środa, 1 marca 2023

Kącik dobrej książki

Do tej pory, z pewnymi drobnymi wyjątkami, inspirowałam Was, drodzy Czytelnicy i miłośnicy książek o misji, opowieściami o bohaterach misyjnych. Zabierałam Was na różne kontynenty, do różnych krajów, do miejsc dalekich i obcych kulturowo. Razem mogliśmy śledzić burzliwe losy misjonarzy, ich małe i duże zwycięstwa, ich porażki, ich dramaty osobiste i rodzinne.

Przyznaję, zanurzona w tych misyjnych opowieściach i przenosząc się wraz z bohaterami w czasie i przestrzeni, z wyrzutami sumienia myślałam czasem o tym, że moja misja jest taka wygodna, kanapowa. Odbywa się w atmosferze ciepłego rodzinnego domu, bez wyzwań i niebezpieczeństw. I chyba dlatego, dokonując kolejnego wyboru książek, postanowiłam przeczytać dla siebie a też zaproponować Wam książki, które uświadomią nam, że misja to nasze tu i teraz; misja to ja i ty; misja to nasze osobiste Wielkie Posłannictwo do wypełnienia. I jeśli my nie podejmiemy zadania, które jest nam ‘przypisane’, to nikt za nas tego nie zrobi.

Od razu zaznaczam - to nie są łatwe książki do czytania. Konfrontują, troszkę oskarżają, stawiają wyzwania, motywują. Na pewno warto je przeczytać i podjąć wyzwanie. Wystarczy swoją misję zacząć od „Jerozolimy”.  Niekoniecznie od „krańców ziemi”.


Bill Hull, Kościół czyniący uczniów , Wydawca „GŁOS EWANGELII”, Toruń 1993

W swojej obszernej rozprawce na temat uczniostwa (czynienia uczniami) autor mocno podkreśla zależność powodzenia wypełniania Wielkiego Posłannictwa od tego jak współczesny Kościół realizuje swoje zobowiązanie do czynienia uczniów. Tak jak to nakazał Chrystus.

Bill Hull pisze: ... czynienie uczniów „w domu” jest kluczem do światowej ewangelizacji. Słabe kościoły macierzyste prowadzą do słabej misji poza granicami, lecz kiedy kościół zajmie się czynieniem uczniów w domu ma to dwa aspekty: chrześcijanie stają się zdrowymi i zdolnymi do reprodukcji, a kiedy pomnaża się ich liczba świat jest ewangelizowany na sposób Boży. Dla wzmocnienia swojej tezy dodaje: Jeśli kościół nie uczyni sprawy czynienia uczniów swoją najważniejszą działalnością, ewangelizacja świata pozostanie jedynie fantazją.

Dla nas jako chrześcijan istotny jest fakt, że od chwili duchowego narodzenia, każdy chrześcijanin jest uczniem. Każdy chrześcijanin ma być uczniem. Każdy uczeń powinien czynić uczniów. Acha, czyli ja też?!

Tylko o co chodzi w tym całym uczniostwie? Na czym polega bycie uczniem? Autor podpowiada czytelnikowi określeniami biblijnymi. Uczniowie to: wierzący, brat (siostra) w Chrystusie, chrześcijanin, wierny, naśladowca, święty, powołany. W stosunku do świata to: ambasador, obcy, pielgrzym. Postawa uczniowska to: ćwiczenie, wychowanie, kształtowanie, dojrzałość i przykład.

Poza omówieniem istoty uczniostwa, autor skupia się na charakterystyce Pierwszego Kościoła - jego podstawach, praktyce, priorytetach, wyzwaniach. Następnie omawia cechy Kościoła misyjnego oraz Kościoła uczniowskiego. W podsumowaniu prezentuje podstawowe zasady Kościoła, który wzrasta. Jest to bardzo pouczająca lektura dla każdego chrześcijanina, który chce  realizować wolę Jezusa w wypełnianiu misji Wielkiego Posłannictwa.   


The Alliance for Saturation Church Planting, Niezbędna wizja, Wydawnictwo Pojednanie, Lublin 2000

Jeśli poprzednia propozycja książkowa koncentrowała się na zagadnieniu uczniostwa, to ta niewielka broszura skupia się na idei wypełnienia Wielkiego Nakazu Misyjnego poprzez zakładanie wspólnot aż do nasycenia. Autorzy broszury posługują się skrótem SCP - Saturation Church Planting  (Z j. ang. - saturation/nasycenie.) Pomysłodawcy tej idei wierzą, że głównym narzędziem Boga dla ewangelizacji całego świata jest lokalna wspólnota, a zakładanie takich wspólnot, w oparciu o zasady pomnażania, jest najskuteczniejszą metodą wypełnienia Wielkiego Nakazu Misyjnego.

Oczywiście, nikt tu nie zapomina o uczniostwie, gdyż punktem koncentracji Wielkiego Posłannictwa jest jego centralne polecenie, by „czynić uczniami”. Głównym zadaniem Kościoła jest więc czynienie ludzi uczniami Jezusa, nie jedynie nawracanie ich.

Wypełnienie Wielkiego Posłannictwa jest zadaniem Kościoła. Autorzy przypominają nam, że Kościół istnieje nie po to, by służyć sobie samemu czy realizować własne programy, ale by nieść Ewangelię „wszystkim narodom”. Ewangelizacja nie jest jedynie jedną z wielu służb Kościoła - jest powodem jego istnienia. Jakże często o tym zapominamy. Albo chcielibyśmy, aby ktoś inny za nas wykonał to dzieło.

A tymczasem Kościół powinien rosnąć przez ewangelizację (angażując w to wszystkich członków Kościoła) i pomnażać się przez zakładanie nowych wspólnot, aby coraz więcej ludzi stawało się uczniami Jezusa. Tak więc, dla każdego z nas jest zadanie do wykonania. Nie tylko dla wybranych czy tych, którzy muszą. Jak to się mówi potocznie - wszystkie ręce na pokład :-)

Wniosek nasuwa się sam - wystarczająca liczba wspólnot nasycających dany obszar jest najlepszym sposobem wywierania odkupieńczego wpływu na społeczeństwo na tym terenie. Jako mieszkanka Warszawy z radością obserwuję fakt, że w tym wielkim mieście przybywa wspólnot ewangelicznych. To już jest historią, że wszystkie ewangeliczne kościoły miały swoje siedziby w centrum miasta. Dziś jest po kilka kościołów na terenie jednej dzielnicy. Oczywiście, jak podkreślają autorzy broszury, nic zadzieje się bez modlitwy, bez stawania się uczniem i bez ewangelizacji. I to jest zadanie dla każdego z nas.

 

Don Smith, Czas żniwa: Kościoły w nowym milenium, Chrześcijański Instytut Biblijny, Warszawa 2001

Książka ta jest o historii i teraźniejszości kościołów, które posiadają wieloletnią tradycję i stoją z tym bagażem na progu nowego tysiąclecia chrześcijaństwa. Książka koncentruje się na jednej z ewangelicznych denominacji, ale nie stanowi to żadnego problemu, gdyż zagadnienia w niej poruszane są uniwersalne dla całego ewangelicznego świata.

W słowie wstępnym znajduję następujący cytat z Gordona Stirlinga, stwierdza on: Tak więc, jesteśmy tutaj, w 21 stuleciu, posłani, aby zmienić świat. Ale jeśli mamy zmienić świat, my sami powinniśmy być gotowi, aby świat zmienił nas. Nie mam na myśli przyjmowania świeckich wartości albo zmiękczania wiecznych prawd Nowego Testamentu, aby uczynić je bardziej strawnymi. (Co się niestety dzieje.) Mam na myśli gotowość do zmian naszych struktur, metodologii, postaw i odczuć, aby nasza misja i poselstwo były odpowiednie do potrzeb kultury świata, w którym żyjemy. Świat już pisze program dla kościoła i jest to program zmian... Od razu na myśl przyszły mi dwa scenariusze, jakie zostały napisane dla Kościoła w ciągu ostatnich kilku lat - pandemia Covid-19 i wojna na Ukrainie. To był i jest egzamin dla Kościoła oraz darowany nam czas żniwa. Żniwa, które Kościół dostrzeże albo przegapi. Wierzę, że w Polsce dokonuje się to pierwsze. Izolacja Covidova i nabożeństwa online pozwoliły znaleźć drogę do Boga wielu z tych, którzy może nigdy nie przestąpiliby progu kościoła. Exodus uchodźców ukraińskich uruchomił wiele działań nie tylko pomocowych, ale w takiej samej mierze ewangelizacyjnych. Najważniejsza jest gotowość - ap. Paweł w Rzymian 1:13 pisze „aby i wśród was, podobnie jak wśród innych narodów, zebrać jakiś plon”. Jesteśmy tego świadkami - jest żniwo i jest plon.

Obraz żniwa nieuchronnie obejmuje wizję, sposobność, trudności, chwasty, niepogodę, szkodniki, porażki, ogromne zyski, straty, niedobór pracowników, cierpliwość, uroczystości, ofiarę i wiele innych elementów. Jeden z misjonarzy kościoła anglikańskiego tak podsumował swoją służbę w Iranie: Nie zbieram żniwa. W gruncie rzeczy trudno nawet powiedzieć, że sieję ziarno; próbuję raczej z trudem orać pole i wybierać tkwiące w nim kamienie. Może patrząc na wysiłki naszego lokalnego kościoła czy nas samych czujemy podobnie. Nie należy się jednak zniechęcać - to Jezus jest Panem żniwa. (Ew. Mat. 9:38)

Naszym zadaniem jest podnieść oczy swoje, spojrzeć na pola i zobaczyć, że są już dojrzałe. (Ew. Jana 4:35) Rozejrzyjmy się wokół. Żniwo jest wielkie, powiedziałabym ogromne, ale robotników jest mało. (Ew. Mat. 9:37) Dopełnienie liczby robotników jest wyzwaniem i zadaniem dla każdego z nas.

Zachęcam do zapoznania się z tymi książkami z otwartym sercem i z zapytaniem o to, co Bóg chce nam przez nie powiedzieć. 


***

Napisane na zamówienie Biuletynu "Idźcie".



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.