poniedziałek, 31 grudnia 2012

Sylwestrowa refleksja


2000 tysiące lat temu (i wcześniej) w Imperium Rzymskim czczony był bóg (przez małe „b”) - Janus. Czczony był jako opiekun wejść i wyjść oraz wszelkiego początku i końca; wyobrażany z głową o dwóch przeciwlegle ustawionych obliczach; jego świątynia w Rzymie miała kształt bramy o podwójnych drzwiach, otwartych w czasie wojny, zamkniętych w czasie pokoju; od imienia Janusa pochodzi łacińska nazwa stycznia (januarius), jako pierwszego miesiąca po przesileniu zimowym; święto ku czci tego boga obchodzone było w całym Imperium bardzo hucznie. (źródło: Encyklopedia Powszechna)

2000 tysiące lat temu w Imperium Rzymskim pojawił się inny Bóg (przez duże „B”) - Jezus. Tu wspomnę, że lektura Biblii podaje nam częste przykłady tego, kiedy dokonuje się konfrontacja Boga z bóstwami ówczesnych narodów - przykładem są plagi egipskie - każda z nich pokazuje zwycięstwo Boga nad konkretnym bogiem egipskim. Tak też miało stać się teraz. Nie trzeba było długo czekać, aby do ludzi dotarły słowa Jezusa:

Ja jestem drzwiami, jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i wejdzie i wyjdzie i pastwisko znajdzie.” Ew. Jana 10:9

Ja jestem droga i prawda i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.” (czyli jest też bramą)  Ew. Jana 14:6

Jam jest alfa i omega - początek i koniec - mówi Pan, Bóg, Ten, który jest i który był, i który ma przyjść, Wszechmogący.”  Obj. Jana 1:8

Cóż może być dla nas najlepszym początkiem na ten nadchodzący rok - myślę, że uczczenie prawdziwego Pana początków, powierzenie Mu naszego wejścia w ten Nowy Rok, a wtedy możemy być pewni, że wyjście będzie równie dobre.
I jeszcze jedna rada - nie zniechęcajmy się kiedy droga, którą prowadzi nas Bóg, zda się nam wąska a brama ciasna - On wie, że to jest dla nas najlepsze.

„A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują.”  Ew. Mat. 7:14
Spójrzmy po sobie - prawda, że niewielu?

***

I jeszcze krótka myśl. Wiele osób walczy ze świętami Bożego Narodzenia i z obchodami Nowego Roku, powołując się na fakt, że świętami tymi zastąpiono święta pogańskie. Na pewno uczyniono to świadomie. Ja uważam to za sprytne posunięcie. Do bycia sprytnymi zachęca nas sam Bóg. A eliminowanie tego, co niewłaściwe, zastępując to dobrym, jest - moim zdaniem - mądrym rozwiązaniem.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.