Kończy się zima. Dzisiejsze słońce wyraźnie na to wskazywało. Jak usłyszałam w TV, jutro zaczyna się wiosna meteorologiczna, a kalendarzowa - wiadomo, już za trzy tygodnie.
W kontekście rozważań na temat ‘dobrej książki’, zacytuję dziś słowa jednego z moich ulubionych felietonistów - Henryka Dominika. Zima to dobry czas na czytanie książek. Za oknami mróz, zawieja sypie śniegiem (u nas tak sypało jeszcze wczoraj), więc wychodzimy z domu tylko wtedy, gdy musimy… Widno jest zaledwie kilka godzin, a w domu ciepło i światło lampy wzywają do zaszycia się w miękkości fotela oraz poddania się późnym popołudniem w niewolę dobrej książki. A tych nie brakuje… (Zwiastun 2/2011)
Ostatnio zdarzyło się mi, i mojemu mężowi, taką dobrą książkę otrzymać. To wyjątkowy prezent pożegnalny od grupy małżeństw, którym przez ostatnie dwa lata służyliśmy, organizując "Spotkania dla Małżeństw". Może nie brzmi to zbyt szczęśliwie :-), cały czas myśleliśmy o zmianie nazwy na bardziej chwytliwą, ale formie i tematyce tych spotkań nie można niczego zarzucić (KLIKNIJ).
„Otucha zmienia wszystko”- błogosław i bądź błogosławiony, John C. Maxwell, Oficyna Wydawnicza LOGOS, Warszawa, 2011r.
Jest to książka o tym, jak ważne są słowa otuchy, zachęty, podziwu, wsparcia w życiu każdego człowieka. Otucha działa w dwie strony. Nie można być tylko osobą dającą otuchę innym. I nie można być osobą, która tylko karmi się otuchą ze strony innych. Podtytuł książki wyraźnie tę prawdę podkreśla - błogosław i bądź błogosławiony.
Autor pisze: Każdy potrzebuje otuchy. Każdy też, kto ją otrzymuje, doświadcza zmiany - zarówno młody, jak i stary, znany i nieznany, ten, kto odnosi wielkie sukcesy, i ten, zadowalający się skromniejszymi.
Czytaliśmy tę książkę wspólnie. Często tak robimy, kiedy treścią książki są jakieś krótkie rozważania. Tym razem nie było to jedynym powodem. Po prostu, mieliśmy taką potrzebę. Ta książka pozwoliła nam odkryć, jak ważna dla nas jest otucha i jak bardzo nam jej ostatnio brakowało. Zrozumieliśmy pewne mechanizmy, które wpływają na to, że komuś łatwo przychodzi dodawanie otuchy lub stanowi to ogromną trudność. Mogliśmy zastanowić się nad tym, jak to się dzieje w naszym życiu. Czy jesteśmy ludźmi, którzy zachęcają, błogosławią… Zastanawialiśmy się nad sukcesami, jakie w tej dziedzinie odnieśliśmy i nad błędami, które popełniliśmy. Rozmawialiśmy z wdzięcznością o osobach, które - poprzez słowo zachęty - uczyniły w naszym życiu różnicę. Jak to napisał John C. Maxwell: Człowiek jest w stanie zajść znacznie dalej, jeśli ktoś w niego wierzy. Doświadczyliśmy tego niejednokrotnie.
Ci, którzy znają twórczość Johna C. Maxwella, wiedzą, że pisze on głównie do liderów. Jednak tę książkę spokojnie mogę polecić każdemu. Jej dodatkową zaletą jest piękna szata graficzna. Zachęca ona nie tylko do zagłębienia się w lekturze, ale jest też świetnym materiałem na prezent dodający otuchy. Zresztą, wydawca o tym pomyślał, dając możliwość wpisania dedykacji.
A jak rozpoznać kogoś, komu potrzeba otuchy? Ta osoba oddycha. Truett Cathey
Drodzy Przyjaciele, dziękujemy, że Wy to rozpoznaliście....
Drodzy Przyjaciele, dziękujemy, że Wy to rozpoznaliście....

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.