Ostatnio kilka spraw zmusiło mnie do zastanowienia się nad dość częstym zjawiskiem w życiu człowieka (głównie chrześcijanina), jakim jest grzech zaniechania. Zwykło się go tłumaczyć słowami z Ewangelii: …duch wprawdzie był ochotny, ale ciało mdłe (Marek 14:38b). A może po prostu - lenistwo?
Pamiętam, jak podczas miesięcznego szkolenia dla kobiet zaangażowanych w służbie Kościoła, prowadzonego przez Haggai Institute na Hawajach, ciągle przypominano nam jeden z podstawowych celów tego szkolenia - przekazanie zdobytej wiedzy ludziom w swoich kościołach, rodakom (uczestniczkami szkolenia były głównie kobiety z krajów Trzeciego Świata). Im szybciej, tym lepiej - korzystając z jeszcze świeżych doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz towarzyszącego im entuzjazmu i podekscytowania.
Na zakończenie szkolenia, nasz dyrektor, Aldo Fontao, ponownie przypomniał nam ten swoisty wymóg. Powiedział wtedy: Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, a największym grzechem większości chrześcijan jest grzech zaniechania. To jedno zdanie pozostało mi w pamięci do dzisiaj, a minęło już kilka lat! Więcej o tym szkoleniu TUTAJ.
Spojrzałam do słownika (posiadam „Słownik wyrazów bliskoznacznych”) i tam przeczytałam, że zaniechanie, to: zaprzestanie czegoś; zaniedbanie czegoś; porzucenie zamiaru, celu; cofnięcie się przed czymś; odstąpienie od czegoś; położenie krzyżyka na czymś.
Jakże często właśnie tak kończy się nasz entuzjazm do służby, do kontynuowania zadania, które się podjęło. Nasz zapał okazuje się być słomiany, nietrwały.
Niedawno przeczytałam książkę LeRoy Lawsona „Kościół Nowego Testamentu - wtedy i teraz” i znalazłam w nim jeszcze jedno określenie na chrześcijan: gnuśni. Człowiek gnuśny, to ktoś leniwy, opieszały, ospały, apatyczny, niemrawy, powolny.
Sǿren Kierkegaard powiedział: Kiedy pewnego dnia zdawany będzie rachunek z niezliczonych tłumów ludzkiej rasy, w rubryce „gnuśni” znajdzie się o wiele większa ilość niż w rubrykach „złodzieje”, „grabieżcy”, „mordercy” razem wzięci.
Przerażająca wizja, nieprawdaż? Ale czyż nie jest ona prawdopodobna?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.