Rozpocznę od przeróbki tekstu
Johna Henry Newmana. Otrzy-małam go kiedyś z okazji urodzin. Z dedykacją: „Prze-syłam wyjątkowej osobie”. Miłe.
Tekst brzmiał następująco:
Stworzona jesteś do działania, aby być kimś,
do czego nie jest stworzony nikt inny.
Zajmujesz swoje miejsce w świecie Boga:
miejsce nie zajęte przez nikogo innego.
Mało znaczy, czy jesteś bogata, czy biedna,
poniżana czy szanowana przez ludzi:
Bóg Cię zna i wzywa po imieniu.
On powierzył Ci pracę, której nie przydzielił nikomu innemu.
Posiadasz swoją misję.
W pewien sposób jesteś niezbędna w Jego zamiarach,
tak niezbędna na moim miejscu, jak archanioł na swoim.
On nie stworzył Cię przypadkowo.
Czynić masz dobro, wykonując Jego pracę.
Bądź aniołem pokoju, głosicielem prawdy w miejscu,
które On Ci wyznaczył,
nawet jeżeli do końca tego nie rozumiesz...
Obyś jedynie śledziła Jego przykazania
i służyła swemu powołaniu.
W tym roku celebrowaliśmy z mężem
30 rocznicę naszego ślubu. Piękny jubileusz, który z powodzeniem mogę połączyć
z 30-leciem naszej służby na Niwie Pańskiej.
Zaczynaliśmy od małych rzeczy,
ale, jak uczy nas Słowo Boże, nie należy gardzić małymi początkami (ks. Zachariasza 4:9-10). Pomagaliśmy w
zaopatrzeniu podczas obozów letnich, montowaliśmy małe grupy ewangelizacyjne, organizowaliśmy
spotkania młodzieżowe. Potem była praca w misji przez duże „M” i podejmowanie
się przeróżnych działań ewangelizacyjnych: na ulicy, w szkołach, w szpitalach,
Domach Dziecka... Prawie równolegle zaczęły się: organizowanie wczasów dla rodzin
i praca wśród osób uzależnionych. Powstała wspólnota, którą prowadziliśmy przez
18 lat, rozwijając i udoskonalając wymienione wcześniej działania. Ja,
rozwinęłam swoją dodatkową działalność - służbę wśród kobiet - organizując
cotygodniowe spotkania i doroczne konferencje. Mój mąż skoncentrował się na
mężczyznach. I tak zleciało 30 lat, podczas których nie brakowało radości i
sukcesów, a też porażek i bolesnych zawirowań.
Zastanawiam się, do jakiej
kategorii zaliczyć mam minione miesiące (od stycznia do października). Był to
czas prawie całkowitego wyłączenia ze służby. Ale też czas wielkich zmian.
Ewoluowaliśmy od szoku i zaskoczenia, poprzez zniechęcenie i marazm po powolne
budzenie się, jakby z letargu, do podejmowania się nowych wyzwań i działań. Mój
mąż już w maju powrócił do Spotkań Męskich. Mi udało się zorganizować, z
powodzeniem, dwie konferencje dla kobiet (maj i wrzesień). Jednak nowy etap
mojej służby zaczął się tak naprawdę tydzień temu - pierwszym spotkaniem dla
kobiet. W nowym miejscu i w nowym składzie (mam nadzieję, że grupa szybko
będzie się powiększać) rozpoczynamy pracę nad „Biblijnym alfabetem kobiet”.
W takich okolicznościach -
przemian, nowych wyzwań - zawsze wiele czytam i rozmyślam. Szukam dla siebie wskazówek, a też odpowiedzi
na różne pytania. Np. na pytanie: Jaki
jest sens służby? Komu służę? Bogu? Ludziom? Co lub kogo chcę budować? Kościół,
organizację, swoje ego czy drugiego człowieka? Na co liczę? Na docenienie?
Czyje? Człowieka czy Boga? I wiele innych...
Kilka cytatów, które przytoczę
poniżej, pomogło mi znaleźć odpowiedzi, na niektóre z nich.
Panie, Boże nasz! Ty powołałeś nas do służby. Wlej w nas niepokój,
gdybyśmy chcieli się chlubić choćby najmniejszym naszym dobrym uczynkiem. W tym
niepokoju pociesz nas swoim Słowem i wskaż właściwe nastawienie. Pozwól nam
kroczyć do przodu w pragnieniu dostrzegania i uznania Twojej mocy. Dziękujemy
Ci za to, że tam, gdzie nasze dzieło się kończy, rozpoczyna się Twoje.
Helmut Gollwitzer
Naszym powołaniem nie jest sukces, lecz wierność. Wierność jest ważna,
nawet w małych sprawach. Nie z powodu samych tych spraw - to byłaby
małostkowość - ale z powodu tej wielkiej sprawy, jaką jest wola Boża. Matka
Teresa
Ludzie są nierozsądni, nielogiczni, samolubni,
kochaj ich mimo wszystko.
Jeśli czynisz dobro, ludzie oskarżają cię o ukryte egoistyczne pobudki,
czyń dobro mimo wszystko.
Jeśli osiągniesz sukces, zyskasz fałszywych przyjaciół i prawdziwych
wrogów,
osiągaj sukcesy mimo wszystko.
To, co dzisiaj zrobiłeś dobrze, jutro będzie zapomniane,
rób dobrze mimo wszystko.
Uczciwość i szczerość sprawiają, że będziesz słaby,
bądź uczciwy i szczery mimo wszystko.
To, co budujesz latami, może być zniszczone przez jedną noc,
buduj mimo wszystko.
Ludzie naprawdę potrzebują pomocy, ale będą cię atakować, jeśli im
pomożesz,
pomagaj mimo wszystko.
Daj światu, co masz najlepszego, a dostaniesz od świata po
głowie,
daj światu, co masz najlepszego mimo wszystko.
(prawdopodobnie Matka Teresa z
Kalkuty)
Jakie to prawdziwe...
Kolejna rada: Jeśli w naszym podążaniu za Panem próbujemy ulegać wszystkim, którzy nas krytykują, to nie osiągniemy w ten sposób niczego wartościowego. Jeśli jednak jesteśmy przekonani, że czynimy Bożą wolę, to łatwo jest nam kontynuować swe dzieło. Zakończenie wyznaczonego zadania często jest najlepszym sposobem na uciszenie krytyków. Richard De Haan
Jakie to prawdziwe...
Kolejna rada: Jeśli w naszym podążaniu za Panem próbujemy ulegać wszystkim, którzy nas krytykują, to nie osiągniemy w ten sposób niczego wartościowego. Jeśli jednak jesteśmy przekonani, że czynimy Bożą wolę, to łatwo jest nam kontynuować swe dzieło. Zakończenie wyznaczonego zadania często jest najlepszym sposobem na uciszenie krytyków. Richard De Haan
I na koniec kilka słów mojego
ulubionego pisarza Philipa Yancey’a. Komentarz do wersetu „Ojciec twój, który
widzi w ukryciu, odpłaci tobie” Ew. Mat. 6:18. Większość z nas spodziewa się nagród od swoich przyjaciół: poklepania
po plecach, medalu bohatera, oklasków lub szczerego komplementu. Według Jezusa,
ważniejsze nagrody czekają nas po śmierci. Być może najważniejsze ludzkie czyny
dzieją się w tajemnicy, niewidoczne dla nikogo prócz Boga. W swojej istocie
przesłanie Królestwa można wyrazić słowami: Żyj dla Boga, a nie dla innych
ludzi.
Na progu mojej nowej służby
postanowiłam sobie, że nie chcę spodziewać się niczego od ludzi, bo ból zawodu
jest nie do opisania. Nawet na obietnicę modlitwy będę patrzeć teraz z
przymrużeniem oka. (Oczywiście, z pewnymi wyjątkami.) Chcę żyć dla Boga i Mu służyć. I tego chcę się trzymać - mimo wszystko.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.