Chcąc być wierną tradycji, że nie prezentuję tu mniej niż trzy książki na raz, utknęłam w punkcie, kiedy nie mogłam znaleźć właściwej kandydatki na trzecią propozycję książkową. Przyznaję, ostatnio zaczyna mi trochę brakować książek, stąd ta trudność. Z nadzieją przeszperałam swoje półki z książkami i natknęłam się właśnie na tą trzecią. O niej potem, ale... przy okazji okazało się, że w bibliografii zawiera ona bardzo obszerną listę polskich (to znaczy wydanych w Polsce) książek o tematyce ewangelizacyjno-misyjnej. Ku mojej radości, niektóre z nich mam. Po prostu znajdowały się w innym „dziale” naszej prywatnej biblioteki - np. w dziale ewangelizacji lub rozwoju Kościoła, a nie misji. Jednak warte są zaprezentowania. Nie można przecież traktować ewangelizacji, misji i rozwoju Kościoła oddzielnie.
Kilka ciekawych tytułów już zamówiłam. Oznacza to, że ta rubryka tak szybko się nie zamknie :-)
„Przyjaciel Boga” to opowieść o życiu i służbie Alberta Fallaize. Misjonarza, który swoje życie poświęcił na misji wśród marokańskich muzułmanów. Bardzo mocno czuł, że jego miłość kieruje się do tych, nad których życiem panuje Islam. Wyjechał tam w 1915 roku, jako 25 latek. Opuścił Maroko w roku 1947. Głównie z przyczyn zdrowotnych. Zarówno on, jak i jego druga żona Lucy poważnie chorowali. Pierwsza żona Alberta, Daisy, zmarła wkrótce po porodzie. Dziecko urodziło się martwe.
Albert wracał do Maroka jeszcze kilkakrotnie, nawet będąc już blisko dziewięćdziesiątki. Do końca swoich dni pozostawał on aktywnym sługą Bożym i Jego przyjacielem.
Podczas swojej służby wśród muzułmanów, Albert doszedł do bardzo cennych wniosków. Po pierwsze mówił, że: Chrześcijanin z Zachodu powinien pamiętać, że muzułmanin może stracić wszystko za uwierzenie w coś, co kosztuje tego chrześcijanina bardzo mało. Po drugie twierdził, że: Jeżeli chrześcijanin ma dotrzeć do muzułmanina, to zanim pozna język arabski, musi poznać język Boży. Jest język miłości. Musi ich kochać. I tu wróciły moje wspomnienia z pewnych wykładów w Haggai Institute, w który uczestniczyłam w 2004 roku. Osoba, która prowadziła z nami zajęcia na temat Islamu, pokazała nam slajd modlącego się kilkuletniego muzułmanina i z naciskiem powiedziała: Musicie nauczyć się ich kochać. Wciąż to pamiętam.
I właśnie tą miłością Albert zdobywał muzułmańskie dusze dla Chrystusa. Mówiono o nim jako o: Jasnym człowieku, o charakterze zdominowanym cierpliwością. O zdominowanym przez miłość do Chrystusa i całkowicie ogarniętym chęcią pomagania innym. Prawdziwy człowiek o ciepłym sercu, przyjaciel i doradca.
Pewien Marokańczyk powiedział o nim: To jest człowiek z Jezusem Chrystusem na twarzy! Czy może istnieć jeszcze jakiś większy komplement (czy świadectwo)?
*** W jednym z wcześniejszych numerów biuletynu opisałam życie innej misjonarki, służącej w Maroku - Patrycji St. John.
Książka ta opowiada o jednym z największych przebudzeń duchowych XX wieku, które miało miejsce w Indonezji. Działo się ono w latach 1965-1971. Mel Tari był uczestnikiem i wiernym świadkiem tego przebudzenia, dlatego odebrał od Boga powołanie, aby brać czynny udział w tym przebudzeniu poprzez docieranie z Ewangelią do najdalszych zakątków swojego kraju. Odebrał również przekonanie, że o przebudzeniu tym ma opowiedzieć zachodniemu (chrześcijańskiemu światu), głosząc cuda, jakie miały miejsce w Indonezji podczas tego przebudzenia oraz niosąc kościołom na Zachodzie takie oto przesłanie: Wróćcie do Biblii, wróćcie do prostoty Bożego Słowa.
Mel Tari opisuje w swojej książce jak spektakularne, niesamowite i potężne było to Boże przebudzenie wśród chrześcijan indonezyjskich oraz ich pogańskich rodaków. To był wiek cudów, takich jakich dokonywał Jezus, chodząc po ziemi. To była powtórka drugiego rozdziału Dziejów Apostolskich. Boża obecność w cudowny sposób objawiała się w tym narodzie.
W książce przeplatają się trzy istotne wątki. Jeden to opis indonezyjskiego przebudzenia. Drugi to odbiór przez autora zachodniego chrześcijaństwa. Autor jest wdzięczny Bogu za misjonarzy, którzy przynieśli do Indonezji Ewangelię. Jednocześnie jest świadomy niekorzystnych zmian, jakie zaszły w chrześcijaństwie zachodnim XX wieku. Stąd jego przekonanie z jakim przesłaniem ma wyruszyć w swoją podróż misyjną do Ameryki i nie tylko Ameryki. Trzeci wątek to jego osobiste nauczanie, głównie odnoszące się właśnie do prostoty Słowa Bożego oraz do roli Ducha Świętego i wszelkich przejawów Jego działania w życiu chrześcijanina.
Misja w Polsce jako problem międzykościelny, red. Tadeusz J. Zieliński, Wydawnictwo Credo, Warszawa - Katowice 2006
Książka jest zbiorem referatów wygłoszonych w ramach sympozjum zorganizowanego w 2004 r. w Wyższym Baptystycznym Seminarium Teologicznym. Temat sympozjum brzmiał „Misja w Polsce jako problem międzykościelny”. Referaty wygłoszone były przez przedstawicieli różnych środowisk naukowych i wyznaniowych. Warto tu wymienić niektóre tematy referatów oraz ich autorów. Co może skłonić czytelnika do zapoznania się z tą propozycją książkową.
Nad ciekawym tematem Co utrudnia zainteresowanie ewangelizacją i jej akceptację? skoncentrował się przedstawiciel Kościoła Ewangelicko-Reformowanego Biskup Zdzisław Tranda.
Edward Czajko - duchowny Kościoła Zielonoświątkowego w Polsce omówił misję Kościoła z perspektywy chrześcijaństwa entuzjastycznego, zwracając uwagę na cztery jej elementy: oddawanie chwały Bogu, modlitwa wstawiennicza i dziękczynna, troska społeczna i ewangelizacja.
Andrzej Siemieniecki przedstawiciel Kościoła Rzymskokatolickiego przedstawił słuchaczom eklezjalny wymiar katolickiej misji, głównie jako misji wewnątrzkościelnej.
Mirosław A. Patalon reprezentant Kościoła Chrześcijan Baptystów w RP skupił się na dialogicznym charakterze misji chrześcijańskiej. Twierdził, że przyszłością misji są inicjatywy międzywyznaniowe skupiające katolików, prawosławnych i protestantów, dla których osoba i myśl Jezusa stanowi podstawę życia.
Wojciech Kowalewski, również z KChB w RP, również skupiał się na jedności i różnorodności ewangelizacyjnej w odniesieniu do paradygmatu misjologii trynitarnej. Jedność w różnorodności i różnorodność w jedności lekarstwem na rozłamy, nieporozumienia i antagonizmy.
Tadeusz J. Zieliński (KChB w RP), zaprezentował bardzo interesujący i praktyczny temat Etyka misji chrześcijańskiej według międzynarodowych ustaleń ekumenicznych. Omówił niedopuszczalne zachowania w toku działalności misyjnej; praktyczne działania w kierunku etycznej przemiany misji; oraz potrzebę implementacji (wdrożenia) zasad ekumenicznej etyki misji w Polsce.
Jak już wspomniałam, dzięki temu opracowaniu pozyskałam wiele nowych tytułów książek, którymi chętnie się z Wami podzielę.
Życzę miłej lektury.
*** Napisane na zamówienie Biuletynu "Idźcie".



