W dobie Internetu rzadko znajduję coś w mojej tradycyjnej
skrzynce pocztowej. Co najwyżej są to prenumerowane przeze mnie czasopisma.
Listy i faktury dostaję w postaci elektronicznej. Mimo to, wciąż mam jeszcze
odruch zaglądania do skrzynki. Wczoraj rano też zajrzałam, nie spodziewając się
niczego, a tu niespodzianka… Gruba
koperta z Fundacji „Życie i Misja” z Ustronia. Format nie gazetowy, czyli nie
są to „Nasze Inspiracje”... Ulotki na konferencję to też nie są. Już, już wyczułam palcami - książka!
Tak, książka. Najnowsza pozycja Wydawnictwa Koinonia. Autor
Alina Wieja. Tytuł książki „Być mądrą mamą”. To miło dostać taką książkę w
przededniu Dnia Matki. Od razu zaplanowałam sobie, że ją szybko przeczytam i w
Dniu Matki podaruję mojej synowej. Jest wspaniałą mamą mojej wnuczki, a na
dniach zostanie po raz kolejny mamą. Tym razem dostanę w darze wnuczka.
Bardzo zachęciły mnie słowa z listu dołączonego do książki: Przekazując egzemplarz tej książki, modlę
się, aby zawarte w niej treści były dla Ciebie zachętą i błogosławieństwem.
Jednocześnie chcę prosić o pomoc w promowaniu tej pozycji wśród kobiet, dla
których przesłanie to może okazać się pomocą i wnieść w ich życie nadzieję, bez
względu na to, na jakim etapie bycia mamą obecnie się znajdują.
Z przyjemnością to czynię!
To jest naprawdę wspaniała, mądra książka. Bardzo pouczająca
i bardzo praktyczna. Czytałam ją zainspirowana jej treścią, a też stylem i
formą przekazu pełnych mądrości i pisanych od serca wskazówek dla matek na każdym etapie
macierzyństwa. Jestem matką trzydziestolatka i prawie podwójną babcią, a
znalazłam w tej książce wiele cennych rad dla siebie. Znalazłam w niej zachętę i pociechę; konstruktywną krytykę i napomnienie. Obudziła we
mnie wiele pięknych wspomnień i dała cenne pomysły na teraz. Bo po co zwlekać…
Pobudziła do łez i do uśmiechu, również z powodu moich własnych doświadczeń.
Książka ma dwie części. Pierwsza skupia się na wyjaśnieniu roli
matki w życiu dziecka. Druga, bardzo praktyczna, koncentruje się na dziecku.
Zatytułowana jest „Wołanie z serca każdego dziecka”. Myślę, że tytuły kolejnych rozdziałów zachęcą
was do zapoznania się z tą książką. Oto one: Mamo, kochaj mnie prawdziwie!; Mamo,
chcę poznać prawdę; Mamo, pokaż mi,
jak okazywać szacunek; Mamo, naucz
mnie wdzięczności; Mamo, porozmawiaj
ze mną i pociesz mnie; Mamo, ustalmy
mądre granice; Mamo, przebacz mi,
proszę; Mamo, módl się o mnie. Gorąco polecam. Naprawdę, to nie ma
znaczenia, czy wasze dzieci mają 3 lata czy lat 30. Treść tej książki nie
stawia żadnych ograniczeń.
Zakończę dwoma cytatami. Stanowią one swego rodzaju klamrę,
ponieważ jedna myśl przemówiła do mnie już na początku pierwszego
rozdziału. Druga w zakończeniu.
„Każda mama wywiera
ogromny wpływ na życie swojego dziecka, na kształtowanie jego poczucia
wartości, marzeń i osiągnięć, na realizację celów, a także na budowanie relacji
z innymi ludźmi, poczucie szczęścia i spełnienia. Jest dla niego jedną z
najbardziej znaczących osób w całej historii jego życia. Jej postawa,
charakter, reakcje, a przede wszystkim nastawienie do własnego dziecka to
czynniki, które kształtują jego osobowość. I to nie tylko wtedy, gdy dziecko
jest w domu. Ten wpływ sięga o wiele dalej i głębiej, także w jego dorosłe
związki i wybory, a nawet w wymiar jego życia wiecznego.”
„Podsumowując
przesłanie tej książki, pragnę zachęcić każdą mamę, by była mądrą mamą, która wyświadcza
swoim dzieciom dobro. Która uczy je, przekazuje wartości, zachęca, pociesza, inwestuje,
pomaga, leczy, inspiruje. Ale nade wszystko kocha miłością bezwarunkową.
Zarówno wtedy, kiedy dzieci są jeszcze w domu, pod jej bezpośrednia opieką, jak
i wtedy, gdy są już dorosłymi ludźmi i założyli swoje własne rodziny.”
Przyjmijcie te cytaty, jako moje życzenia dla was, z okazji
Dnia Matki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.