…upamiętaj się… Obj. Jana 2:5b
W Biblii słowo „opamiętanie” (czy „upamiętanie”) oznacza całkowite zawrócenie - zarówno na zewnątrz (zawrócenie ze źle obranej drogi), jak i w środku (całkowita zmiana sposobu myślenia, postępowania). Bez oglądania się wstecz. Opamiętanie - to coś znacznie większego niż poczucie winy. Oznacza pójście dalej niż poczucie winy - oznacza pójście do przemiany. Oznacza zawrócenie z własnej, niezależnej, skoncentrowanej na sobie drogi i przyjęcie Bożej woli dla swojego życia. Stawiamy powoli krok za krokiem, wracając tą samą drogą, którą przeszliśmy. Opamiętanie to punkt krytyczny, decydujący moment w odzyskaniu naszej „pierwszej miłości”, którą zostawiliśmy.
Jak więc możemy zachowywać „pierwszą miłość” do Chrystusa, dojrzewać w wierze, miłości i wydawaniu owoców dla Niego? A może inaczej - co jest przyczyną, że ją tracimy? Po prostu, do naszego życia wkrada się grzech, nawet pomimo tego, że Jezus w pełni go zwyciężył. Znamy Chrystusa, ale zmagamy się z grzechem, ciągle toczy się konflikt pomiędzy ciałem a duchem (świetnie to oddaje List do Rzymian i do Galatów). Dlatego musimy pilnować, co dostaje się do naszego wnętrza. Żyjemy w świecie pełnym zanieczyszczeń i każdego dnia wdychamy wiele niezdrowych substancji. Często, oglądając telewizję czy słuchając muzyki, „wdychamy” niszczące elementy ze świata naszej kultury. Gdy spędzamy czas z pewnymi ludźmi, wywierającymi na nas zły wpływ, wprowadzamy do swego umysłu zanieczyszczone myśli: plotka, kłamstwo, przekleństwo, narzekanie, krytykowanie, obmowa… Seneka napisał: Ilekroć byłem wśród ludzi, wracałem mniejszym człowiekiem. Czy nie czujemy się tak wtedy, kiedy zniżamy się do wątpliwego poziomu naszego rozmówcy?
Potrzebujemy wydechu, usuwającego zanieczyszczenia grzechu oraz wdechu, zawierającego dobroć Bożej łaski i przebaczenia. Uczmy się codziennego wyznawania Bogu swoich grzechów i oddawania Chrystusowi kontroli nad swoim życiem. Chodźmy w pełni Ducha Świętego, który daje moc do zwycięskiego życia.
Być może czujesz się dzisiaj oddalony od Boga o tysiąc kilometrów, ale On jest blisko - na szept modlitwy. Jeśli Go nie dostrzegasz, to być może dlatego, że patrzysz w złym kierunku. Zwrócenie się z powrotem w Jego kierunku jest opamiętaniem. Wystarczy zawrócić o 180. Odwróć się, odszukaj swoje ślady i pobiegnij w Jego ramiona.
Podczas poprzedniego 'odcinka', zaproponowałam wam zrobienie prostej tabeli, w celu porównania swojego obecnego życia z okresem, gdy byliście bliżej Boga. W chwili odosobnienia pomódlcie się w oparciu o tę listę. Zapytajcie Boga, czy są jeszcze jakieś rzeczy, które należałoby dodać. Czerwonym długopisem zaznaczcie te, które wyraźnie wskazują na grzech w waszym życiu. Oddajcie je Bogu. Przeczytajcie sobie Psalm 32 i 51. Dawid napisał te poruszające słowa podczas swoich największych upadków. Psalmy te są zapisem jego głębokiego smutku, żalu, a także podróży powrotnej do radości z Bożej obecności.
Brat Wawrzyniec napisał: Zawsze - w każdej godzinie i w każdej minucie - odsuwałem od mojego ducha wszystko, co mogłoby odciągnąć moją myśl od Boga. To stało się moją codzienną rutyną, od kiedy rozpocząłem moją wędrówkę z Bogiem.
Wierzył, że jakość naszego duchowego życia zależy od doświadczania obecności Bożej; praktykowania jej w życiu codziennym. Jeżeli jest ona praktykowana prawidłowo szybko zostanie osiągnięty stan duchowego spełnienia, satysfakcji. Aby to osiągnąć konieczne jest oczyszczenie serca ze wszystkiego, co mogłoby obrazić Boga.
***
Dojrzewamy w Bożych rękach
jak ziarna
w innych rękach próbujemy dojrzewać
ale nigdy nie dorastamy...
Oddać wszystko
by dostać to co jest naprawdę dobre
Smakować dni
jak kromkę chleba najświeższą
Kłaniać się Bogu sercem
przepełnionym wdzięcznością
niewymuszoną
Modlę się tylko o to
aby odnajdywać Jego myśli
W zwyczajny dzień
na zwyczajnej drodze
W zupełnie niezwykłej przyjaźni
trzymać Go mocno
za rękę
i kochać bez lęku
Jego Obecność i Jego Słowo…
(Kasia Zychla)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.