Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad dylematem:
Mieć czy być? I jaki powinien być dopuszczalny stan nasycenia współczesnego chrześcijanina?
Mieć czy być? I jaki powinien być dopuszczalny stan nasycenia współczesnego chrześcijanina?
Myślę, że jest to temat bardzo na czasie i bardzo nam wszystkim potrzebny. Dylemat „mieć czy „być” nie jest dylematem jednostek lecz większości. My chrześcijanie, naśladowcy Chrystusa, nie jesteśmy od tego dylematu wolni.
Niedawno przeczytałam bardzo ciekawą i piękną książkę hiszpańskiego jezuity Carlos’a G. Valles’a pod tytułem „Odwaga bycia sobą”. Poświęcił on temu ważnemu tematowi cały rozdział. Zatytułował go: „Zerwany sandał”. Jest tam bardzo obrazowo opisane pewne wydarzenie. Rzecz dzieje się w Indiach. Autor książki obserwuje piękną kobietę, skromnie, ale estetycznie i zadbanie ubraną. Kobieta szybkim krokiem przemierza ulicę. Od razu można się domyślić, że idzie do pracy. W pewnym momencie coś ją zatrzymuje. To zerwany rzemyk u sandała. Z taką ‘awarią’ dalsza droga jest niemożliwa. Kobieta zsuwa ze stóp obydwa sandały. Bierze je w dłonie, przygląda się im, jakby się z nimi żegnała i ostrożnie, równiutko stawia je na chodniku. Potem, równie energicznym krokiem, boso zmierza do pracy.
Na kanwie tego, odmalowanego drukowaną literą, obrazu, autor rozprawia się z największą bolączką współczesności - materializmem. Pozwólcie, że zacytuję kilka wybranych myśli:
- Największymi wrogami „być” są „robić” i „mieć".
Człowieka sądzi się nie po tym, kim jest, ale co robi lub co posiada, po jego osiągnięciach lub stanie konta bankowego. W konsekwencji czujemy ciągły przymus by pracować i nabywać, trapić się i gromadzić. Pragniemy, aby inni byli pod wrażeniem tego, co robimy oraz naszego majątku materialnego lub umysłowego, to znaczy wszelkich pomysłów oraz planów doskonalenia tak siebie, jak i całego rodzaju ludzkiego. - Pęd do działania, posiadania, wykazywanie się efektami, bicie rekordów bierze nad nami władzę i w ten sposób usuwa z życia naszą prawdziwą osobowość. Jesteśmy tak zajęci robieniem i nabywaniem, że nie mamy czasu „być”.
- Jeśli chcemy „być” naprawdę sobą, musimy zacząć „być”.
- Na pytanie „Kim jesteś?” większość ludzi odpowiada mówiąc, co robią: Jestem lekarzem, studentem, urzędnikiem, gospodynią domową. „Kim jesteś?”: Pracuję w banku. Albo co lepsze: Jestem na emeryturze. Na emeryturze od czego? Od życia? Dopóki żyjesz, egzystujesz na pełnych prawach. Gdy jednak identyfikuje się kogoś wyłącznie z pracą, w momencie jej zaprzestania życie jakby się kończy i przechodzi po prostu w stan spoczynku.
- To prawda, że nie jest łatwo w pełni odpowiedzieć na pytanie „Kim jesteś?” Jednak powinniśmy umieć określić tożsamość człowieka zarówno bez zbytniego filozofowania, jak i bez etykietki związanej z pracą czy bez dowodu osobistego. [...] str. 201
- W przywróceniu wartości „jestem” przeciwko „robię” czy „mam” bardzo pożyteczne jest nasze zdrowe oderwanie się.
- Nadal pracuję i robię to, czego się po mnie spodziewają w pracy i w domu, ale nie jestem zależny od wyników czy stanu posiadania, którymi chciałoby się zmierzyć wielkość mojego życiowego sukcesu. Potrafię korzystać z rzeczy, kiedy je napotykam i potrafię się bez nich obejść, kiedy nie są dla mnie dostępne. Posiadanie wewnętrznej wolności od zewnętrznych przywiązań; wolności, dzięki której można się bez nich obejść - ułatwia przejście przez życie w spokoju ducha i zapewnia otwartość umysłu pozwalając brać to, co przychodzi, a zostawiać to, co odchodzi.
- To wzbogaca osobę i przywraca wartość życiu. [...] str. 203
Może więc warto spróbować żyć w myśl słów wypowiedzianych przez Jezusa podczas kazania na górze? Zapisane one są w Ew. mateusza 6:19-21: Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną; ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną. Albowiem gdzie jest skarb twój – tam będzie i serce twoje.
Carlos G. Valles, „Odwaga bycia sobą” - Zysk i S-ka Wydawnictwo, 1995, Poznań.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.