czwartek, 29 listopada 2012

Kącik dobrej książki


Koniec feminizmu, czym kobieta różni się od człowieka”, Aleksander Nikonow, Wydaw-nictwo Trio, Warszawa, 2011r.

Myślę, że już sam podtytuł może rozsierdzić niejedną potencjalną czytelniczkę. Mnie jednak nie zraził. Feministką nie jestem, a na męski szowinizm reaguję bez złości i większych emocji. Po prostu - zainteresował mnie temat. Temat feminizmu.

Szczerze mogę o sobie powiedzieć, że jestem kobietą, która wiele zawdzięcza dokonaniom ruchom feministycznym, dążącym do równouprawnienia. Korzystam z tego, co wywalczyły te kobiety. Głównie z tego, że kobiety odzyskały swoją wartość, godność, pozycję w społeczeństwie, bo myślę, że w oczach Bożych zawsze ją miały. I na tym chyba moje związki z ruchami feministycznymi się kończą. Nie wyobrażam sobie świata bez mężczyzn i żywię do nich, przeważnie, sympatię.

Wracając do książki. Już na wstępie wiedziałam, że różnimy się z autorem światopoglądowo. A jednak przyznaję, że książka jest bardzo ciekawa, choć momentami mocno kontrowersyjna. I z wieloma opiniami i tezami autora się nie zgadzam. Chwilami bawił mnie jego dowcip, a za chwilę drażniło jego chamstwo. Ten facet nie liczy się z nikim, a na pewno z kobietą. Jest to również (w mojej opinii) jeden z tych mężczyzn (chyba kobiety takiej cechy nie posiadają), którzy myślą, że wiedzą naprawdę wszystko i o wszystkim.

Dowiedziałam się z tej książki wiele ciekawych rzeczy nie tylko o samym zjawisku, jakim jest feminizm. Szczególnie ten wojujący feminizm. Słusznie, że autor opisał go, nie wyrywając tego zjawiska z kontekstu kulturowego i społecznego.
Poruszone również zostały inne kwestie społeczne i kulturowe Europy oraz Zachodu, z dużym zwróceniem uwagi na sprawy edukacji. Autor brzmi bardzo przekonująco i chociaż podchodzę do jego - niektórych opinii - z dozą ograniczonego zaufania, to czytałam książkę z dużym zainteresowaniem.

Podpisuję się pod uwagą wydawcy: W książce znajduje się kilka zdań i odniesień, z którymi Wydawca się nie zgadza. Kilka… Cóż za dyplomacja :-). Mimo wszystko - myślę, że książkę warto przeczytać.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.