poniedziałek, 5 grudnia 2016

Kącik dobrej książki

Bieżącą recenzję poświęciłam jednej bohaterce. Z dwóch powodów. Po pierwsze jest to osoba naprawdę godna uwagi. Po drugie – tak się złożyło, że miałam w domu wszystkie opisane poniżej książki. Postanowiłam więc, że zaprezentuję je wszystkie, a Czytelnik sam dokona wyboru, którą/które przeczyta.

Janet i Geoff Benge, Corrie ten Boom – Strażniczka Jaskini Aniołów, Wydawnictwo „Pojednanie”, Lublin 2012

Tutaj, prawie że tradycyjnie, posiłkuję się książką z serii „Chrześcijańscy bohaterowie dawniej i dziś”. W moim zapasie pozostały jeszcze tylko cztery pozycje książkowe z tej serii. Czy uwierzycie, że w tym momencie ‘przeczytaliśmy’ już razem 31 książek?! Mam nadzieję, że wydawnictwo „Pojednanie” ma dla nas w zanadrzu kolejne tytuły.

Autorzy, jak zwykle, w sposób stosunkowo zwięzły (co też jest sztuką), ale zaciekawiający i inspirujący, przedstawiają losy pewnej niezwykłej bogobojnej Holenderki, która dożyła swoich 91 urodzin, żyjąc bardzo aktywnie. W swoich latach pięćdziesiątych doświadczyła największej traumy, jaką był pobyt w obozie koncentracyjnym i utrata swoich najbliższych, jako konsekwencje zaangażowania jej całej rodziny w ratowanie Żydów holenderskich z rąk niemieckiego okupanta. Pozostałe zaś lata swojego życia spędziła, służąc Bogu w nieustającej podróży, dzieląc się Ewangelią, Bożą miłością i przesłaniem o przebaczeniu. Nic dziwnego, że sama nazwała siebie „Bożym włóczęgą”.

Corrie, wszędzie, gdzie docierała, niosła ze sobą przesłanie, z którym pozostawiła ją ukochana siostra Betsie, która zmarła w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Brzmiało ono: Musimy powiedzieć ludziom, że nie ma przepaści tak głębokiej, by Boża miłość nie była głębsza.

W tej poruszającej historii najbardziej wzruszył mnie pewien moment, opisujący jak Corrie i jej siostra roztoczyły duchową opiekę nad innymi współtowarzyszkami obozowej niedoli. Oczywiście w obozie Ravensbrück nie wszystkie kobiety były Holenderkami. Więźniarki pochodziły z całej Europy. Wkrótce powstał system czytania Biblii w taki sposób, by wszystkie mogły ją zrozumieć. Najpierw fragment czytany był po holendersku i niemiecku, a potem tłumaczono go na francuski, włoski, polski i rosyjski… Noc po nocy więźniarki słuchały Biblii czytanej w ten sposób. Następnie Betsie mówiła o Bożej miłości do nich wszystkich, kobiety śpiewały pieśń i modliły się. Wkrótce o baraku 28 inne więźniarki mówiły: „zwariowany barak, gdzie kobiety mają nadzieję”.

Corrie ten Boom żyła w latach 1892-1983.

Carole C. Carlson, Życie i wiara Corrie ten Boom, Logos Press, Cieszyn 2010

Książka prezentowana powyżej jest pewną kompilacją wybranych treści z konkretnej bibliografii dotyczącej Corrie ten Boom. Natomiast książka napisana przez Carole C. Carlson jest wynikiem bezpośredniego poznawania i obcowania z bohaterką tej książki. Dla autorki była to podróż pełna emocji, podróż, w którą postanowiła  zabrać wszystkich potencjalnych czytelników. Dałam się zaprosić…

I chociaż pewne elementy biografii Corrie już znałam, to czytałam je bez znużenia. Ponieważ… Najlepiej ujął to Billy Graham: Biografia Corrie to coś więcej niż historia pewnej kobiety. To przykład Bożego działania w życiu człowieka, który poddaje się Jego prowadzeniu i woli.  Dalej pisze: Cóż za niesłychane poczucie humoru u kobiety, która doświadczyła nędzy, nienawiści, samotności, ciągłego podróżowania i braku własnego miejsca. I podsumowuje: Była w niej nagląca potrzeba przyprowadzenia jeszcze więcej ludzi do Jezusa i przypominania chrześcijanom, żeby byli gotowi na wszystko, co ich spotka, i przechowywali Jego Słowo w swoich sercach, żyjąc jakby Pan miał powrócić w każdej chwili.

Ujęła mnie mocno za serce historia tej absolwentki uniwersytetu w Ravensbrück. Warto pochylić się nad jej życiem, ku zachęcie i zbudowaniu.

Corrie ten Boom, Bezpieczna kryjówka, Wydawnictwo „Słowo Prawdy”, Warszawa 1988

Amerykańskie małżeństwo, które słuchało przemawiającej Corrie ten Boom, literaci John i Elizabeth Sherrill (mają na swoim koncie książki: „Krzyż i sztylet”, „Przemytnik Boga”) , namówili ją do wspólnej pracy nad kolejną książką. I tak w roku 1971 wydana została książka „The Hiding Place” („Bezpieczna kryjówka”).

W książce odnajdziemy znane z poprzednich książek wątki biograficzne z życia Corrie. Jednak większa część książki poświęcona jest przebiegowi II wojny światowej w Holandii, kwestii ukrywania Żydów, aresztowania rodziny ten Boom oraz pobytowi Corre i jej siostry Betsie w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück.

Książka „Bezpieczna kryjówka” została sfilmowana przez World Wide Pictures w 1975 roku.

Warto wspomnieć, że w 1959 roku Corre odwiedziła Ravensbrück, aby oddać cześć Betsie i 96 tys. kobiet, które straciły tam życie. Dowiedziała się wówczas, że jej zwolnienie z obozu było dziełem urzędniczej pomyłki. Tydzień później wszystkie kobiety z jej baraku zginęły w komorze gazowej.

Corrie ten Boom, Boży włóczęga, Logos Press, Cieszyn 2012

Opowieść zawarta w tej książce zaczyna się w momencie wyjścia z obozu. Kończy się wojna. Corrie utraciła część swojej najbliższej rodziny. Doświadczona okrucieństwami wojny na nowo musi poukładać swoje życie. Co ciekawe ta niemłoda już kobieta, z nadszarpniętym zdrowiem, wcale nie zamierzała odpoczywać.
Wskazują na to jej słowa: Wojna się skończyła! Zanim jeszcze wyszłam z obozu koncentracyjnego wiedziałam, że będę zapracowana pomagając tym, którzy zgubili swoją drogę.

Kolejne kilka dziesiątek lat swojego życia spędziła na walizkach, przemierzając świat wszelkimi możliwymi środkami transportu, nocując w bardzo różnorodnych warunkach, spotykając się z tymi, którzy chcieli słuchać jej przesłania o miłości Bożej. Byli też tacy, którzy nie chcieli słuchać, ale kiedy Corrie otwierała usta i zaczynała mówić o swoich przeżyciach, serca największych twardzieli miękły i otwierały się na Ewangelię. Corrie przyprowadziła do Chrystusa niezliczoną liczę ludzi z całego świata.
Szczególnym dla niej wyzwaniem były wyjazdy do Niemiec. A jednak, potrafiła spotkać się i przebaczyć jednemu ze strażników obozu koncentracyjnego. Przebaczyła również tym, którzy przyczynili się do aresztowania i śmierci jej najbliższych.

Corrie rzadko odpoczywała. Wolne chwile poświęcała na pisanie książek. W swojej książce często wspomina o napisaniu kolejnej i kolejnej. W języku polskim jest ich niewiele. W 2016 roku wydane zostały „Listy z więzienia” (Wydawnictwo CLC).

Corrie ten Boom, Zadziwiająca miłość, Wydawnictwo CLC, Katowice 2014

To prawdziwa opowieść o potędze przebaczenia.
Istotę tej książki i podsumowanie służby Corrie ten Boom znalazłam w przedmowie. Norman Grubb napisał następujące słowa: Wśród potworności obozu koncentracyjnego sama odnalazła zwycięstwo, które zwycięża świat. Stała się świadkiem, a wręcz piewcą Chrystusa na całym świecie. Na stronach niniejszej książki opowiada nam o spotkaniach i rozmowach, jakie stały się jej udziałem we wszelkiego rodzaju obozach czy więzieniach, a których uczestnikami były aktorki, studenci, ludzie wykształceni i analfabeci.

Te krótkie historie inspirują, dostarczają wielu wzruszeń i pokazują, że wokół nas żyją całe rzesze ludzi desperacko poszukujących Boga. Czasem tylko nie potrafią zdefiniować swojej najgłębszej potrzeby. A czasem… to my jesteśmy zbyt leniwi, wygodni aby taką potrzebę u nich zauważyć i wyjść jej naprzeciw. Corrie taka nie była, gotowa była pojechać na koniec świata, aby móc powiedzieć tylko jednej osobie o Jezusie. Chciałabym chociaż w promilu móc ją naśladować.


Gorąco zachęcam – poznajcie Corrie. 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.