Świst bicza - pręga na twarzy
Usta blade, usta drżące -
Świst bicza - niech się krew pokaże -
Prędzej,
Słyszysz?
Ja każę!
Świst bicza -
Mało!
Niech się zapieni,
Aż się falą rozhuśta rytmiczną!
Świst bicza - może dosyć -
Nie rozpoznać czerwonej miazgi
Świst bicza - bo dlaczego oczy
ciągle płoną, płoną jak gwiazdy...
Bo dlaczego są, jak oczy dziecka,
czemu nie krzyczą buntem i rozpaczą,
czemu ciągle smugą niebieską
grożą: Przebaczam... Przebaczam...
Maciej Józef Kononowicz „Z głębi
serc”- zbiór wierszy chrześcijańskich, 1973


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.