niedziela, 4 lipca 2010

Z pamiętnika modraczków


Walentynie i Pawłowi - Katarzyna Zychla

zmierzch rozkłada białe prześcieradła
pod starymi gruszami.
ptaki kwilą w gniazdach, lekki ich sen.
przy płocie czuwają modraczki – one
pierwsze rozpoznają jego kroki,
cichy powiew miłości.

codziennie bywa w tym domu z małymi oknami,
z dróżką prowadzącą do sadu.
tu mieszka człowiek,
który czyta Biblię po zachodzie słońca.
na omszałych schodach zostają ślady.
rozmowa z Bogiem napełnia radością.

człowiek dziękuje za wszystkie dni,
radości i smutki, wszystkie kalendarze
zapisane łaską, która oczy otwiera,
daje siłę kochać i przebaczyć.

takie proste rzeczy,
by liśćmi rozkwitać w niebie,
gdy korzenie w głąb ziemi wrastają
jak stuletnie drzewa.
by nie zapomnieć drogi do domu,
gdzie mieszkań jest wiele
a Bóg czeka na progu, szepcząc znajome imię.

czasem tylko serce zadrży jak trzcina na wietrze,
czy na pewno, gdy przyjdzie, syn człowieczy
to znajdzie wiarę na ziemi?
modraczki nie znają odpowiedzi.
po prostu - tęsknią.


Z tomiku "Z perspektywy źdźbła".
Zapraszam na bloga autorki "Jaśminowa Dolina".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.