sobota, 22 maja 2010

Wpływy ewangelisty Łukasza... cz. 9

Niebezpieczeństwa wynikające z bycia biednym lub bogatym.
Niebezpieczeństwo bycia biednym, to ciągłe życie w stresie, w poczuciu braku bezpieczeństwa, to niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb człowieka. Ciągłe zmaganie się z brakiem pieniędzy na przysłowiowy chleb, na opłaty, na leki, na odzienie. Taki stan rodzi poczucie niesprawiedliwości społecznej, poczucie braku wartości, rozgoryczenie. Może prowadzić do depresji, do nałogów. Może stać się przyczyną zejścia na drogę przestępstwa. Może też rodzić bunt przeciwko Bogu.

Niebezpieczeństwo bycia bogatym, to niebezpieczeństwo niewłaściwego lokowania swego majątku w rzeczach wątpliwych moralnie, to niebezpieczeństwo uważania się za kogoś lepszego od innych, to niebezpieczeństwo poczucia niedosytu, to przede wszystkim niebezpieczeństwo odwrócenia się od Boga. A w tym całym bogactwie najgorsze chyba jest odkrycie pustki życiowej, własnej samotności, poczucia, że tak naprawdę nie liczę się ja, tylko moje pieniądze i bez nich byłbym nikim. I bogatym nieobca jest ucieczka do nałogu, depresja, samobójstwa.

Jak uniknąć tych niebezpieczeństw? Trzeba nabrać właściwego stosunku do pieniądza.
Dobrze znana nam prawda ze Słowa Bożego mówi, że pieniądze nie są złe, nie robią krzywdy. To, co ma siłę niszczącą, to miłość do tych pieniędzy. Nauczmy się ich nie kochać.
Druga prawda to to, że nic ze sobą na ten świat nie przynieśliśmy i niczego nie zabierzemy, a to, co mamy, mamy z łaski Bożej.
Z tego wynika trzecia prawda - obchodźmy się z bogactwem jakie mamy, tak jakby nie było nasze. Jesteśmy tylko jego zarządcami - Słowo Boże nazywa to szafarstwem. Bądźmy uczciwi względem prawdziwego właściciela. Oddawajmy Mu to, co Mu się należy. Pomnażajmy to, co należy pomnożyć. On nagrodzi naszą wierność w taki sposób, że i dla nas niczego nie braknie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.