„Jak powstawały pieśni ze Śpiewnika Pielgrzyma” - jest to praca zbiorowa pod redakcją Andrzeja Byrta. Wydawca Bur Media, 2007.
Bardzo gorąco polecam tę ciekawą i bardzo wartościową książkę. Dzięki tej lekturze poznacie, jak wielkie dramaty kryły się za kulisami powstawania wybranych, uznanych za najpiękniejsze i najbardziej przemawiające (do dziś) pieśni. Słowa przelane na papier - przez autorów zagranicznych i rodzimych - oddają stan serc i ducha piszących. I są dla czytelnika, w połączeniu z historią powstawania tych słów, ogromnym zbudowaniem.
Naprawdę warto jest poznać, jak powstały takie pieśni jak: Gdy na ten świat spoglądam wielki Boże..., Tak, jakim jest..., Za rękę weź mię, Panie..., Gdy pokój niebieski..., Królu mój, Królu chwały... i wiele innych. Zachęcam do przeczytania tej niewielkiej książeczki. Szkoda jedynie, że w śpiewniku tym nie ma pieśni Golgota, której autorką jest Halina Kudzin oraz Cudownej Bożej łaski Johna Newtona. Ale historie ich powstania znamy.
Naprawdę warto jest poznać, jak powstały takie pieśni jak: Gdy na ten świat spoglądam wielki Boże..., Tak, jakim jest..., Za rękę weź mię, Panie..., Gdy pokój niebieski..., Królu mój, Królu chwały... i wiele innych. Zachęcam do przeczytania tej niewielkiej książeczki. Szkoda jedynie, że w śpiewniku tym nie ma pieśni Golgota, której autorką jest Halina Kudzin oraz Cudownej Bożej łaski Johna Newtona. Ale historie ich powstania znamy.
Dodam, że Bóg tak sprawił, że ostatnio mogłam pogłębić wiedzę na temat pieśni chrześcijańskiej dzięki serii artykułów ks. Adama Maliny Między zwrotkami (czasopismo Zwiastun Ewangelicki) oraz dzięki książkom Sharon James. W książce In trouble and in joy opisuje ona życie i twórczość Anne Steele i Frances Ridley Havergal; w książce Elizabeth Prentiss - More love to Thee opisuje życie i twórczość kolejnej wyjątkowej kobiety; a w książce The dawn of heaven breaks wspomina utwory tych autorów, którzy w szczególny sposób doświadczali wieczności już tu na ziemi.
Zachęcam, naprawdę warto zagłębiać się w takiego typu lekturze.
Są pieśni, które się nie starzeją. Chociaż od czasu ich powstania minęły setki lub dziesiątki lat, a swoim stylem nijak nie pasują do dzisiejszej stylistyki muzycznej i językowej, to jednak są wciąż chętnie śpiewane. Ks. Adam Malina
***
„Józef Prower” - książka Tadeusza Żądło o człowieku rzeczy wielkich, niedocenianych i niezauważanych przez innych. Wydawnictwo Idea.
Ma ona nieocenioną wartość dla pokoleń chrześcijan wyrosłych w czasach tzw. ZKE (Zjednoczony Kościół Ewangeliczny). Chyba nie ma osoby, z tego kręgu, która nie znałaby brata Prowera albo przynajmniej nie słyszałaby o nim.
Dlaczego więc polecam tę książkę wam, którzy chodzicie z Bogiem krócej niż rok lub nie dłużej niż 18 lat? Bo myślę, że warto poznać losy ewangelicznego chrześcijaństwa, tu na ziemiach polskich, zaraz po II wojnie światowej. W czasach komuny.
W takich właśnie okolicznościach żył i służył Bogu bohater tej książki - brat Józef Prower i jego „nawrócone skrzypce”. Był człowiekiem tak wszechstronnym, że nie da się nawet w skrócie wyliczyć jego zasług dla Kościoła. O tym musicie przeczytać sami. Bo naprawdę warto jest poznać życie człowieka, który miał jednoznacznie uporządkowane zasady i priorytety swojego chrześcijańskiego życia oraz ustaloną hierarchię wartości i ważności spraw, którym się poświęcał. Już wtedy można było zauważyć, jak ta hierarchia wartości wyglądała: na pierwszym miejscu Bóg i Jego chwała, na drugim miejscu sprawy osobiste, rodzinne, zawodowe i wszystkie inne. Ta generalna zasada chrześcijańskiego życia była przez niego nie tylko wyznawana, ale i praktykowana.
I chyba dlatego, pomimo że od jego śmierci minęło 31 lat, świadectwo jego życia i dzieło jego życia wciąż mają ogromny wpływ na całe rzesze wierzących. Pozostawił po sobie niezatarte wspomnienie człowieka autentycznej wiary.
Polecam tę książkę, nie jako wybitne dzieło literackie, ale jako zachętę dla czytelnika, że można żyć dla Boga z pasją.
Na zakończenie informacja (cytat z tejże książki): W roku 1958 Prezydium Rady Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego otrzymało od władz zezwolenie na wydanie śpiewnika z nutami i śpiewnika tekstowego. Miał to być stary "Śpiewnik Pielgrzyma", oczywiście na nowo opracowany i przeredagowany. Od samego początku Józef Prower był mocno zaangażowany w tworzenie tego śpiewnika. [...] Pod jego kierownictwem, jako głównego redaktora, powstało dzieło pod tytułem "Śpiewnik Pielgrzyma", zawierający 873 pieśni. [...]
Na zakończenie informacja (cytat z tejże książki): W roku 1958 Prezydium Rady Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego otrzymało od władz zezwolenie na wydanie śpiewnika z nutami i śpiewnika tekstowego. Miał to być stary "Śpiewnik Pielgrzyma", oczywiście na nowo opracowany i przeredagowany. Od samego początku Józef Prower był mocno zaangażowany w tworzenie tego śpiewnika. [...] Pod jego kierownictwem, jako głównego redaktora, powstało dzieło pod tytułem "Śpiewnik Pielgrzyma", zawierający 873 pieśni. [...]


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.