu
koncentracyjnego sama odnalazła zwycięstwo, które zwycięża świat. Stała się
świadkiem, a wręcz piewcą Chrystusa na całym świecie. Na stronach niniejszej
książki opowiada nam o spotkaniach i rozmowach, jakie stały się jej udziałem we
wszelkiego rodzaju obozach czy więzieniach, a których uczestnikami były
aktorki, studenci, ludzie wykształceni i analfabeci.
Te krótkie historie inspirują,
dostarczają wielu wzruszeń i pokazują, że wokół nas żyją całe rzesze ludzi
desperacko poszukujących Boga. Czasem tylko nie potrafią zdefiniować swojej
najgłębszej potrzeby. A czasem… to my jesteśmy zbyt leniwi, wygodni aby taką
potrzebę u nich zauważyć i wyjść jej naprzeciw. Corrie taka nie była, gotowa
była pojechać na koniec świata, aby móc powiedzieć tylko jednej osobie o
Jezusie. Chciałabym chociaż w promilu móc ją naśladować.
Gorąco zachęcam – poznajcie
Corrie.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.