sobota, 31 grudnia 2011

W zabieganiu

Czas już nie płynie
Pędzi
Dokąd?
Do nikąd?
Na krańce Wszechświata?
Do Wiecznej Ojczyzny?
Za Modre Góry ?
(abk)

To tylko fragment pięknego wiersza, który dostałam dziś o poranku od przyjaciółki. Podziękowałam jej za ten piękny wiersz. Cudownie zamknęła w poetyckiej refleksji to, co ja odczuwam w ostatnich dniach.
Grudzień, święta, spotkania adwentowe - to piękny czas. Niestety, bardzo aktywny, pędzący.
Odczuwam zmęczenie i nie mogę wyjść z przeziębienia, które złapałam tydzień przed świętami. A najbardziej brakuje mi tej rutyny dnia codziennego, kiedy prawie wszystko dzieje się zgodnie z planem dnia, tygodnia. Kiedy mogę w stałym tempie znaleźć czas na refleksję. Na napisanie czegoś.
Jeszcze dzisiaj organizujemy z mężem spotkanie sylwestrowe dla małżeństw z naszego kościoła. Jutro Paweł prowadzi nabożeństwo. W poniedziałek odpoczniemy i wiele rzeczy wróci do normy. Taką mam nadzieję :-).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.