I żyli długo i szczęśliwie…
Wszyscy kiedyś lubiliśmy czytać bajki i oglądać filmy z happy endem. Cieszyliśmy
się, kiedy troski i nieszczęścia naszych bohaterów kończyły się, a w ich życiu
nastało samo dobro i szczęście. Z czasem jednak życie nauczyło nas, że
szczęśliwe zakończenia są tylko w bajkach, a nie w życiu. Wciąż godząc się na
bajkowe happy endy, szczęśliwe zakończenia oglądanych filmów, zaczęliśmy
nazywać ‘hollywoodzkimi’. Zmagając się z własnymi problemami i widząc cudze,
przestaliśmy zauważać, że dzieją się wokół nas rzeczy, których nie można nazwać
inaczej, jak cudami dnia powszedniego. Sceptykom, jako dowód, że takie cuda
bywają i to nie jednostkowo, polecam dwie książki. Czytając je, zauważyłam, że
takie książki, które opisują rzeczy dobre, piękne, poruszające, czyta się o
wiele szybciej, niż książki o innej treści. Te mają po około 300 stron, a na
przeczytanie każdej starczył jeden wieczór. Spróbujcie i wy…
„Boża witamina C dla ducha”, Kathy Collard Miller, D. Larry Miller,
Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań, 1999r.
Niniejsza książka to kolekcja
niezwykle inspirujących opowieści, których autorami są znane, nie tylko w
Stanach Zjednoczonych, postaci (np. Bill Hybels, Billy Graham i inni), doradcy
duchowi, pisarze chrześcijańscy (Barbara Johnson). Przytaczając wiele
chwytających za serce przykładów z codziennego życia, omawiają takie kwestie,
jak wiara i ufność, życie rodzinne i duchowe, miłość, modlitwa. Każdy tekst
stanowi odrębną całość i związany jest ściśle z życiem autora lub jego
bezpośrednim otoczeniem.
„Cuda dnia powszedniego”, Bóg podaje rękę potrzebującym, James S. Bell, Stephen R. Clark, Klub dla Ciebie, Warszawa, 2006r.
Ta książka to zbiór
zadziwiających i wywołujących wzruszenie opowiadań, w których znajdujemy dowody
na potęgę wiary oraz cudowność Bożej opieki. Opowiada ona historie ludzi, w
których życie Bóg zdecydował się interweniować, by zmienić je na lepsze. Ukazuje,
jak Bóg objawia się w najbardziej dramatycznych i niebezpiecznych momentach
życia człowieka. Ta książka niesie czytelnikowi nadzieję: kiedy znajdujemy się
w niebezpieczeństwie, jesteśmy chorzy lub des-peracko potrzebujemy przewodnika
(doradcy), przez większość czasu Bóg po cichu działa swymi tajemnymi sposobami,
aby nam pomóc.
Polecam tę niezwykle ciepłą i
budującą lekturę.
***
Na zakończenie inspirujący cytat
(nie pochodzi ze wspomnianych książek):
Troska zwraca się zawsze ku następnemu dniowi. Kto składa całkowicie w
ręce Boże dzień jutrzejszy i dzisiaj przyjmuje tylko to, co potrzebuje do
życia, ten jedynie jest prawdziwie zabezpieczony. Dietrich Bonhoeffer


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.