wtorek, 16 lutego 2010

Kącik dobrej książki

„Zaskoczeni łaską” , P. Yancey, Credo, 2003
Nie jest to nowa książka. Została wydana w 2003 roku, przeczytałam ją stosunkowo dawno - w czasie, kiedy ustępujący prezydent Aleksander Kwaśniewski podejmował ważne decyzje dotyczące ułaskawienia kilku mniej lub bardziej znanych skazańców. Obserwując panującą wokół tego procesu atmosferę, zdałam sobie sprawę, że w naszym kraju niewielu ludzi ma pojęcie czym jest łaska (z Ministrem Sprawiedliwości na czele). I raczej jest to zrozumiałe, skoro 95% narodu wierzy w zbawienie z uczynków, a nie z łaski. Książka Philipa Yancey’a powinna stać się lekturą obowiązkową dla każdego Polaka - poczynając od tych z najwyższych szczebli.
Czytając tę książkę wiele się nauczyłam na temat łaski, chociaż nadal mogę powtórzyć za autorem: Ja osobiście tylko się wokół łaski pokręciłem, jak ktoś, kto spaceruje dookoła katedry, której ogrom nie pozwala objąć jej wzrokiem w całości.
Bardzo spodobała mi się definicja łaski podana przez Yancey’a: Łaska oznacza, że nie możemy zrobić nic, aby Bóg nas bardziej kochał. Łaska oznacza też, że nie możemy zrobić nic, aby Bóg kochał nas mniej. Natomiast, chrześcijanin wypełniony łaską to człowiek, który patrzy na świat przez „łaskawe okulary”. Mam nadzieję, że choć w niewielkim stopniu jestem takim chrześcijaninem (chrześcijanką). Nie chcę postępować jak Jonasz, który, kiedy Bóg odstąpił od swojego gniewu i nie zniszczył Niniwy, zamiast cieszyć się, pogniewał się na Boga i oburzony zawołał: ... Ach, Panie! Czy nie to miałem na myśli... Dlatego... uciekałem do Tarszyszu; wiedziałem bowiem, że Ty jesteś Bogiem łaskawym i miłosiernym, cierpliwym i pełnym łaski, który żałuje nieszczęścia. (Ks. Jonasza 3:1-4:3)

„Pogłoski o tamtym świecie”, Philip Yancey, Credo, 2005
Jest to świetnie napisana i interesująca propozycja z dziedziny codziennego chrześcijańskiego życia w tym upadłym świecie.
Jak sam autor wyznaje, napisał on tę książkę z myślą o wszystkich, którzy żyją na „pograniczu wiary”. [...] Wielu żyje w takim pasie ziemi niczyjej, jeśli o wiarę idzie. [...] U źródeł powstania tej książki legło pytanie o wiarę właśnie. [...] Jeśli chodzi o mnie, ta ogromna przepaść ziejąca pomiędzy wiarą a niewiarą sprowadza się do jednego prostego pytania: Czy świat widzialny wokół nas to rzeczywiście wszystko, co istnieje? Czy przypadkiem wiara nie zwodzi nas, każąc widzieć świat, którego nie ma? A może objawia nam rzeczywistość, której bez wiary dostrzec się nie da? (str. 9-10) Biblijna perspektywa świata ukazuje rzeczywistość jako całość bez żadnego szwu, bez żadnego podziału pomiędzy świętym a świeckim czy naturalnym i ponadnaturalnym. Istnieje jedynie Boży świat, święty świat, skalany ludzkim buntem. Nasza misja polega na połączeniu ich ze sobą, na jednoczeniu i uświęcaniu Bożego świata, na budowaniu przyczółków Bożego Królestwa w pozbawionym świętości miejscu, jakim jest nasza ziemia. (str. 245)
„Z kart historii przekonujemy się, że chrześcijanie, którzy najwięcej uczynili dla obecnego świata, należeli zarazem do tych, którzy najwięcej myśleli o świecie przyszłym.” C.S. Lewis
Czytając tę książkę, warto zadać sobie pytanie: Czy jestem takim chrześcijaninem, który czyni różnicę w tym świecie?
Zachęcam też do przeczytania książki P.Y. "Jezus jakiego nie znałem". Kilka słów o niej: KLIKNIJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.