Słoneczniki
Ktoś przyniósł mi
Ktoś przyniósł mi
W pewien deszczowy dzień
Bukiet rozkołysanych słońc
Żeby mój smutek uciekł jak kot
Za siedem płotów
Za siedem sadów
Za siedem ogrodów
Przywiał nam wiatr
Bukiet rozkołysanych słońc
Żeby mój smutek uciekł jak kot
Za siedem płotów
Za siedem sadów
Za siedem ogrodów
Przywiał nam wiatr
Przykleił do okna
Liście topoli i dłonie klonu
Żeby mój smutek odfrunął jak ptak
Za siedem mórz
Za siedem gór
Za siedem dolin
W koszu pachniały jabłka
Śliwki słodziły w powidłach
Żeby mój smutek
Liście topoli i dłonie klonu
Żeby mój smutek odfrunął jak ptak
Za siedem mórz
Za siedem gór
Za siedem dolin
W koszu pachniały jabłka
Śliwki słodziły w powidłach
Żeby mój smutek
Przepadł jak kamień
W siedmiu jeziorach
W siedmiu przepaściach
W siedmiu studniach bez dna
Ktoś przyniósł mi
W siedmiu jeziorach
W siedmiu przepaściach
W siedmiu studniach bez dna
Ktoś przyniósł mi
W pewien deszczowy dzień
Bukiet rozkołysanych słońc...
Kasia Zychla
Bukiet rozkołysanych słońc...
Kasia Zychla
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.