poniedziałek, 24 stycznia 2011

Babcia - to ja... cz. 4

Moje obecne życie przypomina wielowarstwową kanapkę o niepowtarzalnym smaku. Składnikami dania są cztery pokolenia: rodzice, my, dzieci i wnuki. Jestem związana z każdym z tych pokoleń, wobec wszystkich członków mam jakieś obowiązki. Mam wiele zadań do wykonania na wielu frontach, wzywają mnie sprawy służbowe i rodzinne, oprócz tego mam jeszcze własne sprawy do zrealizowania.
Tą swoją życiową kanapkę potrafię przyrządzić na wiele sposobów. Najważniejszy jest mój chleb powszedni - manna z nieba darowana przez Boga. Pomiędzy warstwami chleba wszystko się dobrze trzyma. Moje życiowe doświadczenia zapełniły już pokaźną spiżarnię, z której mogę czerpać do woli. To ja decyduję, czy podzielę się z innymi radością i wdzięcznością, czy raczej obciążę ich swoim narzekaniem i nieprzychylnym nastawieniem.
A wnuczka? Wnuczka dodaje smaku mojemu życiu. Dzięki niej chleb powszedni jest najlepszy, jaki mógłby być. Wnuczka jest jak sól: wydobywa ze mnie to, co najlepsze. Wnuczka jest jak korzenna przyprawa: mobilizuje mnie. Wnuczka jest jak marynata: im dłużej z nią przebywam, tym lepsza się staję.

Nasze życie można też porównać do antyków. Starzejąc się, możemy jeszcze zabłysnąć, ukazać swoją wartość, wzbudzić podziw, uczynić swój świat lepszym i piękniejszym. To my jesteśmy dobrem, które będzie przekazane następnemu pokoleniu. I miejmy nadzieję, że nasze dzieci i wnuki rozpoznają wartość, która jest w nas - bo naprawdę mogą się od nas wiele nauczyć. Za naszym pośrednictwem przyszłe pokolenia mogą odziedziczyć to, co było. To jest właśnie nasza wartość, że świadczymy o tym, co było wczoraj, i jednocześnie mamy w sobie potencjał tego, co może wydarzyć się jutro.

Każda z nas ma jakieś pamiątki. Przechowujemy je na strychach, w pawlaczach, składzikach, garażach, garderobach, pod łóżkami, w segregatorach, pudełkach po butach. I wciąż je gromadzimy. Czym są pamiątki? Są to ślady przeszłości, przypomnienia, trofea, świadectwa, relikty. Pamiątka momentalnie przywołuje całe wspomnienie wraz z jego zapachami, smakami i dźwiękami. Pamiątki rodzinne są bardzo ważne. Jako babcie jesteśmy w uprzywilejowanej sytuacji, bo możemy dysponować tymi przedmiotami, które wywołują wiele wspomnień i dzielić się nim z wnukami.
Mam wiele pamiątek po moim Tacie. Spisane losy mojej Mamy. Zarchiwizowane stare rodzinne zdjęcia. Pamiątki dotyczące dzieciństwa mojego syna: zdjęcia, rysunki, niektóre zabawki, małe „adidaski”. Pamiątki i pamiętniki z naszych rodzinnych podróży. Przechowuję wiele listów. I dużo by tu jeszcze wymieniać. Mam duszę kronikarki i archiwistki :-). Teraz mam pudełko z pamiątkami, dotyczącymi mojej wnuczki.

Dom babci to skarbnica wspomnień; pamiątki wypełniają wszystkie kąty i pokrywają każdą ścianę. W powietrzu unosi się cudowny zapach świeżych wypieków, a atmosfera pełna jest miłości i spokoju. Każde zmartwienie, ból czy smutek są szybko ukojone. Dom babci jest jak wielki uścisk.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.