środa, 10 grudnia 2014

Świat kobiet - część III

Miłość z podbitym okiem?

Tym razem była to finałowa gala konkursu „Miłość z podbitym okiem? Listy nadziei. Twoja historia może uratować komuś życie”. Odbyła się ona w Sejmie, 3 grudnia. Wydarzenie zorganizowała wicemarszałek Sejmu Elżbieta Radziszewska oraz prezydent Radomska Anna Milczanowska. 
Jak czytamy w serwisie 'sejm.gov.pl': Celem zorganizowanego już po raz trzeci konkursu jest wsparcie ofiar przemocy domowej, zachęcenie do aktywnego sprzeciwu wobec niej oraz przełamywanie stereotypów na temat przemocy w rodzinie - nadal traktowanej w Polsce jako tabu. Osoby, które doświadczyły przemocy ze strony bliskich i poradziły sobie z problemem, zostały zaproszone do przedstawienia swojej historii na piśmie. Nadesłane prace oceniła kapituła konkursu. Podczas uroczystej gali finałowej najlepsze prace zostały nagrodzone i wyróżnione.

Byłam na gali z dwiema koleżankami. Siedziałyśmy skromnie w ostatnim rzędzie, z bólem serca słuchając historii z życia, treści listów nadziei i z podziwem patrząc na te, którym się udało „skutecznie wygrać z przemocą”, jak to określiła pani wicemarszałek, dodając przy tym, że ten dzień jest świętem tych osób.

Słuchając fragmentów listów, a też wypowiedzi laureatek, nie wytrzymałam. W pewnym momencie wstałam i stanęłam za oparciami krzeseł moich towarzyszek. Trochę z powodu bólu kręgosłupa, ale chyba bardziej z powodu tego, że nie mogłam powstrzymać łez. 
Fragmenty historii, opisanych przez laureatki konkursu, odczytały aktorki  - Tamara Arciuch i Joanna Koroniewska. Aktorki te wzięły udział w sesji zdjęciowej, organizowanej przez Centrum Praw Kobiet, pod hasłem „Przerwij spektakl przemocy!” (zdjęcie powyżej: Paweł Kula)
Patrzyłam na twarze tych wszystkich kobiet, naznaczone piętnem przemocy. Mimo wielkiego święta i ewidentnego zwycięstwa w ich oczach widziałam głęboki smutek. Z kilkoma z nich udało mi się porozmawiać, a z tego, co wiem, moja przyjaciółka, Jagoda Markiewicz, umówiła się z nimi na nagranie audycji w „Akademii Pięknego Życia”.

Wspomnę też, że udało mi się wymienić kilka zdań z panią Małgorzatą Czarkowską, autorką książki „Przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet w rodzinie w praktyce organów ścigania, wymiaru sprawiedliwości i innych instytucji”. Cenna pozycja, bo, niestety, w tym temacie teoria z praktyką mocno sie rozmija. Zwiastunem zmian na lepsze była liczna obecność funkcjonariuszy policji, zaangażowanych w pomoc kobietom dotknietym przemocą. 
Książkę już zamówiłam. Na pewno mi się przyda - stwierdzam to jednak z przykrością.

Wyjaśnię, że moja uwaga skupiona na problemie przemocy ma już swoją historię. W 2003 roku, na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, obroniłam  pracę magisterską z dziedziny teologii praktycznej (duszpasterstwa). Tytuł pracy brzmiał: „Problem przemocy w małżeństwach  na przykładzie środowisk chrześcijańskich” (środowisk protestanckich).

I tak zamyka się moja opowieść z bolesnymi problemami kobiet w tle. Cieszy mnie fakt, że w tak różnorodnych środowiskach tak wiele jest podejmowanych działań, dajacych kobietom motywację do walki o lepsze jutro. 

Przede mną jeszcze jedno spotkanie z kobietami. Jak na ten czas roku przystało, będzie to „Wieczór Adwentowy”, wypełniony kolędami, zapachem świec, okolicznościową refleksją, słodkim poczęstunkiem, miłym podarunkiem i pracą twórczą nad świąteczną dekoracją. 
Serdecznie zapraszam!!! KLIKNIJ!









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.