Narodził się Zbawiciel
Ciemności nocy rozświetliło światło, smutek zamienił się w radość,
beznadziejność ustąpiła miejsca nadziei, czas spełnienia nastąpił po czasie
oczekiwania - bo narodził się Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan.
Choć nic się
nie zmieniło, to jednak wszystko jest inne. Człowiek wciąż odstępuje od Boga, ale
Bóg przychodzi by go ratować, człowiek ściąga na siebie potępienie, ale
otrzymuje szansę wybawienia, śmierć przerywa nić życia, ale zastąpi je nowe
życie - bo narodził się Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan.
Raz jeden
przyszedł na świat Boży Syn, ale wciąż przychodzi. Raz jeden anioł ogłosił
radosną wieść a ona rozbrzmiewa przez wieki. Raz jeden wierzący oddali pokłon
Dzieciątku a co roku wielbią Je w kolędach. Raz jeden była cicha noc a wciąż
przeżywamy ją na nowo - bo narodził się Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan. Radosne
wieści milkną w mrokach niepamięci, ale Ewangelia rozbrzmiewa nieustannie.
Rodzą się i umierają kolejne pokolenia, ale Syn Człowieczy żyje wiecznie, Tracą
wartość kolejne prawdy i obietnice, ale obietnica Bożej Prawdy trwa
niezmiennie. Dawne „dziś” już nie istnieje, ale to jedno „dziś” powtarza się
wciąż - bo dziś narodził się nam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan. Ks. Henryk Czembor
***
Najbardziej
zdumiewającym wydarzeniem w historii ludzkości nie był dzień, w którym Bóg
podzielił się swoją miłością, stwarzając człowieka na swój obraz i
podobieństwo, lecz dzień, w którym z miłości do człowieka Bóg sam stał się
jednym z nas. Ks. Karol Macura „Porządkowanie codzienności”
***
Radosna Nowina!
Co to
jest radosna nowina? Radosną nowiną jest to, że Bóg stał się człowiekiem, żeby
jako człowiek przeżył całe ludzkie życie.
Radosną nowiną jest to, że wszystko,
co przeżył - samotność, bieda, śmierć - było drogą do zmartwychwstania.
Żyjemy
w czasach, w których mówi się dużo o naszej egzystencji, o naszym życiu na
ziemi. Jedynym sensem życia jest poświęcić się dla kogoś, kochać kogoś - to
stanowi o jego całości. Jezus przeżył całe ludzkie życie i nadał sens wszystkiemu,
co nas może spotkać. Ks. Jan
Twardowski „Bliżej Jezusa” (zebrane wiersze i komentarze ewangeliczne)
***
Współczesny Adwent
Czas wyciszenia i pokuty zagłusza
skomercjalizowany jazgot, sztuczna wesołość i szaleństwo zakupów. Paradoksy w
życiu przeciętnego chrześcijanina i Kościoła to: infantylny nastrój
towarzyszący oczekiwaniu na najradośniejsze święta i brak radości, bo pod
powierzchnią adwentowej tradycji czai się pustka.
Znane z pocztówek bajkowe,
zimowe pejzaże ze Stajenką w tle należałoby zastąpić apokaliptycznym obrazem
tego, co naprawdę zaszło (Obj. Jana 12:1-5 i 7-9). [...] Dziś odczuwam potrzebę
odmitologizowania powstałego w moim umyśle obrazu. Pamiętam ile trudu
kosztowało mnie w późnym dzieciństwie zastąpienie klimatu ośnieżonej Stajenki
palestyńskim krajobrazem i realiami ówczesnego życia.
Dziś pragnę czegoś
więcej. Chcę zobaczyć to, co stało się naprawdę. W Adwencie odkrywam nowy
wizerunek przychodzącego na świat Dzieciątka Jezus. Odbywa się to w duchu
walki. Tak jak wówczas trwał bój Ciemności z Jasnością, tak dzieje się i dziś.
Jest to nieustanny bój o człowieka, jego duszę, jego zbawienie.
Miłość
nowonarodzonego Zbawiciela przekłada się w języku militarnym na walkę o
pojedynczego szeregowca. To jest klimat współczesnych Świąt - aura niepokoju,
wojen, terroru i zagrożenia naprzeciw walczącego o ciebie i o mnie Chrystusa. Z
dniem narodzin Jezusa rozpoczęła się już Golgota. Walka trwa. Moim zadaniem
jest stanąć po właściwej stronie...
Rozważanie to pochodzi z książki Aleksandry
Błahut-Kowalczyk pt. Nieuchronność. Jak pisze sama autorka: „Nieuchronność” -
kolejny tomik biblijnych miniatur - jest próbą rozprawienia się z czasem mi
darowanym, przeżytym przez ludzi i dzięki ludziom. Nieuchronność zmierza ku
spotkaniu z Wiecznością i jej Panem.
***
Panie nasz, niepojęty Boże, pokaż nam drogę do Ciebie. Stoimy
bezradni w ciemności, a Ty jesteś światłością świata. Niepokój nas męczy i
rozpacz, a Ty jesteś naszym pasterzem. Nie Twoich słuchamy przykazań, bo inni
tyle chcą od nas. O, daj nam nareszcie być sobą, pokaż nam drogę do Ciebie.
Prawdziwej nas naucz miłości, objaw nam wiarę i nadzieję. Dotknij nas, Panie,
swą dłonią, bądź drogą, radością i życiem. (autor nieznany)
***
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.