Od kilku dni towarzyszą mi cenne
myśli zawarte w kalendarzu wydanym przez Oficynę Wydawniczą „Vocatio”, w 1996
roku. Kalendarz zawiera myśli Alana Loy McGinnis z jego książki pt. „Sztuka
motywacji”. Nie mówi ona o niczym innym, jak tylko o tym, jak wydobyć z ludzi
to, co w nich najlepsze.
Moją uwagę zwróciły dwa poniższe
stwier-dzenia.
„Choć często niektórzy ludzie nie mogą się poszczęścić pięknym wyglądem
ani nad-zwyczajną inteligencją, mają
jednak talent do inspirowania innych. Dzięki tej zdumiewającej umiejętności
odnoszą sukcesy prawie we wszystkim, co robią.”
„Nikt nie rodzi się z darem inspiracji - tego trzeba się nauczyć.”
Myślę, że słowo „inspiracja”
swobodnie można zastąpić słowami: zachęta, motywacja, wpływ, namowa. Inspiracją
mogą być: zwykły komplement i proste gesty - uśmiech, objęcie ramieniem czy
poklepanie po ramieniu, uniesienie kciuka na znak uznania, itp.
Niedawno obejrzałam świetny
filmik na youtube pt. „Validation” (KLIKNIJ). Warto go obejrzeć. Trwa tylko 16 minut.
Pokazuje, że zwykły uśmiech, kilka słów docenienia i zachęty czyni cuda.
Używając naszego chrześcijańskiego słownictwa, staje się dla adresata
błogosławieństwem.
Niewątpliwie inspiracją dla
innych może być nasz własny przykład. Kiedy przyszła mi do głowy taka opcja,
zaczęłam zastanawiać się, jak to jest ze mną. Czy jestem zachętą i błogosławieństwem
dla ludzi, którzy mnie otaczają? Choćby zaczynając od tych najbliższych - rodziny
i przyjaciół. Nie staram się sama odpowiedzieć na to pytanie. Im pozostawiam prawo
do odpowiedzi.
Jeżeli nie do końca się
sprawdziłam, to w dzisiejszym porannym czytaniu odkryłam prosty sekret, jak
stać się błogosławieństwem dla innych. Zapisany jest on w Efezjan 3:17-19: „Żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w
sercach waszych, a wy, wkorzenieni i ugruntowani w miłości, zdołali pojąć ze
wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość, i
mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście
zostali wypełnieni całkowicie pełnią Bożą.” Tylko wtedy z mojego serca, z
moich ust i poprzez moje uczynki może spłynąć na innych pociecha, zachęta,
inspiracja, motywacja. A kluczem do tego
wszystkiego jest zwykła miłość.
Parafrazując, wspomnianego wyżej
autora, zakończę: Nikt nie rodzi się z
darem do kochania - miłości trzeba się nauczyć. Najlepiej uczyć się od Tego,
który sam jest miłością. (Umiłowani,
miłujmy się nawzajem, gdyż miłość jest z Boga, i każdy, kto miłuje, z Boga się
narodził i zna Boga. I Jana 4:7)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.