Oby tej radości było w nas jak najwięcej.
Oby to była radość nie tylko z tych świąt
i z tego, że w świątecznym czasie
jesteśmy ze swymi bliskimi,
ale, aby głównym powodem było to, co przepowiedział prorok:
Dziecię narodziło się nam, Syn jest nam dany...,
A co anioł uzupełnił w swym zwiastowaniu
na polach betlejemskich:
Nie bójcie się, bo oto zwiastuję wam radość wielką... Gdyż dziś narodził się wam Zbawiciel,
którym jest Chrystus Pan.
Tego Wam życzę,
Wala
PS. Bóg staje się dzieckiem zależnym
od ludzkiej troskliwości, chłopcem potrzebującym pomocy, nauczycielem
poszukującym uczniów, prorokiem wołającym naśladowców, martwym człowiekiem
przeszytym włócznią żołnierza i położonym w grobie. Patrząc na nas pyta z wyrazem
oczekiwania w oczach: „Czy ty mnie kochasz?” i jeszcze raz: „Czy ty mnie
kochasz?”, i po raz trzeci: „Czy ty mnie kochasz?” Henri Nouwen

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.