czwartek, 28 lipca 2011

Kolejna powtórka

W czerwcu 2010r. mój mąż napisał:
Równo dwa miesiące temu dopadł mnie udar, czyli wylew krwi do mózgu. To zdjęcie zrobiono w szpitalu podczas odwiedzin wnuczki - gdy już poczułem się lepiej. Dziś po udarze nie ma znaku (często towarzyszy mu paraliż jednostronny). Wierzę, że zarówno życie, jak i zdrowie zawdzięczam Bogu. Opowiem o tym w audycji NA KONIEC DNIA, w najbliższą środę 30.06.2010 o 23.05. Zapraszam do posłuchania!

POWTÓRKA tejże audycji w piątek, 29.07.2011, o godz. 23:05.

Jacek Helman przypomina: Moim Gościem będzie Paweł Jarosz. W niedzielę 25 kwietnia, wielu z nas zmroziła informacja, jaką otrzymaliśmy telefonicznie: „Pawłowi Jaroszowi pękł tętniak! Potrzebna modlitwa!”.
Mija kolejny miesiąc od wylewu. Rozmawiam z Pawłem. Wrócił z sanatorium. Jest znowu w służbie. Refleksje i przemyślenia z „pierwszej ręki”.
Siedzieliśmy w studio i popijaliśmy herbatki. Paweł czarną, ja, zieloną.
Podczas naszej rozmowy przewijać się będzie muzyka, którą zaproponował mój Gość: utwory, w wykonaniu Chris’a Rice’a.
Oprócz tego, na początek i na koniec: dwa utwory w wykonaniu kapeli Caedmon’s Call.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.