W zasadniczym jedność, w pozostałym wolność, we wszystkim miłość. (Augustyn z Hippony) W zasadniczym jedność. Co dla mnie jest zasadniczym? Jeden Pan, jeden Duch, jeden Syn, jedno ciało, jedna wiara, jeden chrzest, jedna nadzieja, jeden cel - chwała dla Boga. (Ef. 4:1-6)
W pozostałym - wolność. Co jest dla mnie tym pozostałym? Rzeczy drugorzędne, nieistotne dla mojej osobistej wiary i dla Kościoła. Są to rzeczy zewnętrzne, na których ludzie lubią się skupiać, aby odsunąć uwagę od rzeczy wewnętrznych, duchowych. Te rzeczy drugorzędne nie mogą stać się równe rzeczom nadrzędnym, nie mogą stać się moim więzieniem. A jeśli jest coś, co mnie więzi i uważam tę rzecz za słuszną, dobrą, szlachetną, to może być to prawda dla mnie, ale nie mogę jej narzucać innym. Oni mają prawo do bycia wolnymi.
A we wszystkim miłość. Moja miłość do ludzi jest, tak naprawdę, wyrazem mojej miłości do Boga. Bóg bardzo poważnie podchodzi do kwestii miłości. On nie tylko pragnie, abym kochała Jego, siebie samą i bliskich - tych, którzy zasługują na moją miłość: rodzinę, przyjaciół, braci i siostry z Kościoła. Bóg jest o wiele radykalniejszy w Swoich wymaganiach. On mówi: miłujcie nieprzyjaciół waszych, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą, błogosławcie tym, którzy was krzywdzą... (Ew. Łukasza 6:27-35) W tej dziedzinie jeszcze wiele mi brakuje. Augustyn byłby niepocieszony i Pan Bóg też nie zawsze jest...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.