Coffee break - zachowanie zdrowego balansu
…Tak mówi Pan: Przystańcie na drogach i patrzcie, pytajcie się o odwieczne ścieżki, która to jest droga do dobrego i chodźcie nią, a znajdziecie odpoczynek dla waszej duszy!… Ks. Jeremiasza 6:16
Aby móc odpoczywać - potrzeba dokonywać właściwych wyborów. Potrzeba mądrości.
Oto przykład:
Co robi lekarz - który cały rok spędza na pomaganiu swoim pacjentom, w poradzeniu sobie z całym wachlarzem dolegliwości fizycznych, lub emocjonalnych i umysłowych zaburzeń - aby samemu nie zaangażować się emocjonalnie? (Kiedy pracowałam w szpitalu, tak bardzo przejmowałam się stanem niektórych pacjentów, że miewałam podobne objawy chorobowe.) Co robi, aby się nie wypalić? Gdzie ucieka, aby przynieść ulgę swojemu umęczonemu ciału i duszy? By nabrać dystansu?…
Oczywiście, mogę tu zacząć wymieniać cały szereg zagranicznych kurortów i atrakcyjnych miejsc do spędzenia wakacji i wypoczynku. Ja jednak znam lekarza, który zawsze część swojego urlopu spędza na wsi. Na gospodarce swojego ojca, pomagając mu przy sianokosach. Ta ciężka praca, wykonywana w upale i w pocie, pozwala mu doskonale wypocząć. I, jak twierdzi, jest satysfakcjonująca - ma swój początek, środek i koniec J… w odróżnieniu od pracy lekarza, która czasem zdaje się nigdy nie kończyć, lub nie kończy się tak, jak pacjent i lekarz by sobie tego życzyli.
Każdy z nas potrzebuje odpoczynku, który jest swego rodzaju antytezą do tego, co wykonuje przez cały dzień. Potrzebujemy takiego zdjęcia pajęczyny, którą zarośliśmy, czy po prostu - potrzebujemy wstrząśnienia naszej codziennej rutyny.
Ci, którzy są zaabsorbowani „pracą umysłową”, potrzebują takiego hobby czy takich zajęć, które pozwolą im się poruszać, popracować rękami, i które sprawią im przyjemność. I odwrotnie, ci, którzy pracują ciężko fizycznie cieszą się, kiedy mogą odpoczywać biernie - poczytać książkę, zapisać się na jakiś kurs językowy, czy nawet poukładać puzzle.
Ci, którzy pracują z ludźmi, w warunkach podwyższonego stresu, na pewno znajdą przyjemność w zajmowaniu się ogródkiem, lub na spędzaniu czasu na takich aktywnościach, które pozwolą im spędzać czas w odosobnieniu. Ci, natomiast, którzy pracują samodzielnie, w pojedynkę - chętnie spędzą swój wolny czas w gronie przyjaciół.
Każdy z nas potrzebuje być całkowicie „wyautowany” od swojego trybu pracy, chociażby na chwilę - każdego dnia i przynajmniej na tydzień lub dwa w ciągu roku. To jest podstawa do zachowania w życiu zdrowego balansu!
***
Zbudził się wcześnie. Z przyzwyczajenia. Sięgnął w kierunku stolika nocnego, żeby sprawdzić dokładną godzinę na telefonie komórkowym, ale dłoń trafiła w próżnię. Uświadomił sobie, że przy łóżku nie ma stolika, że to nie jego dom.
Wtulił jeszcze na moment twarz w poduszkę pachnącą jakimiś ziołami, ale sen już nie powrócił. Przez lniane zasłony wkradały się do pokoju ciepłe promienie słońca. Czuł je na twarzy. Słyszał ćwierkanie ptaków. Żadnych zgrzytów, żadnych klaksonów, żadnych stuków. Tak inny poranek od tych, które znał na co dzień.
Pomyślał, że szkoda dnia na wylegiwanie się w łóżku, chociaż jeszcze trzy dni temu, marzył o tym, by spać do południa. Wyszedł przed dom, tak jak był ubrany - tylko w piżamę i na boso. Na trawie lśniła jeszcze rosa, powietrze pachniało ogrodem, który rozkwitał wokół domu. Ciepło słońca walczyło wciąż jeszcze z chłodem pozostałym po nocy, ale już wiedział, że dzień będzie upalny.
Wrócił do domu, żeby zabrać ze sobą Biblię. Poszedł do sadu, w którym dojrzewające owoce uginały gałęzie niemal do samej ziemi. Znalazł dogodne miejsce i usiadł, opierając plecy o szorstki pień jabłoni. Starał się nie śpieszyć, odgonić od siebie wewnętrzny przymus myślenia o zadaniach, które czekały na niego w ciągu dnia. Teraz nie musiał patrzeć na zegarek. Nie musiał się bać, że spóźni się na spotkanie, przeoczy coś ważnego w dokumentach. Miał urlop i chciał naprawdę odpocząć. Otworzył Biblię...
Po śniadaniu poszedł na długi spacer. Łąki ciągnęły się aż po horyzont, ciesząc oczy bielą rumianków i czerwienią maków. Czyste niebo załamywało się za zieloną linią. Dawało to wrażenie, że niebo i ziemia są do siebie przyszyte jak dwie różnobarwne tkaniny, stanowiące doskonały zestaw. Ogarniał spojrzeniem przestrzeń, czując jak jego ciało odpręża się, chłonie spokój. Porządkował myśli i analizował ostatnie miesiące pod kątem zmian, jakie pragnął zaprowadzić w swoim życiu po powrocie. Już od dawna nie czuł się tak blisko Boga, blisko Jego miłości. Rozważał słowa, które przeczytał, siedząc pod jabłonią. Jego serce zatęskniło podwójnie za rozmową i przebywaniem tylko z Nim. Przez chwilę pomyślał o Dawidzie - pasterzu. Dawid pasący owce, walczący z lwem w obronie stada. Dawid uwielbiający Boga pośród zieleni i beczenia owiec. I pomyślał o Dawidzie - królu. Dawidzie uwikłanym w nowe, trudne obowiązki i pokusy. Niełatwo jest być królem i oddanym Bogu człowiekiem. Niełatwo być szefem firmy i zachowywać Boże Słowo w sercu, trzymać właściwy kurs - rozmyślał gryząc słodkie źdźbło.
Wiatr przeczesywał łąki, dotykając go łagodnymi podmuchami. Człowiek położył się wśród kojącego zapachu rumianków i zapatrzył w niebo. Chciał słuchać. Słuchać swojego serca, swoich myśli i emocji. Pragnął słuchać Boga... Nabrać Jego sił na kolejne, długie miesiące pracy. Wiedział, że takich chwil jak ta, będzie niewiele - lecz są tym cenniejsze. Tym bardziej warto je wykorzystać na odbudowanie mostów do Boga, uzupełnienie duchowych puzzli, zgubionych w pośpiechu, zmęczeniu i stresie.
Te chwile będą procentować później, gdy zabraknie czasu na długi spacer, gdy będzie trudno o ciszę i samotność. Kiedy serce przytłoczy nadmiar obowiązków i niepokój o wiele spraw. Być może wtedy myśl powróci do rumiankowego zapomnienia, serce zabije mocniej - a słowa zapisane w Biblii na nowo rozjaśnią pochmurne niebo nad miastem i w duszy. Być może radość z obecności Boga w życiu, rozkwitnie jak łąka pełna rumianków, a Dawidowe psalmy powrócą jak ptaki i przez jedną, małą chwilę człowiek poczuje tę bliskość, bliskość Boga. (Kasia Zychla, Rumiankowe zapomnienie)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.