„Koniec
feminizmu, czym kobieta różni
się od człowieka”, Aleksander
Nikonow, Wydaw-nictwo Trio, Warszawa, 2011r.
Myślę, że już sam podtytuł może
rozsierdzić niejedną potencjalną czytelniczkę. Mnie jednak nie zraził.
Feministką nie jestem, a na męski szowinizm reaguję bez złości i większych emocji.
Po prostu - zainteresował mnie temat. Temat feminizmu.
Szczerze mogę o sobie powiedzieć,
że jestem kobietą, która wiele zawdzięcza dokonaniom ruchom feministycznym,
dążącym do równouprawnienia. Korzystam z tego, co wywalczyły te kobiety.
Głównie z tego, że kobiety odzyskały swoją wartość, godność, pozycję w społeczeństwie,
bo myślę, że w oczach Bożych zawsze ją miały. I na tym chyba moje związki z
ruchami feministycznymi się kończą. Nie wyobrażam sobie świata bez mężczyzn i
żywię do nich, przeważnie, sympatię.
Wracając do książki. Już na
wstępie wiedziałam, że różnimy się z autorem światopoglądowo. A jednak
przyznaję, że książka jest bardzo ciekawa, choć momentami mocno kontrowersyjna.
I z wieloma opiniami i tezami autora się nie zgadzam. Chwilami bawił mnie jego
dowcip, a za chwilę drażniło jego chamstwo. Ten facet nie liczy się z nikim, a
na pewno z kobietą. Jest to również (w mojej opinii) jeden z tych mężczyzn
(chyba kobiety takiej cechy nie posiadają), którzy myślą, że wiedzą naprawdę
wszystko i o wszystkim.
Dowiedziałam się z tej książki
wiele ciekawych rzeczy nie tylko o samym zjawisku, jakim jest feminizm. Szczególnie
ten wojujący feminizm. Słusznie, że autor opisał go, nie wyrywając tego
zjawiska z kontekstu kulturowego i społecznego.
Poruszone również zostały inne kwestie
społeczne i kulturowe Europy oraz Zachodu, z dużym zwróceniem uwagi na sprawy
edukacji. Autor brzmi bardzo przekonująco i chociaż podchodzę do jego -
niektórych opinii - z dozą ograniczonego zaufania, to czytałam książkę z dużym
zainteresowaniem.
Podpisuję się pod uwagą wydawcy: W książce znajduje się kilka zdań i
odniesień, z którymi Wydawca się nie zgadza. Kilka… Cóż za dyplomacja :-).
Mimo wszystko - myślę, że książkę warto przeczytać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.