Miłość z
podbitym okiem?
Tym razem była to finałowa gala konkursu „Miłość z podbitym
okiem? Listy nadziei. Twoja historia może uratować komuś życie”. Odbyła się ona
w Sejmie, 3 grudnia. Wydarzenie zorganizowała wicemarszałek Sejmu Elżbieta
Radziszewska oraz prezydent Radomska Anna Milczanowska.
Jak czytamy w serwisie 'sejm.gov.pl': Celem zorganizowanego już po
raz trzeci konkursu jest wsparcie ofiar przemocy domowej, zachęcenie do
aktywnego sprzeciwu wobec niej oraz przełamywanie stereotypów na temat przemocy
w rodzinie - nadal traktowanej w Polsce jako tabu. Osoby, które doświadczyły
przemocy ze strony bliskich i poradziły sobie z problemem, zostały zaproszone
do przedstawienia swojej historii na piśmie. Nadesłane prace oceniła kapituła
konkursu. Podczas uroczystej gali finałowej najlepsze prace zostały nagrodzone
i wyróżnione.
Byłam na gali z dwiema koleżankami. Siedziałyśmy skromnie w ostatnim rzędzie, z
bólem serca słuchając historii z życia, treści listów nadziei i z podziwem
patrząc na te, którym się udało „skutecznie wygrać z przemocą”, jak to określiła
pani wicemarszałek, dodając przy tym, że ten dzień jest świętem tych osób.
Słuchając fragmentów listów, a też wypowiedzi laureatek, nie
wytrzymałam. W pewnym momencie wstałam i stanęłam za oparciami krzeseł moich
towarzyszek. Trochę z powodu bólu kręgosłupa, ale chyba bardziej z powodu
tego, że nie mogłam powstrzymać łez.
Fragmenty historii, opisanych przez laureatki konkursu, odczytały aktorki - Tamara Arciuch i Joanna Koroniewska. Aktorki te wzięły udział w sesji zdjęciowej, organizowanej przez Centrum Praw Kobiet, pod hasłem „Przerwij spektakl przemocy!” (zdjęcie powyżej: Paweł Kula)
Patrzyłam na twarze tych wszystkich
kobiet, naznaczone piętnem przemocy. Mimo wielkiego święta i ewidentnego
zwycięstwa w ich oczach widziałam głęboki smutek. Z kilkoma z nich udało mi się
porozmawiać, a z tego, co wiem, moja przyjaciółka, Jagoda Markiewicz, umówiła się
z nimi na nagranie audycji w „Akademii Pięknego Życia”.
Wspomnę też, że udało mi się wymienić kilka zdań z panią
Małgorzatą Czarkowską, autorką książki „Przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet
w rodzinie w praktyce organów ścigania, wymiaru sprawiedliwości i innych
instytucji”. Cenna pozycja, bo, niestety, w tym temacie teoria z praktyką mocno sie rozmija. Zwiastunem zmian na lepsze była liczna obecność funkcjonariuszy policji, zaangażowanych w pomoc kobietom dotknietym przemocą.
Książkę już zamówiłam. Na pewno mi się przyda - stwierdzam to jednak z przykrością.
Książkę już zamówiłam. Na pewno mi się przyda - stwierdzam to jednak z przykrością.
Wyjaśnię, że moja uwaga skupiona na problemie przemocy ma już
swoją historię. W 2003 roku, na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, obroniłam pracę magisterską z dziedziny teologii
praktycznej (duszpasterstwa). Tytuł pracy brzmiał: „Problem przemocy w
małżeństwach na przykładzie środowisk
chrześcijańskich” (środowisk protestanckich).
I tak zamyka się moja opowieść z bolesnymi problemami kobiet w tle. Cieszy mnie fakt, że w tak różnorodnych środowiskach tak wiele jest podejmowanych działań, dajacych kobietom motywację do walki o lepsze jutro.
Przede mną jeszcze jedno spotkanie z kobietami. Jak na ten czas
roku przystało, będzie to „Wieczór Adwentowy”, wypełniony kolędami, zapachem
świec, okolicznościową refleksją, słodkim poczęstunkiem, miłym podarunkiem i
pracą twórczą nad świąteczną dekoracją.
Serdecznie zapraszam!!! KLIKNIJ!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.