Na huśtawce nastrojów
czekam na święta:
na radość zamiast codziennych kłopotów i trosk,
na światło, które rozproszy ciemności,
na tęczę Bożej łaski, która zastąpi szarość codzienności,
na posłańca, który ogłosi zbawienie świata.
na radość zamiast codziennych kłopotów i trosk,
na światło, które rozproszy ciemności,
na tęczę Bożej łaski, która zastąpi szarość codzienności,
na posłańca, który ogłosi zbawienie świata.
Huśtawka odchyla się w
jedną stronę
i ogarnia mnie
zwątpienie i zniechęcenie,
nadchodzi chmura
beznadziejności i mroku,
spadam w depresję
czarnowidztwa i rozpaczy,
boję się rozczarowań,
przegranej, śmierci.
Huśtawka odchyla się w
drugą stronę
i wraca nadzieja i
pewność, że nie czekam nadaremnie,
że spełnią się moje
oczekiwania i marzenia,
że radość i szczęście
zamieszkają w moim domu,
że ciemność rozpaczy
zamieni się w jasność zbawienia.
O, Panie, pomóż mi zatrzymać huśtawkę nastrojów.
Uwolnij mnie od niepewności i zwątpienia.
Daj mi pewność, że dzięki Twej miłości,
mój szary dzień
zamieni się w święto,
smutek zamieni się w radość, beznadziejność w nadzieję,
oczekiwanie w pewność,
że Ty zawsze dotrzymujesz obietnicy
i także dla mnie przyszedł na świat Zbawiciel,
którym jest Chrystus Pan.
smutek zamieni się w radość, beznadziejność w nadzieję,
oczekiwanie w pewność,
że Ty zawsze dotrzymujesz obietnicy
i także dla mnie przyszedł na świat Zbawiciel,
którym jest Chrystus Pan.
(ks. Henryk Czembor)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.