„[…] Trzymałem zamkniętą Biblię w rękach, gdy w radiu zabrzmiał pełen entuzjazmu głos o ogłoszeniu przez Watykan daty beatyfikacji Jana Pawła II. Słuchałem opinii i komentarzy. Najbardziej poruszyła mnie retoryka, takich m.in. stwierdzeń: …cały naród, prawdziwi Polacy, każdy chrześcijanin, już dawno modliłem się do ojca świętego, to wspaniałe, że został wyniesiony na ołtarze, teraz możemy naszego papieża wzywać, aby wstawiał się za nami….
Trzymałem zamkniętą Biblię. Składałem jednak ślubowanie (ordynacyjne) nad otwartą. Pomyślałem: Zastanów się, zanim ją otworzysz. Wskazania, które w niej odnajdziesz, mogą cię postawić w wielce trudnej sytuacji. Wspomnij na świadectwo tych, którzy ją otwarli. Mieli… kłopoty!
Otworzyłem Biblię, zacząłem czytać. Potem sięgnąłem do świadectwa tych, którzy uczynili to przede mną. Czytałem: Kościoły nasze uczą czci świętych, iż świętych można stawiać jako wzór do naśladowania ich wiary i dobrych uczynków, zależnie od powołania; (…) Pismo Święte nie uczy, abyśmy wzywali świętych lub ubiegali się o ich pomoc, jedynego bowiem Chrystusa stawia przed nami jako pośrednika, przebłaganie, najwyższego kapłana i orędownika. Jego to należy wzywać, bo przyrzekł, że wysłucha modlitw naszych; taka cześć najbardziej Mu się podoba, zwłaszcza gdy się Go wzywa we wszelkiej niedoli: „Jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Boga”, itd. I Jana 2. (XXI artykuł Wyznania Augsburskiego)
Czeka mnie trudny czas. […] Muszę powiedzieć, że Jan Paweł II jest mi zupełnie obcy jako świadek tradycji, której nie odnajduję w otwartej Biblii. Zmartwiłem się, bo pozostaniemy podzieleni. Potem pomyślałem, niewielu się tym przejmie, co mam do powiedzenia o Janie Pawle II. Pozostanę sam? Zastanawiałem się, czy zamknąć Biblię? Nie, nie zamknąłem! Poczułem ulgę i jeszcze mocniej ucieszyłem się z tych, którzy ją przede mną otwarli.”
Zamknięta Biblia, Ks. Piotr Gaś (pastor luterański), "Zwiastun" 3/2011
***
To jest już nas dwoje…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.