Książki o cierpieniu
Cierpienie jest nieodłącznym elementem naszego życia. Na każdego z nas przychodzi taki moment, że najłatwiej jest nam zidentyfikować się z samym Jobem (Hiobem) i jego pytaniami dotyczącymi sensu cierpienia i sensu życia w jego cieniu oraz pytaniami dotyczącymi roli Boga w tym wszystkim. Nasze półki uginają się od książek, których autorzy próbują odpowiedzieć na typowe ‘hiobowe’ pytania, które nie zmieniły się w swojej treści od tysiącleci. O trzech z nich słów kilka.
Understanding Job, Lim Kou, USA, 2003r.
Jest to refleksja nad znaczeniem i celem Hiobowego cierpienia. Książka jest próbą odpowiedzenia na trudne pytania: Dlaczego Bóg przyzwolił, aby szatan tak dotkliwie dokuczył Hiobowi? Dlaczego Hiob załamał się pomimo swojej moralnej i duchowej renomy? Dlaczego Bóg nie odpowiadał wprost na kłopotliwe pytania Hioba? Czy szatan triumfował? Czy Bóg był usatysfakcjonowany z postawy Hioba? Czy Hiob był zwykłą, bezradną ofiarą w rywalizacji pomiędzy Bogiem a szatanem? Czy w całym tym wydarzeniu jest jakiś sens?
Treść tej książki jest oparta na kazaniach głoszonych w jednym z chrześcijańskich kościołów. U jej podłoża leży przekonanie, że Księga Hioba jest księgą o głębokim znaczeniu, poprzez którą Bóg pragnie uczyć nas głębokich prawd - prawd, które są najistotniejsze, aby z całego serca żyć życiem pełnym niezłomnego poświęcenia Bogu.
Smutek, C.S. Lewis, Wydawnictwo Esprit, Kraków, 2009r.
„Smutek” nie jest zwyczajną książką. To pamiętnik. Ta książka, to człowiek emocjonalnie obnażający się w swoim Getsemane. Opowiada o bólu nie do wytrzymania, pustce i żalu po utracie osoby bliskiej, jaki niewielu spośród nas będzie musiało znosić. Bo im większa miłość, tym większe cierpienie. Im silniejsza wiara, tym mocniej szatan szturmuje jej fortecę.
Lewis miał odwagę wściekle wrzeszczeć na Boga, wątpić i wierzgać. To część zdrowego przeżywania bólu, do której rzadko ktoś nas zachęca. Miał odwagę, aby się przyznać do powątpiewania w to, co z taką pewnością siebie głosił. A tym, co prześwieca przez ostatnie strony jego dziennika, jest afirmacja miłości do zmarłej Joy i jej miłości do niego - i to, że kontekstem dla tej miłości jest miłość Boga. Świadczyć mogą o tym dwa znamienne fragmenty (jeden z początku, drugi z końca dziennika).
Pierwszy: A gdzie tymczasem jest Bóg? Oto jeden z najbardziej niepokojących symptomów. Kiedy jesteś szczęśliwy, tak szczęśliwy, że nie odczuwasz żadnej potrzeby Boga… zostajesz - lub tak ci się przynajmniej wydaje - przyjęty z otwartymi ramionami. Ale zwróć się do Niego w rozpaczliwej potrzebie, kiedy wszelka inna pomoc zawodzi - z czym się spotykasz? Z drzwiami zatrzaśniętymi przed nosem, zaryglowanymi od wewnątrz. Rygiel zasunie się z hałasem raz i drugi. A potem cisza. Możesz śmiało odejść. Bo im dłużej będziesz czekał, tym cisza będzie stawała się głębsza.
Drugi: Kiedy stawiam Bogu pytania, nie otrzymuję odpowiedzi. Lecz to dość szczególny brak odpowiedzi. Już nie zamknięte drzwi. Raczej milczące, z pewnością nie pozbawione współczucia spojrzenie. Tak jakby On nie potrząsał głową w odmowie, lecz uchylał pytanie. Jakby mówił: „Spokojnie, dziecko. Ty nie rozumiesz”.
Rozczarowany Bogiem, Philip Yancey, Wydawnictwo „Pojednanie”, Lublin, 1993r.
I ten autor również stawia szczere pytania, których niewielu ma odwagę postawić głośno: Gdzie jest Bóg, który zakasałby rękawy i wkroczył z mocą w moje życie? Czy Bóg gra nie fair? Czy Bóg milczy? Czy Bóg się ukrywa? Yancey stawia pytania i szuka na nie odpowiedzi. I jak zwykle zaskakuje. To u niego lubię.
Mnie zaskoczył tym, że w pierwszej części książki (książki, którą napisał po kilkutygodniowej lekturze Biblii w samotności) pokazał mi Boga, który wkroczył w życie Swojego ludu, który grał fair, który nie milczał i który się nie ukrywał. Boga, który w ostateczności objawił się nam i przemówił do nas przez Jezusa Chrystusa. Czy takim Bogiem można być rozczarowanym? Nie! To raczej On ma tysiące powodów, by Sam być rozczarowanym.
Yancey pisze: Bóg odpowiedział na pytanie o niesprawiedliwość nie słowami, lecz osobistą wizytą - wcieleniem. Jezus to żywy dowód z krwi i kości pokazujący nam, co Bóg czuje w związku z niesprawiedliwością. On wziął na siebie ciężar życia, ciężar fizycznej rzeczywistości w jej najbardziej niesprawiedliwej postaci. Mówiąc krótko udzielił ostatecznej odpowiedzi na wszystkie dręczące nas pytania na temat dobroci Boga.
W drugiej części książki autor skupia się na człowieku - jego podejściu do trudów życia. I tutaj nie można podać lepszego przykładu, jak tylko osobę Hioba.
Ta część zainspirowała mnie wieloma cennymi myślami:
- odnośnie Księgi Hioba: Głównym tematem tej księgi nie jest cierpienie: Gdzie jest Bóg, gdy cierpimy? Głównym tematem jest wiara: Gdzie jest Hiob, gdy cierpi?
- Hiob jest jedynie najwyrazistszym przykładem tego, co wygląda na powszechne prawo wiary. Wiara, którą Bóg ceni, rozwija się najlepiej, gdy wszystko załamuje się, gdy Bóg milczy, gdy ogarnia nas mgła.
- Paul Tournier powiedział: Gdy nie ma już dłużej żadnej możliwości wątpienia, nie ma też już żadnej możliwości wiary.
- Psalm 23 jest wzorem wiary dziecięcej. Psalm 22 - wzorem wierności, głębokiej, bardziej niewytłumaczalnej wiary. Życie z Bogiem musi obejmować dwa rodzaje wiary: możemy mieć chwile niezwykłej bliskości, gdy każda modlitwa wysłuchiwana jest w realny sposób i gdy Bóg wydaje się nam bliski i pełen troski o nas. Możemy też doświadczać „mgły”, kiedy to Bóg pozostaje milczący, gdy nic nie działa według ustalonych reguł, a wszystkie obietnice biblijne wydają się jaskrawo fałszywe. Wierność oznacza nauczenie się, aby ufać, że poza zasięgiem mgły Bóg w dalszym ciągu panuje i nie porzucił nas, niezależnie od tego, co może nam się wydawać.
- Jedną z ważnych lekcji płynących z Księgi Hioba jest to, że możesz powiedzieć Bogu wszystko. Zrzuć na Niego swój smutek, gniew, wątpliwość, zgorzknienie, zdradę, poczucie rozczarowania - On przyjmie wszystko.
W tymże temacie polecam również:





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.