piątek, 23 kwietnia 2010

Za ostatnim uderzeniem serca...

Chciałabym polecić wam kolejną cenną pozycję książkową na rynku chrześcijańskim. Jest to książka pt. "Za ostatnim uderzeniem serca" (podtytuł: Twoja podróż do wieczności), Marka Cahill’a. Wydawnictwo Jakub, Wrocław, 2008.

Wbrew pozorom ta książka traktuje o życiu. O życiu tu na ziemi; o wyborach jakich dokonujemy; o naszym stosunku do Boga - jako Stwórcy i dawcy Prawa, o naszym stosunku do Bożego Słowa, o naszym stosunku do Chrystusa - do Jego boskości i do Jego zbawczego dzieła oraz o naszym życiu, jako duchowo odrodzonych ludzi, którzy swoim postępowaniem powinni wskazywać na Jezusa. Od tego wszystkiego zależy sprawa najważniejsza: gdzie spędzimy wieczność…

Jest to doskonała książka dla osób poszukujących, nieprzekonanych, niezdecydowanych - a więc świetna na prezent! Wokół nas pełno jest takich ludzi - w naszych rodzinach, pośród naszych przyjaciół, w miejscu pracy... Są to ludzie albo nam bardzo bliscy, albo nie koniecznie - a jednak na jednych i na drugich powinno nam zależeć tak samo. Aby, zanim umrą, wiedzieli, gdzie spędzą całą wieczność. Charles Spurgeon powiedział: Kiedy ktoś został napełniony miłością do ginących grzeszników i swojego błogosławionego Pana, zbawienie dusz staje się dla niego pasją. Ta książka może nam w tym pomóc. Bardzo ciekawa jest koncepcja tej książki. Stopniowo, rozdział po rozdziale - cały czas poruszając się w kontekście wieczności, a więc wyboru „niebo czy piekło” - autor odkrywa przed czytelnikiem Boga i Jego plan zbawienia. Może pokrótce zasygnalizuję treści poszczególnych rozdziałów:

Pierwszy rozdział rozprawia się z ateizmem. Abraham Lincoln powiedział: Rozumiem jak to jest możliwe, że człowiek patrzy w dół na ziemię i pozostaje ateistą, ale nie mogę pojąć, w jaki sposób, kiedy patrzy w górę - w niebo, może powiedzieć, że Boga nie ma. Tak naprawdę to więcej wiary potrzeba, by uwierzyć, że Boga nie ma, niż że jest…

Rozdział drugi rozprawia się z ewolucją. Autor pisze: Jeśli wybierzesz niewiarę w Boga, który cię stworzył, a zamiast tego będziesz uważać, że jesteś wynikiem przypadkowych procesów, będziesz musiał uwierzyć również w następujące rzeczy: nie ma żadnej jakościowej różnicy między ludźmi a zwierzętami; nie ma żadnego ostatecznego sensu życia; nie ma życia po śmierci; nie ma żadnego celu w historii ludzkości. To bardzo smutna i zniechęcająca perspektywa.

Rozdział trzeci udowadnia wiarygodność Biblii (autentyczność ksiąg, spełnienie biblijnych proroctw - chociażby tych dotyczących Jezusa Chrystusa). Mnie, jeśli chodzi o Biblię, poruszył pewien fakt z życia Voltaire (1694-1778). Cytuję z książki Jeffa Fountain’a „Żyjąc jako ludzie nadziei”: W XVIII wieku Wolter ogłosił koniec chrześcijaństwa oraz zapowiedział, że za sto lat Biblię będzie można znaleźć tylko w antykwariatach. Jednak pięćdziesiąt lat później jego dom stał się siedzibą Genewskiego Towarzystwa Biblijnego. Czyż nie jest to ironia losu? A może poczucie humoru samego Boga? Dzisiaj Biblia jest najlepiej sprzedającą się książką wszechczasów. Niektóre książki sprzedano w tysiącach egzemplarzy, inne w milionach, a jeszcze inne nawet przekroczyły dziesięć milionów. Natomiast Biblię sprzedaje się w ilości około 150 milionów rocznie, w ponad dwóch tysiącach języków. Żadna inna książka nawet nie zbliża się do tego wyniku. Jest w Biblii coś, co sprawia, że ludzie z całego świata chcą ją przeczytać. Może dlatego, że w niej znajdujemy wszystko, co musimy wiedzieć, aby podjąć decyzję, w którym miejscu chcemy spędzić wieczność.

Rozdział czwarty mówi o piekle. Ono istnieje tak samo realnie jak niebo, a pomiędzy nami a piekłem lub niebem jest tylko to życie - najbardziej krucha rzecz na świecie (Blaise Pascal). Kiedy to kruche życie się skończy - bo chociaż śmierci nie umieszczamy w naszym kalendarzu, ale pewnego dnia ona po prostu się pojawia - to jedyne, co będzie miało znaczenie w tym dniu, to nasz (mój i twój) stosunek do Boga, który nas stworzył. Jeśli masz z Nim relację, spędzisz z Nim wieczność. Znany kardiolog Maurice Rawlings napisał: Istnieje życie po śmierci. Jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, nie jest bezpiecznie umierać. Mam nadzieję drogi Czytelniku, że zmierzasz w dobrym kierunku…

Rozdział piąty koncentruje się na naszym stosunku do Bożego Prawa - do Bożych Przykazań i do Bożego Słowa w ogóle (wg. Listu Jakuba 1,22 mamy być wykonawcami Słowa). Podstawą jest posłuszeństwo. Ch. Spurgeon powiedział: Najmniejsze przewinienie przeciwko Bogu jest tak nie do zniesienia, że gdyby ogień piekielny zgasł, jeden grzech mógłby go na nowo rozpalić.

Rozdział szósty - jak to w życiu bywa przychodzi nam czasem wybierać, którą wiadomość chcemy wpierw usłyszeć. Tą dobrą czy tą złą… Ten rozdział niesie złą wiadomość - zapłatą za grzech jest śmierć (Rzym. 6:23). Ponieważ, zgodnie z Bożym standardem, wszyscy jesteśmy winni, piekło jest miejscem przeznaczenia, do którego wszyscy zdążamy. Gdyby Bóg nie dał wyjścia z tej sytuacji, wszyscy byśmy się tam znaleźli…

Rozdział siódmy - i przyszła kolej na Dobrą Nowinę. Rozdział ten pokazuje jaki powinien być nasz właściwy stosunek do osoby Jezusa Chrystusa - do Jego życia, śmierci krzyżowej i chwalebnego zmartwychwstania.

Rozdział ósmy wyjaśnia czytelnikowi czym jest pokuta. Najprościej, to zmiana sposobu myślenia, smutek z powodu niewłaściwego postępowania, powrót do Boga. Chyba najpiękniej ujął to Ch. Spurgeon: Prawdziwą pokutą jest nienawidzić grzechu dlatego, że on spowodował, iż na skroń Chrystusa została włożona cierniowa korona, Jego twarz została zhańbiona przez oplucie, a Jego ręce zostały przebite gwoźdźmi. Nie dlatego, że boję się piekła, nie dlatego, że grzech niesie ze sobą karę, ale dlatego, że grzech sprawił, iż Jezus Chrystus musiał za mnie cierpieć niewysłowione męczarnie...

Rozdział dziewiąty stawia czytelnika przed wyborem. Wyborem Boga - na dobre i na złe, bo przecież nikt nie obiecuje, że życie tu na ziemi będzie od tego momentu usłane różami i to bez kolców. Pewna i piękna może być jedynie nasza wspólna z Nim wieczność. Jeżeli jednak dokonamy innego wyboru, jeżeli nie wybierzemy Jezusa - jesteśmy zgubieni z własnej chęci i woli. Zgubieni całkowicie z własnej przekory. Zgubieni dobrowolnie, co jest najgorszą formą bycia zgubionym. Jesteśmy zgubieni dla Boga, który utracił naszą miłość płynącą z serca, nasze zaufanie i posłuszeństwo. Jesteśmy zgubieni dla Kościoła, któremu nie możemy służyć. Jesteśmy zgubieni dla Prawdy, której nie ujrzymy. Jesteśmy zgubieni dla sprawiedliwości, w imię której nie powstaniemy. Jesteśmy zgubieni dla nieba, którego progów nigdy nie przekroczymy. Nasz stan jest tak beznadziejny, że jeśli nie zadziała wszechmocne miłosierdzie, zostaniemy na zawsze wrzuceni do dołu bez dna i tam utoniemy. Zgubieni! Zgubieni! Zgubieni! (Ch. Spurgeon)

Rozdział dziesiąty traktuje o nowej tożsamości człowieka odrodzonego. ...Jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe... (II Kor. 5:17). I tu też nie może zabraknąć cytatu z kazań Ch. Spurgeon’a (dla samych tych cytatów warto przeczytać tę książkę!): Im bardziej stajesz się ugruntowany w prawdzie kim jesteś w Chrystusie, tym bardziej twoje zachowanie odzwierciedla twoją prawdziwą tożsamość.

Rozdział jedenasty - jego tytuł brzmi „Odbijanie światła Syna” i mówi on o dwóch podstawowych rzeczach: mamy zmieniać się na podobieństwo Chrystusa i to podobieństwo powinno być zauważalne przez ludzi oraz mamy głosić ludziom prawdę o Jezusie Chrystusie - w sposób odważny, bezkompromisowy i bez ulegania zniechęceniu. Cytat z Ch. Spurgeon’a konieczny: Wszystkie moje modlitwy skoncentrowałem wokół jednej rzeczy. Moją modlitwą jest to, żebym mógł umrzeć dla siebie samego i żyć całkowicie dla Niego. I kolejne dwa cytaty: Dzisiejsza etykieta towarzyska bardzo często wymaga od chrześcijanina, aby nie narzucał swojej religii innym. Precz z tą etykietą! To jest etykieta z piekła rodem! Prawdziwa uprzejmość wobec mojego bliźniego zmusza mnie do mówienia, ponieważ wiem, że jest on w niebezpieczeństwie. […] Jeśli mielibyśmy głosić przez tysiące lat i uratowalibyśmy tylko jedną duszę, to ta jedna dusza byłaby nagrodą za cały nasz trud, ponieważ dusza ludzka jest bezcenna. Niesamowicie ważne są dla mnie te słowa tego wielkiego kaznodziei.

Rozdział dwunasty - Tik tak. Tik Tak… Wsłuchaj się przez chwilę w uderzenia zegara! Jest to puls wieczności... Jedną z rzeczy, których nie wiemy, jest to, ile czasu nam zostało na zegarze. Żyj każdego dnia tak, jakby to był twój ostatni dzień…

Mam nadzieję, że udało mi się przekonać was do przeczytania tej książki. Jej streszczenie zajęło sporo miejsca, ona sama zawiera aż 322 strony (!). Jej treść, skład, szata graficzna i duża czcionka sprawiają, że czyta się ją bardzo szybko. Zachęcam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.