Miłość ma kolor czerwony
Korona cierniowa na pobladłych skroniach,
Szept przebaczenia na zsiniałych ustach,
W oczach blask nieba, jak błękitna chusta,
I gwoździ stal srebrna na stopach i dłoniach...
Krzyż czarny haniebnie rozpostarł ramiona,
Dokoła zawisła cisza, jak mgła szara,
Zastygła gdzieś w górze skrzydeł ptasich para,
A niebo zakryła ciemnych chmur zasłona...!
Lecz spójrz - tam od krzyża, co w niebo się wspina,
Ścieżyna się wije świetlista i kręta,
A kolor jej żywe maki przypomina?!
Nad tłumem wzniesiona, na krzyżu rozpięta,
To miłość krwi krople w ścieżynę układa,
Przebacza ci winy i... „Kocham...” - powiada...
Maria Bartikowska

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.